Tusk przyjedzie na Święto Niepodległości. Niech tylko nie zapomni, co wygadywał jego kumpel

Donald Tusk / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Były premier ma pojawić się w Warszawie – na zaproszenie prezydenta Andrzeja Dudy, aby wziąć udział w uroczystościach związanych z obchodami Święta Niepodległości. Informacja o tym wywołała mnóstwo komentarzy. Odniósł się do niej również wicemarszałek sejmu Joachim Brudziński. I przypomniał pewną wypowiedź ważnego wówczas polityka Platformy Obywatelskiej.

Prezydent Andrzej Duda – jak co roku – wystosował zaproszenie na uroczystość Święta Niepodległości do wszystkich byłych premierów i prezydentów. Okazało się, że Donald Tusk po raz pierwszy postanowił przyjąć zaproszenie.

O sytuację był pytany wicemarszałek sejmu. 

Jestem zadowolony za każdym razem, gdy Polacy przy okazji takich uroczystości, jak Święto 11 listopada potrafią świętować razem i chociaż na chwilę schować spory polityczne 
– powiedział Brudziński. 

Trzeba spytać Donalda Tuska, co takiego się wydarzyło, że nagle postanowił wspólnie świętować z prezydentem Andrzejem Dudą 
– dodał.

Wskazywał, że Rzeczpospolita jest jedna, a święto 11 listopada jest świętem wszystkich Polaków – tych, którzy „Polskę noszą w swoim sercu i uważają, że to Rzeczpospolita jest najważniejsza a nie ponadnarodowe struktury, takiej, czy innej organizacji”.

Przypomniał też pewne słowa, które wypowiedział ówczesny kolega Tuska z PO.

Mam też w pamięci czas, w którym Donald Tusk, jako lider obozu politycznego, nie reagował na wypowiedzi chociażby ówczesnego szefa klubu parlamentarnego PO Zbigniewa Chlebowskiego (...), który na słynnej konferencji prasowej, kiedy była 90. rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę i pan prezydent, świętej pamięci Lech Kaczyński zorganizował galę w Teatrze Wielkim, to Chlebowski powiedział, że ani on, ani nikt z Platformy Obywatelskiej na wiejską potańcówkę się nie wybiera 
– powiedział Brudziński.

Na udział Tuska w uroczystościach zareagowali też – ostro – internauci…

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W litewskim sejmie powstała... grupa przyjaciół Donalda Trumpa

Donald Trump / By Gage Skidmore, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=52081539

  

W litewskim parlamencie powstała Grupa Przyjaciół Prezydenta USA Donalda Trumpa. Jej celem jest zachowanie wpływu Stanów Zjednoczonych na kwestie bezpieczeństwa Europy – informuje dziś komunikat Sejmu Litwy.

„Jesteśmy przekonani, że Europa i Unia Europejska swoją siłę i moc geopolityczną, a także kulturalną, powinny kształtować w oparciu o cywilizację euroatlantycką”

- czytamy w oświadczeniu.

16-osobowa Grupa Przyjaciół Prezydenta Trumpa bardzo pozytywnie ocenia „współpracę Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych Ameryki, a także inicjatywy administracji prezydenta USA skierowane na wzmocnienie NATO, zwiększenie wydatków USA na obronę państw europejskich, wspieranie niezależności energetycznej Unii Europejskiej”.

Litewscy parlamentarzyści wchodzący w skład Grupy wyrażają przekonanie, że Litwa wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi powinna nadal podejmować „działania wzmacniające kontakty transatlantyckie, a także zasady wolności i demokracji”. Posłowie opowiadają się za kontynuacją „odstraszających działań wojskowych w Europie Wschodniej i Środkowej, tworzenia obopólnie korzystnej przestrzeni handlowej, rozwijania strategicznych projektów gospodarczych, energetycznych, w dziedzinie bezpieczeństwa”.

Inicjatorem powołania Grupy i jej przewodniczącym jest poseł partii konserwatywnej Związek Ojczyzny - Litewscy Chrześcijańscy Demokraci Laurynas Kascziunas, zastępcami zostali: wiceprzewodniczący Sejmu z rządzącej partii Litewski Związek Rolników i Zielonych Arvydas Nekroszius, a także poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Jarosław Narkiewicz.

Narkiewicz powiedział, że „Grupa ma raczej wymiar symboliczny”, jest „platformą do tworzenia pozytywnego obrazu prezydenta Trumpa i wsparcia USA”.

„Prezydent Trump imponuje mi – powiedział Narkiewicz. - Bardzo mi się podobało to, co powiedział podczas swej wizyty w Polsce o potrzebie zachowania wiary, pielęgnowania tradycji”. Poseł zaznaczył, że „wielu europejskich polityków zapomniało już o tych podstawowych wartościach, które eksponuje prezydent USA”.

„Nie podoba mi się, że jest kształtowana jednostronna, negatywna opinia o Donaldzie Trumpie” - powiedział Narkiewicz, przypominając, że „ten człowiek osiągnął osobisty sukces jako przedsiębiorca, zdobył zaufanie wyborców”.

Na decyzję posła Jarosława Narkiewicza o przystąpieniu do Grupy Przyjaciół Prezydenta USA Donalda Trumpa wpływ miała też opinia Polonii amerykańskiej.

„Rozmawiałem z Polakami mieszkającymi w Ameryce. Oni bardzo pozytywnie oceniają swego prezydenta. Uważam, że żaden inny przywódca państwa nie miał tak pozytywnego stosunku do polskiej społeczności, i to nie tylko w słowach, ale też w czynach”

- powiedział Narkiewicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl