Na Powązkach Wojskowych ponowny pogrzeb gen. Andrzeja Błasika. Cześć Jego pamięci!

/ Twitter/Polska Zbrojna

  

Ńa wojskowych Powązkach w Warszawie odbywają się uroczystości związane z ponownym pogrzebem gen. Andrzeja Błasika. Obecni są m.in. premier Beata Szydło oraz szef MON Antoni Macierewicz.

W mszy żałobnej w kaplicy na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach uczestniczy także szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch oraz wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki. Uroczystości są zamknięte, obecni są tylko przedstawiciele rodziny, Ministerstwa Obrony Narodowej oraz goście oficjalni.

Po nabożeństwie odbędą się uroczystości przy grobie, zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych odegra hymn państwowy. W trakcie odgrywania hymnu nad grobem przelecą samoloty lotnictwa taktycznego.

Gen. Andrzej Błasik był po śmierci atakowany przez ministrów rządu Donalda Tuska, przez Rosjan oraz ich medialnych popleczników w Polsce. Ewa Błasik, wdowa po generale, pytana rok temu przez "Gazetę Polską", do kogo ma żal za tę kampanię oszczerstw, mówiła:

Przede wszystkim do Edmunda Klicha, który w pierwszych tygodniach i miesiącach zaprzepaścił możliwość przeprowadzenia wiarygodnego badania katastrofy smoleńskiej. Ten człowiek nigdy nie powinien znaleźć się na stanowisku, które mu powierzono. Zajmował się lotnictwem cywilnym, a tutaj badał lot wojskowy, co wyraźnie go przerosło. Nie dość, że był wyjątkowo uległy wobec Rosjan, to jeszcze - jak mówią świadkowie - zachowywał się jak człowiek niezrównoważony emocjonalnie. 

Edmund Klich wyrządził ogromną krzywdę zarówno śledztwu, jak i mojemu mężowi. Jakim cudem głos gen. Błasika rozpoznawał płk Kędzierski, absolwent rosyjskiej uczelni? Należy też pamiętać, że to przecież płk Klich ogłosił jako pierwszy w TVN że mój śp. mąż wywierał jakoby nacisk na załogę, przebywając w kabinie pilotów.

Niebywałym skandalem było także twierdzenie ekspertów tzw. komisji Millera o „presji pośredniej” ze strony mojego męża. A przecież piloci - wiedząc, że na pokładzie są najwyższej rangi generałowie - musieli przestrzegać wprowadzonej właśnie przez gen. Błasika instrukcji HEAD. Dla Andrzeja bezpieczeństwo było priorytetem lotniczej służby. Wiedzieli o tym lotnicy NATO i sił powietrznych USA, którzy wyrażają się o moim mężu z największym uznaniem.

Ogromny żal mam zresztą do wszystkich ekspertów, którzy licząc na karierę, awanse i zyski, służyli kłamstwu i propagandzie. Tymczasem ludzie, którzy ośmielali się mówić prawdę albo chociaż wyrażali wąpliwości, byli odsuwani na bok, wyśmiewani i obrażani. Innych spotykały - lub mogły spotkać - jeszcze poważniejsze konsekwencje. Wystarczy wspomnieć o poruczniku Arturze Wosztylu - pilocie Jaka-40, któremu kilkakrotnie przecinano przewody hamulcowe w aucie.


Oto przypomnienie tej medialnej nagonki:

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wymiar sprawiedliwości nie odpuszcza Piotrowi N. Dziennikarz usłyszał kolejne zarzuty!

/ Wikimedia Commons/Sławek/CC BY-SA 2.0

  

Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia. Dziennikarz usłyszał zarzuty dotyczące jazdy samochodem bez ważnego przeglądu, ubezpieczenia i bez prawa jazdy. Wyznaczono także termin rozprawy, podczas której odpowie za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych.

Obwinionemu zostały przedstawione zarzuty dotyczące trzech wykroczeń - prowadzenia pojazdu bez ważnych badań technicznych, obowiązkowego ubezpieczenia OC, a także bez wymaganych uprawnień, ponieważ Piotrowi N. prawo jazdy zostało zatrzymane w 2009 roku za przekroczenie punktów karnych

– poinformował kom. Jarosław Sawicki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Policjanci w poniedziałek po południu skierowali do Sądu Rejonowego w Piasecznie wniosek o ukaranie Piotra N. Za wymienione wykroczenia grozi kara grzywny. W związku z jazdą bez uprawnień sąd może orzec także zakaz prowadzenia pojazdów.

CZYTAJ WIĘCEJ: Piotr N. nie może spać spokojnie! Unieważniono skandalicznie niski wyrok

W tym samym sądzie 9 listopada odbędzie się rozprawa przeciwko N. za spowodowanie wypadku na przejściu dla pieszych, w którym ucierpiała 77-letnia kobieta. Wyznaczono także dodatkowe terminy na 20 grudnia br. i 21 stycznia przyszłego roku.

Do wypadku doszło 5 października w Konstancinie-Jeziornie. To właśnie wtedy dziennikarz nie miał prawa jazdy, OC i ważnego przeglądu. W toku śledztwa Piotr N. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie skierowała pod koniec czerwca do sądu akt oskarżenia. Dziennikarz został nawet skazany wyrokiem nakazowym (bez rozprawy) z dnia 25 lipca, ale prokuratura wniosła sprzeciw z powodu rażącej niewspółmierności kary. Sąd w Piasecznie wymierzył bowiem dziennikarzowi karę grzywny w wysokości 6 tysięcy złotych, 10 tysięcy złotych nawiązki dla nieżyjącej już pokrzywdzonej oraz zobowiązał do pokrycia blisko 6 tysięcy kosztów sądowych.

Według prokuratury, N. przejawiał lekceważący stosunek do przepisów drogowych oraz bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Po ujawnieniu informacji o wyroku nakazowym w sprawie Piotra N., skomentował ją minister Zbigniew Ziobro. Prokurator generalny w mediach społecznościowych podkreślił, że „wypadki się zdarzają, ale Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich, bez względu na to, czy sprawca to osoba znana czy nie...”.

Za spowodowanie wypadku grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl