Tajemnica notatki ABW o Amber Gold. Dokument „utknął” w… kancelarii Komorowskiego

Bronisław Komorowski zapoznał się z notatką ABW dopiero 3 sierpnia / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Notatka ABW z 2012 roku dotycząca Amber Gold na ponad miesiąc utknęła w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Informacja od służb wpłynęła do kancelarii 25 maja. Jednak były prezydent przeczytał ją dopiero… trzeciego sierpnia.

Tajna notatka Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotycząca Amber Gold została przekazana najważniejszym osobom w państwie z zastrzeżeniem, że może zawierać informacje istotne dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji Polski. Do Kancelarii Prezydenta dokument ten wpłynął 25 maja. Z informacji RMF FM wynika, że ówczesny szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski zapoznał się z nią 3 lipca, a prezydent Bronisław Komorowski dopiero miesiąc później – 3 sierpnia.

Na stronie radia czytamy również, że w notatce ABW pojawiło się ostrzeżenie, że ofiarami Amber Gold może zostać nawet kilkadziesiąt tysięcy osób. Agencja przestrzegała także przed twórcą piramidy finansowej Marcinem P. informując, że ciążą na nim „liczne prawomocne wyroki za przestępstwa, oszustwa i inne”.

Pismo z Kancelarii Prezydenta zostało odtajnione na wniosek posła Prawa i Sprawiedliwości, członka sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold Jarosława Krajewskiego. 

Kancelaria Prezydenta zlekceważyła ważną informację od ABW, to dzięki tej notatce było wiadomo, że pieniądze z Amber Gold są wyprowadzane do OLT Express 
– powiedział Krajewski. Zdaniem posła PiS ta sprawa powinna być wyjaśniona przez ówczesnego szefa Kancelarii Prezydenta Jacka Michałowskiego.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, RMF FM

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jeden z mieszkańców przypomniał, jak w 2003 r. strzelano do rolników. Padło pytanie: "Kto rozliczy byłego ministra?"

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/jackmac34

Podczas wczorajszego spotkania parlamentarzystów PiS z okręgu kalisko-leszczyńskiego z mieszkańcami Kościelnej Wsi koło Kalisza padło pytanie: Kto rozliczy byłego ministra rolnictwa Jarosława Kalinowskiego za strzelanie do protestujących rolników w Marchwaczu i Cieni Drugiej?

15 lat temu w powiecie kaliskim miały miejsce protesty rolnicze. 12 lutego 2003 roku w Marchwaczu i Cieni Drugiej doszło do starć między demonstrującymi rolnikami a policją, w czasie których użyto broni gładkolufowej. Kilka osób zostało rannych, a jeden z protestujących rolników stracił oko.

Rolnicy domagali się wówczas zwiększenia ceny skupu żywca wieprzowego do poziomu gwarantującego ich zdaniem opłacalność hodowli. Mówili o minimalnej stawce 3,6 zł za kilogram. Tymczasem ówczesny rząd zaproponował podniesienie ceny skupu do 3,1-3,3 zł. Ministrem rolnictwa i rozwoju wsi był wtedy Jarosław Kalinowski z PSL, obecnie eurodeputowany do Parlamentu Europejskiego. Organizująca blokady Samoobrona nasiliła protesty. W Cieni Drugiej rolnicy starli się z policją. W trakcie trwającej kilkanaście minut bitwy funkcjonariusze użyli strzelb i gumowych pocisków, a rolnicy – kamieni.

Uczestnicy rolniczego protestu do dzisiaj zastanawiają się, dlaczego strzelano i dlaczego policjanci nie mieli armatek wodnych czy gazów łzawiących, a także chcą wiedzieć kto podjął decyzję o użyciu broni.

Temat wrócił w poniedziałek podczas spotkania parlamentarzystów PiS z mieszkańcami Kościelnej Wsi koło Kalisza.

- Kto rozliczy pana Kalinowskiego za strzelanie do protestujących rolników w Marchwaczu i Cieni Drugiej?

 - zapytał jeden z mieszkańców.

- Deklarację w sprawie wyjaśnienia zajść składaliśmy dwa lata temu. Chcieliśmy wyjaśnić kulisy decyzji, jakie podjęto wówczas, kiedy otwarto ogień z broni gładkolufowej do protestujących rolników

 - odpowiedział poseł Jan Mosiński.

Wyjaśnił, że z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości otrzymali informację, że nie zachowały się żadne dokumenty dotyczące komunikowania się i wydania poleceń dowódcy plutonu, który dała rozkaz otworzyć ogień do protestujących rolników.

- Ubolewam, bo nie było powodu, żeby tak reagować w stosunku do rolników, którzy protestowali w słusznej sprawie

 - oświadczył Jan Mosiński.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl