„Dla Ciebie, Polsko. W stulecie czynu legionowego” – wystawa

/ Fot.Marcin Jurkiewicz/IPN

W holu głównym Sejmu RP otwarta została wystawa przygotowana przez krakowski oddział IPN, prezentująca trudne i skomplikowane losy Polskich legionów w latach I wojny światowej, od czasu wymarszu z krakowskich Oleandrów w sierpniu 1914 r. do chwili odzyskania niepodległości. Opowiada ona nie tylko o wymiarze militarnym działań legionistów, ale także o zawiłych okolicznościach politycznych, w których wypadło szukać drogi do niepodległości. W układzie chronologicznym przedstawione są najważniejsze działania wojenne, ukazano także sylwetki dowódców i żołnierzy legionowych.

Jesienią 1917 r. Polacy pragnęli niepodległości, ale perspektywa ta była jeszcze odległa. Otwieramy wystawę poświęconą ludziom, którzy przelali krew za niepodległą Polskę. Pamiętajmy, że wielu z tych, którzy walczyli w Legionach i różnych formacjach w czasie I wojny światowej odegrało później ważną rolę w polityce II RP.

– powiedział podczas otwarcia wystawy wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. 

Odczytano też list od marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, w którym zaznaczył, że polskiej wolności „nie sposób wyobrazić sobie bez tradycji legionowej".

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek przypomniał, że czyn legionowy rozpoczął się 6 sierpnia 1914 r., gdy Pierwsza Kompania Kadrowa „maszerowała z krakowskich Oleandrów marząc o wolnej i niepodległej Polsce”.

Nie wiedzieli dokąd dojdą. Trzy lata później, jesienią 1917 r. już było wiadomo, że Polska będzie istnieć (...) Nasi przodkowie podjęli ten ogromny trud stworzenia państwa polskiego. 11 listopada to dzień symboliczny, ale po nim były jeszcze trzy lata walki – o granice na każdym froncie i tworzenie niepodległego państwa z trzech różnych organizmów.

– podkreślił.

Wystawa jest detaliczna, pokazuje etap po etapie, w jaki sposób od ruchu strzeleckiego dotarliśmy do niepodległości. Ta detaliczność miało pokazać, że odzyskanie niepodległości nie było cudem, a wysiłkiem wieloletniej pracy setek tysięcy osуb z różnych ugrupowań. Jest tutaj Naczelny Komitet Narodowy – instytucja, która uratowała Legiony w sierpniu 1914 r. Celem wystawy było pokazanie, że na ten jeden wielki wysiłek złożyła się praca wielu ludzi.

– dodał Maciej Zakrzewski, autor wystawy z Oddziałowego Biura Badań Historycznych w Krakowie.

 

Źródło: ipn.gpv.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Donald Tusk ciągle walczy z Lechem Kaczyńskim. „To niegodziwe, bo śp. prezydent nie może się bronić”

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Donald Tusk zeznawał przed sądem jako świadek w procesie byłego szefa KPRM, Tomasza Arabskiego. Joanna Lichocka oceniła, że z przesłuchania byłego premiera wynikło kilka rzeczy. – M.in. nienawiść Donalda Tuska do Lecha Kaczyńskiego. Donald Tusk ciągle walczy z Lechem Kaczyńskim – oceniła poseł Prawa i Sprawiedliwości na antenie Polskiego Radia 24.

Joanna Lichocka w rozmowie z Dorotą Kanią w programie 24 Pytania – Rozmowa Poranka pytana była o wczorajsze przesłuchanie Donalda Tuska. Zdaniem poseł PiS zeznania byłego premiera przypominały posiedzenia komisji ds. Amber Gold, czy komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

To było: „nie wiem”, „nie pamiętam”, nie interesowałem się”. Donald Tusk nic nie wiedział. Nie wiedział nawet, że było rozdzielenie wizyt. Twierdził, że nikt nigdy nie planował wspólnej wizyty w Katyniu. To kłamstwo wstrząsnęło mną chyba najmocniej

– przypomniała Lichocka.

Z tych zeznań widać kilka rzeczy: nienawiść do Lecha Kaczyńskiego. Ciągle walczy Donald Tusk z Lechem Kaczyńskim. To niesłychane jak imputował między wierszami i wprost różne rzeczy (...) Jest to niegodziwe bo Lech Kaczyński nie może się bronić

– stwierdziła.

Podkreśliła, że pierwotne plany zakładały wspólny wyjazd ówczesnego premiera i prezydenta do Katynia.

10 kwietnia miały się odbyć główne uroczystości, wtedy politycy mieli razem oddać hołd tym, którzy zostali zamordowani w Katyniu – dodała.

Donald Tusk podjął grę z Władimirem Putinem przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu, żeby storpedować wspólne uroczystości. Na żądanie Kremla rozdzielił te wizyty. To było w sposób oczywisty godzące w polskie interesy, w polską rację stanu

– mówiła poseł Lichocka.

Polityk PiS odniosła się do złożenia w Prokuraturze Okręgowej w Toruniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez polityków PO podczas akcji "Konwój wstydu".

Krzysztof Czabański ma całkowitą rację składając zawiadomienie do prokuratury przeciwko PO. Otrzymał na rękę 4 tys. zł nagrody, którą już zresztą przekazał do Caritas. Otrzymał to jako wiceminister kultury. A PO informowała, że było to ponad 70 tys. zł

– podała poseł.

Oceniła, że hipokryzja PO i próbującego się pod tę akcję też podłączyć PSL jest niesłychana.

Jak sobie przypomnimy z jaką skalą nepotyzmu i żerowaniu na państwie mieliśmy pod rządami tych dwóch partii. Przypomnę postać Aleksandra Grada - kumpla Donalda Tuska, który jako minister skarbu świetnie ustawił firmę swojej żony, na dziesiątki milionów złotych dostawała zlecenia (...), a potem ustawił się świetnie robiąc fikcyjny projekt elektrowni atomowej

– mówiła poseł.

Źródło: niezalezna.pl, polskieradio24.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl