Rośnie popularność browarów rzemieślniczych w Polsce

/ pixabay.com

  

W Polsce rośnie popularność browarów rzemieślniczych, mimo to ich udział w rynku wynosi jedynie ok. 1 proc. Eksperci podkreślają jednak, że browar rzemieślniczy może konkurować z koncernami m.in. proponując konsumentom niecodzienne style piwne.

W Polsce funkcjonuje obecnie ok. 200 browarów, włącznie z największymi piwnymi koncernami. Z tej liczby ok. 120 stanowią właśnie browary rzemieślnicze.

- Jest to jednak niewielka liczba, w porównaniu np. z Czechami czy Niemcami browarów w Polsce jest dwukrotnie mniej - tłumaczył sędzia piwny oraz organizator i inicjator Poznańskich Targów Piwnych Grzegorz Stachurski.

- Mimo, że liczba browarów w Polsce jest mniejsza niż w krajach ościennych, to jakość piwa rzemieślniczego jest u nas bardzo wysoka. Jest też porównywalna z takimi potęgami jak Wielka Brytania, Belgia, czy Stany Zjednoczone, w których piwna rewolucja rozpoczęła się już w latach 70. ub. wieku. Polska z kolei, w ciągu ostatnich 5-6 lat nadrobiła to, co w browarnictwie Stany Zjednoczone wypracowały przez lat 50 – mówił Stachurski.

Jak dodał, udział browarów rzemieślniczych w rynku wynosi obecnie jedynie ok. 1 proc., a małe browary nie są w stanie konkurować z koncernami m.in. pod względem ceny piwa.

- Podobnie nie są w stanie konkurować w tych stylach, w jakich specjalizują się koncerny, np. euro lager. Tu trzeba przyznać, że jest on przez koncerny świetnie robiony, ale to też zasługa bardzo dobrych laboratoriów i trzeba powiedzieć, że to całkiem dobre piwa – tylko, że skierowane do mas – mówił Stachurski.

Jak wskazał, Polacy są jednak coraz bardziej otwarci na „piwne eksperymenty” i nowe smaki – a tu pole do popisu mają właśnie browary rzemieślnicze, które pod tym względem są bardzo konkurencyjne.

- Browary rzemieślnicze skupiają się na jakości surowców i na proponowaniu konsumentom często niecodziennych stylów piwnych. Warto zaznaczyć, że na świecie mamy sklasyfikowanych ok. 120 styli piwnych, a na polskich półkach jest ich zazwyczaj ok. 5 – podkreślił Stachurski.

Zaznaczył jednak, że w browarach rzemieślniczych najważniejszy jest człowiek – konkretny człowiek, który stoi za każdą konkretną butelką piwa.

- Na etykiecie piwa z browaru rzemieślniczego mamy najczęściej napisane jaki piwowar to piwo stworzył, można się z tą osobą bezpośrednio skontaktować. W takich browarach produkowane są też znacznie mniejsze ilości piwa, w związku z tym trafia ono do ludzi, którzy szukają czegoś innego. Pod względem jakości piwo rzemieślnicze jest u nas też na wysokim poziomie, a jednocześnie różnica między ceną piwa z koncernu a browaru rzemieślniczego nie jest u nas tak duża, jak na Zachodzie – zaznaczył.

Jak dodał właściciel browaru rzemieślniczego i sędzia piwny Marek Kamiński, wyobraźnia polskich piwowarów potrafi też czasem zaskakiwać i na rynku pojawiają się coraz częściej piwa o niebanalnych smakach.

- Piwa możemy warzyć tak naprawdę ze wszystkimi dodatkami, jakie uznamy, że odpowiadają naszemu wyobrażeniu i efektowi smakowemu. Wśród dodatków pojawiają się i owoce, i zioła, i nawet warzywa, jak choćby w przypadku piwa dyniowego. Są także piwa kwaśne, szczepione celowo dzikimi drożdżami, czy leżakowane w beczkach po mocnych trunkach, jak bourbon, whisky, rum, czy wino – podkreślił Kamiński.

Jego zdaniem jednak, „piwowarstwo rzemieślnicze nie uda się, jeśli będzie tylko i wyłącznie pomysłem na biznes”.

- To jest przede wszystkim pasja i na tej pasji powinno się to wszystko opierać. Biznes jest tu na drugim miejscu. Osoby zajmujące się browarnictwem rzemieślniczym kierują się przede wszystkim smakiem i jakością piwa – nie kosztami jego wytworzenia - powiedział.

16 listopada w stolicy Wielkopolski rozpocznie się kolejna edycja Poznańskich Targów Piwnych – największego tego typu wydarzenia w kraju, poświęconego przede wszystkim browarom rzemieślniczym. Swoje produkty zaprezentuje ok. 70 browarów, które przedstawią ponad tysiąc różnego rodzaju piw. Swoje stoiska będą mieli także producenci cydru i miodów pitnych.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wypadek na przejeździe kolejowym

/ policja

  

Trzy osoby zostały poszkodowane w wyniku wypadku, do jakiego doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym między Gościeszynem a Adamowem koło Wolsztyna w Wielkopolsce. Ranni to pasażerowie samochodu, który zderzył się z szynobusem.

Do wypadku doszło w niedzielę przed godz. 18. Jak tłumaczył podkom. Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji, samochód, którym podróżowała 3-osobowa rodzina, wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy. Według wstępnych ustaleń policji do wypadku doprowadziła najprawdopodobniej ograniczona widoczność spowodowana intensywnymi opadami deszczu.

„W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały trzy osoby podróżujące autem - kobieta, dziecko i mężczyzna, który kierował samochodem”

– powiedział Święcichowski.

Jak dodał, przejazd samochodów przez przejazd, na którym doszło do zdarzenia jest już możliwy, natomiast nadal wstrzymany jest ruch pociągów na trasie z Poznania do Wolsztyna. Utrudnienia w ruchu kolejowym mają potrwać do czasu zakończenia oględzin.

Według radia RMF, które jako pierwsze poinformowało o zdarzeniu, pasażerowie podróżujący szynobusem zostali przewiezieni podstawionym autobusem na dworzec w Wolsztynie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl