Komisja śledcza ds. afery Amber Gold bada wątek działań służb specjalnych - TRANSMISJA

/ Tadeusz Swiechowicz/Gazeta Polska

Dziś sejmowa komisja śledcza przesłucha świadków w wątku dot. działań policji i służb specjalnych ws. Amber Gold. Zeznania składać mają b. funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku: po godzinie 10 Anna Fołta-Nowacka, a po południu Maciej Zajda. Transmisja na żywo rozpocznie się po godzinie 10:00.
Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann wskazała, że komisja będzie pytała świadków m.in. o zainteresowanie ze strony policji Amber Gold oraz osobami Marcina i Katarzyny P., czyli b. szefami tej firmy.

Chodzi m.in. o to jakie poczynili ustalenia oraz kiedy, jakie i dlaczego takie, a nie inne działania podejmowali, z kim te działania uzgadniali oraz z jakimi innymi służbami współpracowali

 - poinformowała.

Pytana czy przesłuchania świadków będą otwarte dla opinii publicznej, Wassermann stwierdziła, że przesłuchiwani będą byli funkcjonariusze, więc "nie istnieje powód, aby ich przesłuchania były zamknięte".

Komisja będzie chciała ich przesłuchać na posiedzeniu otwartym. Oczywiście bierzemy też pod uwagę wariant, że wejdziemy na taką tematykę, iż będzie konieczność posiedzenia zamkniętego

 - zaznaczyła.

Powodem były, ujawnione podczas zeznań b. doradcy zarządu Amber Gold Emila Marata, rozbieżności w stenogramach z podsłuchów rozmów telefonicznych szefa Amber Gold Marcina P. Komisja wystąpiła też wówczas z wnioskami do ABW i prokuratury o wyjaśnienie tych sprzeczności oraz ustalenie właściwego zapisu rozmów.

Marcin P., składając w czerwcu br. zeznania przed komisją śledczą stwierdził, że Marat uprzedzał go o czynnościach ABW związanych z jego spółką. Dodał też, że Marat mówił mu o możliwości wykorzystania kontaktów z politykami z kancelarii premiera. Według Marcina P., być może powoływał się on na ówczesnego szefa MSW Jacka Cichockiego.

Marat, zeznając we wrześniu przed komisją przyznał, że wraz ze współpracującym z Amber Gold adwokatem Pawłem Kunachowiczem rozważali spotkanie z Cichockim i rozmowę na temat tego, jak firma Amber Gold i linie OLT Express są "rozbijane". Zaznaczył jednak, że P. nie naciskał na taką rozmowę.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Są pierwsi zatrzymani po burdach na stadionie Lecha

/ Zrzut ekranu z youtube.com

– Policja zatrzymała pierwszych sześć osób, które miały brać udział w zajściach w trakcie niedzielnego meczu Lech Poznań - Legia Warszawa – poinformował podkom. Maciej Święcichowski z biura prasowego KWP w Poznaniu. Z powodu zachowania kibiców mecz na poznańskim stadionie został przerwany.

Zatrzymania miały miejsce w poniedziałek po południu, wszyscy zatrzymani to mężczyźni, mieszkańcy powiatu poznańskiego i ościennych powiatów – dodał podkomisarz.

Typowania osób nastąpiły na podstawie policyjnej analizy stadionowego monitoringu.

Do ekscesów z udziałem kibiców poznańskiej drużyny doszło w niedzielę podczas spotkania ostatniej kolejki ekstraklasy Lech - Legia. W 77. minucie przy stanie 2:0 dla gości z trybuny zajmowanej przez kibiców poznańskiej drużyny na murawę poleciały race i świece dymne. Sędzia przerwał zawody, piłkarze opuścili murawę. Sympatycy Lecha zaczęli napierać na ogrodzenie i po chwili kilkudziesięciu z nich pojawiło się na boisku. Do akcji wkroczyło ok. 200 policjantów, którzy przegonili chuliganów z powrotem na sektor i opanowali sytuację.

Ostatecznie wojewoda wielkopolski oraz delegat PZPN podjęli decyzję o przerwaniu spotkania. Komisja Ligi Ekstraklasy SA przyznała gościom walkower 3:0, co oznaczało, że zdobyli mistrzostwo kraju.

Decyzją wojewody wielkopolskiego stadion, na którym mecze rozgrywają piłkarze Lecha, został zamknięty dla publiczności na osiem meczów. Kara dotyczy zarówno meczów ligowych, jak i w europejskich pucharach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Stadion Lecha zamknięty. To efekt wczorajszej zadymy

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl