„Chcę wiedzieć, czy w grobie leży moja mama”. Ekshumacja 46. ofiary katastrofy smoleńskiej

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Ekshumacja 46. ofiary katastrofy smoleńskiej z grobu Gabrieli Zych odbyła się w nocy z poniedziałku na wtorek na cmentarzu przy ul. Częstochowskiej w Kaliszu. "Chcę wiedzieć, czy w grobie leży moja mama, czy czasem nie przychodzę na grób jakiejś innej osoby, która powinna spocząć w innym miejscu" – powiedział PAP syn tragicznie zmarłej, Przemysław.

69-letnia Gabriela Zych, prezes kaliskiego Stowarzyszenia "Rodzina Katyńska" w Kaliszu, zginęła w katastrofie lotniczej w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Była jedną z osób zaproszonych na uroczystości w Katyniu. Ze względu na stan zdrowia - operację serca - wybrała samolot.

Dzień przed katastrofą Gabriela Zych posadziła w Kaliszu "Dęby Pamięci ku czci Ofiar Katynia". W tym dniu odsłaniała także tablicę pamiątkową poświęconą zamordowanemu w Katyniu generałowi Mieczysławowi Smorawińskiemu.

Gabriela Zych była także inicjatorką powstania w Kaliszu pomnika upamiętniającego ofiary NKWD.

W Kozielsku został zamordowany jej teść, kapitan Stefan Zych. Jej mąż Lech, stracił ojca, gdy miał 9 lat. Po śmierci męża, Gabriela Zych uznała, że "Rodzina Katyńska" to jej obowiązek.

Przemysław Zych przyznał, że jego siostra Izabela Musielak jest przeciwna ekshumacji.

Ale tłumaczę siostrze, że trzeba to zrobić po to, żeby mieć pewność, że w grobie leży nasza mama. Winę za to wszystko ponosi była ekipa rządząca krajem, (dlatego) że nie podjęto decyzji o otwarciu trumien -- powiedział.

Gabriela Zych urodziła się 31 maja 1941 roku w Kaliszu. Pośmiertnie została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Białystok: kierowcy szkolą się tu od roku

/ miejskoaktywni.pl

  

Ponad 1,2 tys. prób samochodowych i drugie tyle motocyklowych, jazdy gokartami, testy bolidów wyścigowych - tak wygląda podsumowanie pierwszego roku działalności szkoleniowego toru samochodowego w Białymstoku. Powstał on jako projekt z budżetu obywatelskiego miasta.

Tor Wschodzący Białystok (taka jest jego nazwa) świętował pierwsze urodziny. W ramach okolicznościowych obchodów można było sprawdzić się tam w tzw. swobodnej jeździe, przygotowano też pokazy driftu i przejazdy z kierowcami rajdowymi.

Białostocki obiekt to jedyny taki tor w regionie. Służy fanom motoryzacji do amatorskich szkoleń i treningów, pozwala w bezpiecznych warunkach doskonalić umiejętności jazdy. Powstał jako projekt z budżetu obywatelskiego miasta na 2015 r. Kosztował blisko 3,4 mln zł.

Pomysł przechodził ewolucję, bo początkowo miał to być tor szutrowy, motocrossowy. Ostatecznie powstał asfaltowy tor dla samochodów, motocykli i gokartów. Ma on 930 metrów długości pętli i zlokalizowany jest na Krywlanach, obok Aeroklubu Białostockiego. Trasę można dowolnie kształtować, bo między odcinkami głównymi są jezdnie łącznikowe. Jazdy są płatne.

Obiektem zarządza Białostocki Ośrodek Sportu i Rekreacji. Jak wynika z danych BOSiR po pierwszym roku działalności obiektu (oficjalnie został on otwarty 17 listopada 2017 roku), z toru korzystają rajdowcy, motocykliści, ale też zwykli użytkownicy dróg i przyszli kierowcy.

Do końca października 2018 r. odnotowano tam prawie 1,2 tys. jazd samochodami, ponad 1,3 tys. jazd motocyklowych (sezon w tym przypadku trwał od kwietnia). Odbyło się na torze ponad 40 różnych imprez i treningów (np. z kontrolowanym poślizgiem), m.in. swój bolid testowali tam studenci Politechniki Białostockiej, a w sezonie wiosenno-letnim pojawiły się także gokarty.

"Po roku działalności Toru Wschodzący Białystok wiemy, że to ważna i potrzebna inwestycja i jak najbardziej spełnia swoje zadania. Obserwujemy, że coraz więcej osób chce doskonalić swoje umiejętności prowadzenia pojazdów"

- powiedział dyrektor BOSiR Paweł Orpik. "Wierzymy, że dzięki naszym usługom coraz więcej osób staje się świadomymi i odpowiedzialnymi kierowcami, a rajdowcy osiągają coraz lepsze wyniki podczas treningów. Z takim przesłaniem staramy się dotrzeć do obecnych i przyszłych klientów" - dodał.

Jak podał BOSiR, przychody toru od początku jego działalności do końca października wyniosły blisko 223,6 tys. zł. Koszty jego utrzymania w tym samym okresie były nieco wyższe, bo wyniosły 276,7 tys. zł. W tym czasie Ośrodek zainwestował również dodatkowe pieniądze w poprawę warunków działalności obiektu. Powstało tam biuro i zaplecze socjalne, wybudowany został też parking.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl