Wiceszef MSWiA: „PO skompromitowała się zapraszając w swoje szeregi Janickiego”

Wieczor wyborczy w sztabie PO po głosowaniu do europarlamentu, maj 2014. Jerzy Janicki stoi za Pawłem Grasiem / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Kontakt z autorem

Myślę, że PO i Janicki sami siebie teraz demaskują i zaprzeczają zapewnieniom o „apolityczności służb mundurowych” za rządów PO-PSL - powiedział w rozmowie z portalem Niezalezna.pl wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Jarosław Zieliński.

Były szef Biura Ochrony Rządu, gen. Marian Janicki wstąpił do PO - poinformował dziś w Krakowie wiceszef Platformy Tomasz Siemoniak. Janicki pełnił funkcję szefa BOR w latach 2007-2013.

Nowy członek PO ma wkrótce zeznawać przed komisją śledczą ds. Amber Gold, o czym na Twitterze przypomniał Jarosław Krajewski, poseł PiS.

Sam Janicki mówił dziś na konferencji prasowej, że chce pomóc Platformie w wygraniu zarówno wyborów parlamentarnych, jak i samorządowych.

Pytany, czy jest gotów wystartować w wyborach do Rady Miasta Krakowa, bądź w wyborach prezydenta miasta powiedział, że na razie został szeregowym członkiem PO. Zastrzegł, że nie ma "wielkich aspiracji politycznych", ale chciałby aby Kraków i Małopolska pozostały w takim stanie, w jakim są obecnie.

O komentarz dotyczący wstąpienia gen. Mariana Janickiego w szeregi Platformy Obywatelskiej, portal Niezalezna.pl poprosił wiceministra spraw wewnętrznych i administracji, Jarosława Zielińskiego.

Wydaje mi się, że sytuacja jest bardzo czytelna i potwierdza to, co mówiliśmy wcześniej o roli pana generała i stosunku rządu PO-PSL do niego, zwłaszcza po katastrofie smoleńskiej

– powiedział nam wiceszef MSWiA.

Jarosław Zieliński zauważył, że "nasuwają się tu dwa wnioski, które ta informacja, o wstąpieniu Janickiego do PO, potwierdza".

Po pierwsze – świadczy to o tym, że kiedy Marian Janicki był szefem BOR, a było to za rządów PO-PSL, podejście do nadzoru szefa BOR miało charakter nieobiektywny i stronniczy, motywowany względami politycznymi, a świadczy o tym awans, zamiast dymisji, po katastrofie smoleńskiej, o czym wielokrotnie mówiłem ja, jak i inni politycy PiS. Świadczyło to o tym, że było to podejście stronnicze, a fakt wstąpienia Janickiego do PO to potwierdza.

Po drugie – PO zarzucając nam, rządowi PiS, w sposób zupełnie nieuprawniony „upolitycznienie służb mundurowych” pokazuje, że to właśnie ta partia stosowała i stosuje kryteria polityczne w podejściu do służb mundurowych, bo jeżeli nawet emerytowany, ale jednak funkcjonariusz i to generał służby mundurowej, wstępuje do partii i chce w niej działać, to znaczy, że mamy do czynienia z upolitycznieniem formacji, osoby, stanowiska, między byłym rządem PO, a wysokim funkcjonariuszem

wyjaśnił w rozmowie z naszym portalem.

Zdaniem wiceministra, "to jest mniej więcej tak, jak mówiono, za rządów PO-PSL o „apolityczności policji”, a potem się okazało, że były komendant główny policji startował z list PSL.

Mało tego – zdaje się, że teraz otrzymał w układzie samorządowym stanowisko, które nie jest związane z jego doświadczeniem

- dodał Jarosław Zieliński.

Myślę, że PO i Janicki sami siebie teraz demaskują i zaprzeczają zapewnieniom o „apolityczności służb mundurowych” za PO-PSL i podważa ten nieprawdziwy zarzut o „upolitycznieniu służb” za rządów PiS

– dodał.

W ocenie Jarosława Zielińskiego "to kompromitacja PO, że zaprasza w swoje szeregi osobę skompromitowaną w swojej byłej roli – mam tu na myśli właśnie gen. Janickiego i jego postawę wobec katastrofy smoleńskiej".

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Abp Gądecki apeluje o wzajemny szacunek w…

Abp Gądecki apeluje o wzajemny szacunek w…

Caracale uziemione. Francuska armia nie ma…

Caracale uziemione. Francuska armia nie ma…

Wypadek wojskowego śmigłowca. Piloci…

Wypadek wojskowego śmigłowca. Piloci…

Efekt „Różańca do granic” przeszedł…

Efekt „Różańca do granic” przeszedł…

KRRiT: programy TVN mogły podsycać agresję

KRRiT: programy TVN mogły podsycać agresję

Abp Gądecki apeluje o wzajemny szacunek w debacie publicznej

abp Stanisław Gądecki / screen Telewizja Republika

O wzajemny szacunek i kulturę w debacie publicznej zaapelował przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Metropolita przestrzegł, że zawsze, kiedy brat występował przeciw bratu, a Polak przeciw Polakowi, cierpiała na tym nasza jedność i nasza niepodległość.

- Od pewnego czasu – tak w debacie publicznej, jak i w prywatnych relacjach międzyludzkich a nawet w życiu rodzinnym – daje się zauważyć wśród Polaków niepokojący wzrost napięcia społecznego i brak szacunku dla osób o innych poglądach. Towarzyszy temu brutalizacja języka, jak również pojawiające się groźby i zachowania agresywne - powiedział, cytowany w środowym komunikacie KEP, abp Gądecki.

Podkreślił, że w naturze demokratycznego państwa leży dyskusja, spór i wymiana poglądów.

- Różnice opinii i różne wizje polityczne, ekonomiczne czy społeczne stanowią o bogactwie oraz intelektualnym potencjale naszego społeczeństwa. Różnice i spory nie mogą jednak nigdy prowadzić do poniżania drugiej osoby i traktowania jej bez szacunku - zaznaczył.

Jego zdaniem – mając również świadomość możliwości prowokacji, w celu zniekształcania prawdziwego obrazu naszego społeczeństwa oraz zaognienia sporów – "trzeba jednoznacznie potępić wszelkie akty przemocy, skierowane przeciw oponentom politycznym, przedstawicielom innych wyznań, religii oraz innych narodów".

Metropolita poznański potępił też "wszelkie przejawy braku poszanowania najwyższych urzędów Rzeczypospolitej i pełniących je osób". W jego opinii różnice w poglądach nie mogą przysłonić ich demokratycznego mandatu społecznego i nigdy nie usprawiedliwiają używania innych niż parlamentarnych sposobów dyskusji.

- Zawsze, kiedy brat występował przeciw bratu, a Polak przeciw Polakowi, cierpiała na tym nasza jedność i nasza niepodległość - podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Przypominając o nadchodzących świętach Bożego Narodzenia i rozpoczynającym się roku obchodów stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, zwrócił się do rodaków z "gorącym apelem" o szerzenie pokoju w społeczeństwie.

- Pokój można osiągnąć tylko wtedy, gdy każdy sam zaczyna się nawracać, wyrzekając się nienawiści i uprzedzeń. Chrystus wzywa: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół!" (Mt 5,43). My nie mamy być dla siebie nieprzyjaciółmi, ponieważ – nawet wtedy, gdy myślimy inaczej – jesteśmy braćmi - zaznaczył.

Abp Stanisław Gądecki przywołał też słowa św. Jana Pawła II, który mówił w 1983 r. podczas „polskiej Wigilii” w Watykanie: „nasza polska tradycja Bożego Narodzenia jest tradycją pojednania. Opłatek to jest chleb pojednania (…). Jeżeli Bóg jedna się z nami, to ja – człowiek muszę pojednać się ze swoim bratem. Łamiemy się tym opłatkiem z różnymi ludźmi, czasem bardzo nam bliskimi, z którymi nas wiele łączy, ale czasem także to i owo dzieli. I łamiemy się z ludźmi dalekimi, z którymi nas łączy mało (…) W tym opłatku stajemy się bratem i siostrą. Braćmi i siostrami, tak jak Bóg nas widzi”.

- Niech zbliżający się szybko czas Bożego Narodzenia będzie momentem refleksji nad dobrem, które stało się naszym udziałem w mijającym roku. Niech będzie czasem uspokojenia emocji i podjęcia racjonalnych decyzji odnośnie do sposobu prowadzenia debaty publicznej w najbliższych miesiącach, dla dobra przyszłych pokoleń i dla dobra naszej Ojczyzny – Polski - życzył przewodniczący KEP.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl