Masakra w Teksasie. Prezydent Trump o sprawcy ataku: Był bardzo obłąkanym osobnikiem

Donald Trump / flickr.com/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0

  

Prezydent USA Donald Trump ocenił dziś, że masakra w teksańskim kościele miała związek z problemami psychicznymi sprawcy, a nie z prawem do posiadania broni. Trump nie zmieni z powodu tragedii programu swej azjatyckiej podróży. Dziś prezydent USA przebywa z oficjalną wizytą w Japonii.

- Myślę, że problemem jest tutaj zdrowie psychiczne, a nie sytuacja z bronią

 - powiedział amerykański prezydent podczas konferencji prasowej w Tokio, pytany przez jednego z dziennikarzy o strzelaninę w kościele w Teksasie, gdzie samotny napastnik otworzył ogień, zabijając co najmniej 26 osób i raniąc 24.

CZYTAJ WIĘCEJ: Co najmniej 26 ofiar strzelaniny w Teksasie

Prezydent dodał, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż sprawca ataku był "bardzo obłąkanym osobnikiem" i miał "dużo problemów".

Podczas roboczego lunchu goszczący Trumpa w Tokio premier Japonii Shinzo Abe złożył prezydentowi USA kondolencje z powodu tragedii, do której doszło w niedzielę w mieście Sutherland Springs, 65 km od San Antonio w Teksasie.

Wcześniej tego dnia prezydent USA wyraził szok "spowodowany tym strasznym aktem zła" i złożył kondolencje bliskim ofiar.

"Niech Bóg będzie z mieszkańcami Sutherland Springs w Teksasie. FBI i inne organa ścigania są na miejscu przestępstwa. Śledzę sytuację z Japonii"

- napisał na Twitterze.

Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders poinformowała, że Trump nie planuje obecnie zmian w programie swojej pierwszej azjatyckiej podróży – podała agencja Reutera. Zgodnie z planem amerykański prezydent opuści we wtorek Japonię i uda się do Korei Płd., a następnie do Chin, Wietnamu i na Filipiny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych pisze do Trzaskowskiego. „Hańbiąca decyzja władz Warszawy”

Dekomunizacja / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Stołeczni radni Koalicji Obywatelskiej nie zajęli się w ostatni czwartek stanowiskiem PiS ws. dekomunizacji nazw stołecznych ulic. Radni Prawa i Sprawiedliwości domagali się bowiem pozostawienia nazw, które w ubiegłym roku swymi zarządzeniami nadał 44 warszawskim ulicom wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera. Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych decyzję władz Warszawy nazywa haniebną i przeciwko niej protestuje.

Najwyższy Sąd Administracyjny zdecydował, że miasto stołeczne Warszawa może przywrócić nazwy ulic poddanych dekomunizacji. [polecam:http://niezalezna.pl/250102-platforma-zignorowala-apel-kombatantow-radni-nie-zajma-sie-stanowiskiem-pis-ws-dekomunizacji] W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce warszawscy radni Koalicji Obywatelskiej zdecydowali, że nie zajmą się stanowiskiem Prawa i Sprawiedliwości ws. dekomunizacji nazw stołecznych ulic. Apelowali o to także kombatanci.

Protest do Rafała Trzaskowskiego wystosowało również Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych. Jak przypominają autorzy listu, propagowanie symboli i idei komunistycznych -podobnie jak niemiecko-nazistowskich - jest w Polsce zabronione i karane. Nadmieniają, że nie godzą się z nazywaniem ulic mianem sowieckich aparatczyków, tak samo jak nie wyobrażają sobie nazywania ulic nazwiskami żołnierzy SS.

Publikujemy w całości apel do Rafała Trzaskowskiego oraz Rady Warszawy:

W nawiązaniu do hańbiącej decyzji władz Warszawy o przywróceniu komunistycznych patronów ulic stolicy w imieniu Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Wyklętych stanowczo protestujemy przeciwko temu faktowi.

Uważamy, że komunizm w Polsce w latach 1939-1989 był systemem zbrodniczym i dalsze honorowanie również w przestrzeni publicznej zbrodniarzy, funkcjonariuszy i działaczy tego okresu nie ma jakiegokolwiek usprawiedliwienia i jest z gruntu szkodliwe dla społeczeństwa naszego kraju. Przypominamy, że propagowanie symboli i idei komunistycznych tak jak niemiecko-nazistowskich jest w Polsce zabronione i karane. Zakaz ten dotyczy również gloryfikacji osób będących funkcjonariuszami tych systemów. Podobnie jak nie wyobrażamy sobie nazywania ulic nazwiskami żołnierzy SS czy funkcjonariuszy NSDAP, tak też nie godzimy się na nazywanie ich mianem sowieckich aparatczyków. Ponadto nie zastosowanie się do Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki przez władze Warszawy dowodzi daleko posuniętej anarchii.

Domagamy się, by obecni patroni – wśród nich Żołnierze Wyklęci i działacze opozycji antykomunistycznej pozostali nadal patronami stołecznych ulic.

Zarząd Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Wyklętych:
Tadeusz Płużański
Maryla Ścibor-Marchocka
Marek Franczak
Jan Suchora
Robert Wodyński

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl