Zatrważające zeznania córki zamordowanej Jolanty Brzeskiej: Miasto przekazało nas jak „żywy towar”

/ Twitter/@OskarPolsky

  

– Wydaje mi się, że moja mama musiała komuś podpaść, dlatego że człowiek tak nie ginie – powiedziała Magdalena Brzeska przed komisją weryfikacyjną.

Córka Jolanty Brzeskiej - Magdalena zeznawała dziś przed komisją weryfikacyjną w sprawie kamienicy przy Nabielaka 9, gdzie mieszkali jej rodzice. Decyzja zwrotowa dotycząca tej kamienicy z lokatorami, wydana została wobec spadkobierców dawnych właścicieli i znanego "kupca roszczeń" Marka M. Brzeska, zginęła w 2011 r. w niewyjaśnionych okolicznościach.

Córka Brzeskiej podkreślała, że po przekazaniu kamienicy zdrowie jej rodziców się pogorszyło, "tata dużo mówił, że przestał sypiać po nocach, mama to samo". Mówiła też, że po śmierci ojca jej matka przeniosła swoje wszystkie kosztowności do mieszkania córki, "bo bała się włamania". Przyznała, że do takich prób dochodziło.

Sztaby antywłamaniowe były przecinane diaksem – zeznała.

Podkreśliła, że "pierwsze, co zrobił w budynku Marek M." to wycięcie ogrodzenia, zlikwidowanie chodnika i postawienie ogrodzenia z "ociosanych sosnowych desek".

Świadek zaznaczyła, że jej matka była jedyną osobą, która nie otrzymała propozycji mieszkania socjalnego. Pytana, czy w momencie eksmisji jej matka nie miałaby gdzie mieszkać, odpowiedziała twierdząco.

Wydaje mi się, że moja mama musiała komuś podpaść, dlatego że człowiek tak nie ginie – zeznała.

Magdalena Brzeska podkreśliła, że jej "mama nie czuła się bezpieczna w swoim własnym domu".

Sebastian Kaleta (PiS) pytał, czy Jolancie Brzeskiej pomógł jakiś organ państwa: miasto, sądy, prokuratura?. "Nie" - padła odpowiedź kobiety. Oceniła, że "zostaliśmy przekazani przez miasto jak żywy towar".

 

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent George H.W. Bush w szpitalu

/ / U.S. Navy photo by Photographer's Mate 2nd Class Dawn C. Morrison

  

Były prezydent USA George H.W. Bush został w niedzielę przyjęty do szpitala w stanie Maine z powodu niskiego ciśnienia krwi oraz zmęczenia - poinformował na Twitterze rzecznik rodziny.

Bush prawdopodobnie pozostanie w szpitalu Southern Maine Health Care przez kilka dni na obserwacji - napisał rzecznik Jim McGrath. Podkreślił, że były prezydent nie odczuwa żadnego dyskomfortu.

W zeszłym miesiącu Bush, zaledwie dzień po pogrzebie jego małżonki Barbary Bush, został przyjęty na oddział intensywnej opieki w szpitalu metodystów w Houston z powodu infekcji. Wypisano go po 13 dniach.

Rok temu Bush trafił do szpitala z objawami uporczywego kaszlu, który został zdiagnozowany jako lekkie zapalenie płuc.

93-letni Bush jest najstarszym z żyjących byłych prezydentów USA.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl