Jaki nie zostawił suchej nitki na PO. "To jest obrazek, który zostanie po Platformie w samorządach"

Patryk Jaki / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Podczas konwencji PO w Łodzi zabrakło symbolu rządów Platformy w samorządach, czyli czyściciela kamienic, to obrazek jaki zostanie po rządach tej partii w samorządach - ocenił dziś konwencję Platformy Obywatelskiej wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Jaki podczas briefingu prasowego przed siedzibą resortu sprawiedliwości, skrytykował też polityków Platformy, za to, że - jak powiedział - na swojej konwencji samorządowej w Łodzi nie poruszali tematów ważnych dla lokalnych społeczności.

- To jest konwencja samorządowa? A Schetyna mówił o euro, mówił o spółkach skarbu państwa, o OFE. Czy to jest konwencja samorządowa, czy to są tematy samorządowe, czy to jest zakres uprawnień samorządu? To pokazuje, jak bardzo PO nie rozumie jednostek samorządu terytorialnego

 - stwierdził wiceminister.

Polityk nazwał też konwencję PO "wielką porażką".

- Ci ludzie chcą mówić o samorządach, a nie potrafią się rozliczyć z najbardziej haniebnego procederu III Rzeczpospolitej, to znaczy z czyszczenia kamienic - procederu, który rozwinął się właśnie za rządów Platformy Obywatelskiej

 - powiedział i dodał, że w Łodzi "zabrakło symbolu rządów Platformy w samorządach, czyli czyściciela kamienic".

- Czyszczenie kamienic to jest ten obrazek, który zostanie po samorządowych rządach PO i do tego również nie było żadnego odniesienia (...) Nowe hasło PO, to nie jest wcale "totalna opozycja", to nie jest wcale "totalna propozycja", tylko to jest "totalny wstyd". Pan Grzegorz Schetyna dlatego opowiadał o euro, dlatego opowiadał o aborcji, z taką charyzmą czyściciela kamienic - właśnie dlatego, że wstydzi się tych rządów

- podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poroszenko sprawdza swoich urzędników

Petro Poroszenko / flickr.com/Senat RP/CC BY-SA 2.0

  

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zwrócił się do służb specjalnych o sprawdzenie, czy rodziny urzędników państwowych nie posiadają obywatelstwa Rosji. Związane jest to z informacjami o rosyjskim obywatelstwie bliskich wiceszefa wywiadu Serhija Semoczki.

„Mamy wielu urzędników państwowych, w tym w organach ścigania, którzy mają rodziny na Krymie. Zwróciłem się do szefa SBU (Służby Bezpieczeństwa Ukrainy), by ukraiński kontrwywiad dokonał przeglądu wiadomości o wszystkich urzędnikach państwowych, traktując priorytetowo pracowników organów ścigania i służb śledczych”

– oświadczył Poroszenko na konferencji prasowej w niedzielę wieczorem.

W październiku ukraińscy dziennikarze przeprowadzili śledztwo w sprawie majątku wiceszefa służby wywiadu zagranicznego Semoczki ustalając, iż wartość nieruchomości, które posiada wynosi około 8 mln dolarów, a jego bliscy posiadają rosyjskie paszporty. Semoczko oświadczył, że starsze dzieci jego partnerki są pełnoletnie, a ona sama jest wyłącznie obywatelką Ukrainy.

W grudniu kontrwywiad potwierdził, że małżonka Semoczki i jego córka są jednak obywatelkami Federacji Rosyjskiej. Wcześniej szef służby wywiadu zagranicznego Jehor Bożok oświadczył, że nie ma podstaw prawnych, by zwolnić Semoczkę ze służby.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl