Białorusini ponownie wyszli na ulice. "To, co się dzieje, to dyskredytacja państwa"

/ screen Twitter.com/@AlexKochkarov

„Marsz oburzonych Białorusinów 2.0" – akcja przeciwko prowadzonej przez władze polityce społeczno-gospodarczej, w tym tzw. dekretowi o pasożytnictwie, a także przeciwko "fali" w wojsku, odbyła się w centrum Mińska. W proteście wzięło udział ok. 200 osób.

- Władze boją się tylko masowego protestu, dlatego próbują nas zastraszyć, byśmy nie wychodzili na ulice

 – mówił przed rozpoczęciem akcji jeden z jej organizatorów Mikoła Statkiewicz. W czasie protestu wznoszono hasła wzywające do anulowania tzw. dekretu o pasożytnictwie, zlikwidowania "fali" w białoruskiej armii, uwolnienia więźniów politycznych.

- Władze nie mogą rozwiązywać problemów kraju, okradając obywateli. A to, co się dzieje w wojsku, to dyskredytacja państwa

– dodał.

W ostatnich tygodniach Białorusią wstrząsnęła sprawa śmierci 21-letniego żołnierza służby zasadniczej Alaksandra Korżycza, ofiary wojskowej „fali”. Zdaniem rodziny mężczyzna mógł zostać zamordowany.

Uczestnicy akcji przeszli w kolumnie na Plac Niepodległości. Organizatorzy nie uzyskali zgody władz na przeprowadzenia akcji, lecz poinformowali administrację stolicy o swoich planach. W czasie protestu milicja nie interweniowała, jednak według Radia Swaboda po jego zakończeniu zatrzymano co najmniej dwie osoby.

Dzisiejszy protest jest kontynuacją przerwanych na okres letni akcji społecznych przeciwko dekretowi nr 3, nazywanemu dekretem o walce z pasożytnictwem. Zakłada on zobowiązanie osób niezatrudnionych oficjalnie i niepobierających zasiłku dla bezrobotnych do opłacania specjalnego podatku.

W efekcie wiosennych protestów Alaksandr Łukaszenka zawiesił działanie dekretu i zapowiedział przygotowanie jego nowej wersji, która ma być wkrótce zaprezentowana. Zdaniem opozycji władze powinny wycofać się z tego pomysłu i rozpocząć realne reformy gospodarcze.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

CBA dementuje rewelacje Radia Zet

/ youtube.com/printscreen

Sprawa rzekomego przecieku w Delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Lublinie była wnikliwie badana w ramach postępowania wyjaśniającego; formułowane w tej sprawie zarzuty są bezpodstawne - oświadczył szef Biura Ernest Bejda.

O tym, iż w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym doszło do zatuszowania przecieku dot. tajnej operacji Biura, poinformowało we wtorek, powołując się na jednego z byłych szefów CBA, Radio Zet. Według radia, "podejrzewany o przeciek funkcjonariusz miał dowiedzieć się o tajnej operacji Biura, prowadzonej wobec współpracownika jednej z posłanek PiS i ostrzec go o tym, że jest podsłuchiwany". Z informacji przytoczonych w artykule wynika ponadto, że dyrektor lubelskiej delegatury CBA, który wykrył i ujawnił przeciek, miał zostać zwolniony, zaś funkcjonariusz odpowiedzialny za domniemany przeciek - otrzymać 2,5 tys. zł podwyżki i premię.

- W związku z pojawiającymi się informacjami w sprawie rzekomego przecieku w Delegaturze CBA w Lublinie informuję, że formułowane zarzuty są bezpodstawne - napisał w oświadczeniu, odnoszącym się do tych doniesień, Bejda.

Jak zapewnił, opisana sprawa domniemanego przecieku "była wnikliwie badana w wyniku postępowania wyjaśniającego CBA, w trakcie którego przesłuchano m.in. wszystkich funkcjonariuszy Biura, mających dostęp do materiałów sprawy, z której rzekomo miało dojść do przecieku".

- Wbrew publicznie podawanym informacjom, funkcjonariusz CBA, pomawiany o dokonanie przecieku, nie prowadził tej sprawy, nie zapoznawał się z jej dokumentacją, a także nie miał żadnej wiedzy o prowadzonych działaniach - podkreślił szef Biura.

Postępowanie CBA nie dało - według niego - "podstaw do skierowania zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl