Ruszyło śledztwo ws. willi Jaruzelskiego

/ www.flickr.com/photos/xaviercolas/3861913632/, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12793577

  

Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo ws. willi gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Zawiadomienie złożyli posłowie PiS. Prokuratura bada, czy doszło m.in. do przekroczenia uprawnień urzędników przy wydawaniu decyzji, na mocy której nieruchomość przekazano Jaruzelskim.

Jak powiedział rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Łukasz Łapczyński, śledztwo wszczęto w sprawie "przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków służbowych, w czerwcu 2012 r., przez urzędników Zarządu Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy, działających w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na rzecz ustalonych osób korzystających z prawa użytkowania wieczystego posesji położonej w Warszawie przy ul. Ikara 5, w związku z wydaniem decyzji o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności w/w działki, czym działano na szkodę interesu publicznego lub prywatnego".

Chodzi o artykuł 231 Kodeksu karnego dotyczący takiego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Grozi za to nawet do 10 lat więzienia.

18 września posłowie PiS Jan Mosiński i Paweł Lisiecki oraz radny Jacek Ozdoba poinformowali, że złożyli zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Politycy wyjaśniali, że 21 kwietnia 1979 r. przedstawiciele Skarbu Państwa ustanowili użytkowanie wieczyste nieruchomości przy ul. Ikara 5 w Warszawie na rzecz małżeństwa Jaruzelskich. Podkreślali, że decyzja ta była poprzedzona decyzją z 19 kwietnia 1971 r., która "odmawiała przedwojennej właścicielce, pani Przedpełskiej, ustanowienia prawa użytkowania wieczystego gruntu nieruchomości przy ul. Ikara 5 na ich rzecz".

- Po 27 latach, 18 sierpnia 1998 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) wydało decyzję stwierdzającą nieważność decyzji z roku 1971. W 2000 r. zaś Kolegium wydało kolejną decyzję, tym razem zawieszającą postępowanie w przedmiotowej sprawie. Tymczasem decyzją z 25 czerwca 2012 r., Zarząd Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy, przekształcił prawo użytkowania wieczystego gruntu ustawionego na rzecz małżeństwa Jaruzelskich w prawo własności, mimo tego, że postępowanie przed SKO się nie zakończyło - wskazano w zawiadomieniu.

Lisiecki przypominał, że w przypadku willi gen. Jaruzelskiego (który zmarł w 2014 r.), od 1998 r. były zgłoszone roszczenia następców prawnych byłych właścicieli, państwa Przedpełskich, co - w ocenie posła - pokazuje, że nie powinno dojść do przekształcenia użytkowania wieczystego we własność.

Oświadczył też, że docierały do niego liczne informacje, dotyczące tego, że wiele osób, które chciały przekształcić użytkowanie wieczyste we własność, w przypadku, gdy do danej nieruchomości zostały zgłoszone roszczenia, nie mogły tego zrobić.

- Tu jest pokazane, że mamy do czynienia z podwójnym traktowaniem, z różnymi standardami - ocenił.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej, zajmującej się reprywatyzacją nieruchomości w Warszawie, Patryk Jaki zwrócił się do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o przekazanie dokumentów dot. willi Jaruzelskiego. "Jeżeli dokumenty trafią do komisji, to oczywiście będziemy tym tematem się zajmować" - zapowiedział.

Córka generała, Monika Jaruzelska mówiła w mediach, że podnoszone kwestie są absurdem, a jej rodzina "nie miała żadnych szczególnych ulg". Sprawę określała "jako polityczną zemstę" i "zabawę historią".

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera Danske Banku: Londyn reaguje

/ RL0919; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Skandal związany z praniem brudnych pieniędzy w estońskiej filii Danske Banku rozszerzył się na Wielką Brytanię. Tamtejsze władze poinformowały, że sprawdzają, czy do tego procederu wykorzystywano firmy zarejestrowane w Wielkiej Brytanii.

Brytyjska Narodowa Agencja ds. Przestępczości (NCA) oświadczyła, że jest świadoma niebezpieczeństwa związanego z wykorzystywaniem zarejestrowanych w Wielkiej Brytanii firm do prania brudnych pieniędzy i próbuje odgraniczyć ten proceder. Rzeczniczka NCA dodała, że agencja koordynuje z innymi służbami działania mające wyjaśnić brytyjski wątek w sprawie Danske Banku.

Na liście podejrzanych rachunków, za pomocą których transferowano pieniądze poprzez estońską filię banku, dominują podmioty zarejestrowane w Wielkiej Brytanii i Rosji. Według informacji ze śledztwa, do 2013 r. liczba mających siedzibę w Wielkiej Brytanii klientów przekroczyła 1000, co oznacza, że stali się oni największą zagraniczną grupą, wyprzedzając podmioty z Rosji, Brytyjskich Wysp Dziewiczych i Finlandii. W okresie, w którym dochodziło do nieprawidłowości, niewielka estońska filia banku wypracowywała około 10 proc. zysków całej grupy kapitałowej.

Afera wybuchła na początku września, gdy dziennik "Financial Times", powołując się na raport firmy konsultingowej Promontory Financial, napisał, że w latach 2007-2015 przez niewielką estońską filię Danske Banku, najważniejszej instytucji finansowej w Danii, przetransferowano 200 mld euro, a duża część tych pieniędzy pochodziła z Rosji i innych krajów byłego ZSRR. W środę do dymisji podał się dyrektor generalny banku Thomas Borgen, a w czwartek śledztwo wznowiła duńska komisja nadzoru finansowego.

Duński bank centralny oświadczył, że popiera uzgodnione w środę przez polityków twardsze regulacje zapobiegające praniu brudnych pieniędzy. "Danske Bank, jako największy bank w kraju, ma ogromne znaczenie dla reputacji sektora finansowego, a w konsekwencji dla stabilności finansowej Danii" - napisano w komunikacie banku centralnego.

W związku z prowadzonym śledztwem agencja ratingowa Moody's ogłosiła, że utrzymuje ocenę wiarygodności kredytowej Danske Banku na dotychczasowym poziomie, ale obniża perspektywę ratingu ze stabilnej na negatywną.

Do sprawy prania brudnych pieniędzy w Danske Banku odniosła się też unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager - obywatelka Danii - która określiła ją jako "giga-skandal".

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl