Kompromitujący błąd sędziego. Konieczny kolejny lot do Sankt Petersburga

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Kate Ter Haar/CC BY 2.0

Piłkarze ręczni islandzkiego FH Hafnarfjordur z powodu błędu sędziowskiego będą musieli ponownie polecieć do St. Petersburga (5400 km w obie strony), aby dokończyć rewanżowy mecz drugiej rundy Pucharu EHF z rosyjskim zespołem. Do rozegrania pozostała... seria rzutów karnych.

Islandczycy myśleli, że po spotkaniu w St. Petersburgu w niedzielę awansowali do kolejnej rundy. Był to mecz rewanżowy i w regulaminowym czasie zakończył się wygraną gospodarzy 32:27. Ponieważ wynik pierwszego był identyczny na korzyść Hafnarfjordur, więc fińscy sędziowie zarządzili dogrywkę, którą wygrali Islandczycy 6:5 i dwumecz zakończył się wynikiem 65:64 na ich korzyść.

Piłkarze świętowali awans w samolocie przez całą podróż do domu i jeszcze przez kilka następnych dni. Jednak protest rosyjskiego klubu, złożony do Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (EHF), wykazał pomyłkę arbitrów, ponieważ według regulaminu przy remisowym wyniku dwumeczu należało przejść od razu do... rzutów karnych.

Protest został rozpatrzony pozytywnie i EHF przyznała, że sędziowie oraz jej delegat popełnili błąd i teraz islandzki klub musi polecieć do St. Petersburga, aby dokończyć mecz, czyli wykonać serię, co najmniej pięciu, rzutów karnych.

- Sytuacja, o której dowiedzieliśmy się dopiero w środę, zaszokowała nas i jest wyjątkowo groteskowa, ponieważ myśleliśmy, że sędziowie na tym poziomie znają przepisy. Czeka nas teraz długa i niepotrzebna podróż tam i z powrotem

 - powiedział prezes islandzkiego klubu Asgeir Jonsson w rozmowie z dziennikiem "Visir".

- Jest to podróż "tylko" na odległość 2700 kilometrów w jedną stronę, lecz na szczęście wszystkie koszty zostaną pokryte przez EHF, która stwierdziła swoją winę. Nasi piłkarze grając w Europie przyzwyczaili się już do latania

 - skomentowała gazeta.

W trzeciej rundzie Pucharu EHF wystąpią dwie polskie drużyny: Gwardia Opole i Azoty Puławy.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

CBA dementuje rewelacje Radia Zet

/ youtube.com/printscreen

Sprawa rzekomego przecieku w Delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Lublinie była wnikliwie badana w ramach postępowania wyjaśniającego; formułowane w tej sprawie zarzuty są bezpodstawne - oświadczył szef Biura Ernest Bejda.

O tym, iż w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym doszło do zatuszowania przecieku dot. tajnej operacji Biura, poinformowało we wtorek, powołując się na jednego z byłych szefów CBA, Radio Zet. Według radia, "podejrzewany o przeciek funkcjonariusz miał dowiedzieć się o tajnej operacji Biura, prowadzonej wobec współpracownika jednej z posłanek PiS i ostrzec go o tym, że jest podsłuchiwany". Z informacji przytoczonych w artykule wynika ponadto, że dyrektor lubelskiej delegatury CBA, który wykrył i ujawnił przeciek, miał zostać zwolniony, zaś funkcjonariusz odpowiedzialny za domniemany przeciek - otrzymać 2,5 tys. zł podwyżki i premię.

- W związku z pojawiającymi się informacjami w sprawie rzekomego przecieku w Delegaturze CBA w Lublinie informuję, że formułowane zarzuty są bezpodstawne - napisał w oświadczeniu, odnoszącym się do tych doniesień, Bejda.

Jak zapewnił, opisana sprawa domniemanego przecieku "była wnikliwie badana w wyniku postępowania wyjaśniającego CBA, w trakcie którego przesłuchano m.in. wszystkich funkcjonariuszy Biura, mających dostęp do materiałów sprawy, z której rzekomo miało dojść do przecieku".

- Wbrew publicznie podawanym informacjom, funkcjonariusz CBA, pomawiany o dokonanie przecieku, nie prowadził tej sprawy, nie zapoznawał się z jej dokumentacją, a także nie miał żadnej wiedzy o prowadzonych działaniach - podkreślił szef Biura.

Postępowanie CBA nie dało - według niego - "podstaw do skierowania zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl