Papież: trochę się bałem dziennikarzy

/ ACKI/pixabay.com

  

“A teraz zadawajcie pytania”- to tytuł opublikowanej we Włoszech książki, będącej zbiorem wywiadów i rozmów z papieżem Franciszkiem. „Mam twarz twardziela, ale jestem też nieśmiały”- napisał we wstępie. Papież dodał, że kiedyś bał się trochę dziennikarzy.

Tom zredagował włoski jezuita ksiądz Antonio Spadaro, redaktor naczelny opiniotwórczego pisma „Civita Cattolica”, związanego z Watykanem. Zawarł w nim zapis swego wywiadu z papieżem z sierpnia 2013 roku a także między innymi rozmowy Franciszka z przełożonymi zakonów, z jezuitami z Filipin, z pismem ze Szwecji oraz z polskimi jezuitami w czasie wizyty w Krakowie w zeszłym roku.

Franciszek wyznał we wstępie książki: „W Buenos Aires bałem się trochę dziennikarzy. Myślałem, że mogą postawić mnie w trudnej sytuacji i dlatego nie udzielałem wywiadów”.

„Zawsze obawiałem się złych interpretacji tego co mówię” - podkreślił i opisał następnie jak dał się potem przekonać do pierwszego – wywiadu rzeki gdy był jeszcze metropolitą stolicy Argentyny, a następnie już jako papież.

Nawiązując do swych regularnych konferencji prasowych na pokładzie samolotu Franciszek stwierdził : „Także wtedy, podczas tych podróży, lubię patrzeć osobom w oczy i szczerze odpowiadać na pytania”.

„Wiem, że muszę być ostrożny i mam nadzieję, że jestem. Modlę się zawsze do Ducha Świętego zanim zacznę słuchać pytań i odpowiadać. Tak, jak nie mogę tracić rozwagi, nie mogę też tracić zaufania”- wyjaśnił papież.

Przyznał też: „Wiem, że to może czynić mnie bezbronnym, ale to ryzyko, które podejmuję”.

„Wywiady mają dla mnie zawsze wartość duszpasterską. Wszystko, co czynię ma taką wartość, w ten lub inny sposób. Gdybym nie miał tego zaufania, nie udzielałbym wywiadów”- zapewnił.

„To sposób komunikowania mojej posługi. Łączę te rozmowy z codzienną formą homilii w Domu świętej Marty, który jest- tak to ujmijmy- moją +parafią+” – powiedział Franciszek. W ten sposób odniósł się do nagłaśnianych przez media jego improwizowanych kazań, jakie wygłasza podczas porannych mszy w kaplicy domu, w którym mieszka w Watykanie.

„Potrzebuję tego komunikowania się z ludźmi”- dodał Franciszek.

Jak zauważył „wywiad to nie wykład”. Podkreślił, że lubi rozmawiać z małymi pismami i popularnymi dziennikami, bo wtedy czuje się jeszcze "bardziej komfortowo" słysząc "pytania i troski" zwykłych ludzi.

Papież zaznaczył, że stara się odpowiadać spontanicznie nie używając „sztywnych formułek”, ale prostego języka. Poza tym, jak ujawnił, nie przygotowuje się do wywiadów.

„Czasem wcześniej dostaję pytania, ale prawie nigdy ich nie czytam i nie zastanawiam się nad nimi”- przyznał.

„Pragnę Kościoła, który będzie potrafił zagłębić się w rozmowy ludzi, który będzie potrafił prowadzić dialog”- zapewnił papież. Jak stwierdził, „dla mnie wywiad jest częścią tej rozmowy Kościoła z ludźmi naszych czasów”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ordynarna „ustawka” Trzaskowskiego! Na ławeczkę zaprosił działacza młodzieżówki PO. WIDEO

/ twitter.com/screenshot

  

Sławomir Neumann, komentując dziś kampanię Rafała Trzaskowskiego powiedział, że "ławeczka jest świetnym pomysłem, to trochę taki konfesjonał, to jest rozmowa jeden na jeden z mieszkańcami, którzy mogą w sposób nieskrępowany powiedzieć o swoich problemach" Tymczasem vloger Dariusz Matecki opublikował na Twitterze film, który zaprzecza deklaracjom Neumanna. Wszystko wskazuje na to, że na spotkaniu Trzaskowskiego z "wyborcami", na stołecznym Wilanowie doszło do ordynarnej ustawki.

Jak twierdzi Neumann, rozmowy z Trzaskowskim na ławeczce są „nieudawane”, bo nie ma na nich pytań zadawanych kandydatom „na kartkach od zaprzyjaźnionych widzów... Na pewno?

Podkreślił, że Rafał Trzaskowski w okresie przed kampanią odbył ponad setkę spotkań z mieszkańcami Warszawy. Dodał, że były to spotkania „w różnym formacie: duże, małe, czy na ławeczce”. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Neumann zalicza niezły odlot! „Wielkich błędów u Rafała Trzaskowskiego nie widzę”. On tak serio?
 

Tymczasem vloger Dariusz Matecki opublikował na Twitterze film, który zaprzecza deklaracjom Neumanna. Na spotkaniu Trzaskowskiego z "wyborcami", na stołecznym Wilanowie doszło do ordynarnej ustawki.

Kiedy kandydat "totalnych" przytaszczył tam swoją ławeczkę, okazało się, że nie ma chętnych do rozmowy. Wówczas Trzaskowski podszedł do młodego chłopaka, który, jak twierdzi Matecki jest działaczem młodzieżówki PO i zaprosił go na Ławeczkę. Kiedy już sobie obaj panowie porozmawiali, młodzi Platformy postanowili pojechać... na spotkanie Patryka Jakiego, żeby robić zadymę.

TO TRZEBA ZOBACZYĆ:

 

Źródło: niezalezna.pl, pap, twitter.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl