Smog taki, że nie wolno otwierać okien

Panorama Turynu / By moi-même - Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=922249

redakcja

Kontakt z autorem

Władze Turynu zaapelowały dziś do mieszkańców, aby w związku z wysokim poziomem smogu nie otwierali okien. Z silnym zanieczyszczeniem powietrza zmagają się też inne miasta na północy i południu Włoch.

Unikajcie otwierania drzwi i okien

- wezwały władze stolicy Piemontu, informując, że poziom tzw. pyłu zawieszonego wynosi 114 mikrogramów na metr sześcienny, co oznacza, że ponad dwukrotnie przekracza dopuszczalne normy.

Wydział miejski do spraw ochrony środowiska wyjaśnił, że w "tak krytycznej sytuacji" konieczne jest podjęcie kroków prewencyjnych. Wśród nich wymienił także unikanie aktywności fizycznej oraz dłuższego pobytu na powietrzu. To drugie zalecenie dotyczy szczególnie dzieci, osób starszych i wszystkich cierpiących na choroby układu krążenia i oddechowego.

Podkreślono, że trzeba jak najwięcej przebywać w zamkniętych pomieszczeniach, a jak najmniej chodzić po ulicach i jeździć na rowerze.

W Turynie obowiązuje od środy zakaz ruchu najbardziej zanieczyszczających powietrze samochodów w godzinach od 8 do 19. Według mediów ma on być od soboty jeszcze rozszerzony.

Nakazano także, aby temperatura ogrzewania w domach mieszkalnych i sklepach nie przekraczała 19 stopni Celsjusza.

Te restrykcyjne kroki wprowadzone w tych dniach odpowiadają przede wszystkim potrzebie ochrony zdrowia wszystkich

- wyjaśnił szef wydziału ds. środowiska Alberto Unia.

Smog utrzymuje się też w Lombardii; serię kroków, by obniżyć jego poziom, wprowadzono w Mediolanie, Bergamo, Brescii, Cremonie, Mantui, Lodi i w Monzy. Jako trudną określa się sytuację w regionie Emilia-Romania, między innymi w Bolonii, Rawennie i w Rimini. Także w Neapolu na południu wprowadzono ograniczenia w ruchu samochodów osobowych.

Włoska Liga Ochrony Środowiska (Legambiente) podała, że stan alarmowy obowiązuje z powodu smogu utrzymującego się niekiedy od wielu dni łącznie w 24 miastach.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Rządowi grozi upadek. Trudna sytuacja w…

Rządowi grozi upadek. Trudna sytuacja w…

Sędzia ukradł element…

Sędzia ukradł element…

Szopka PO trwa. Partia…

Szopka PO trwa. Partia…

Powstała nowa instytucja kultury. Czym…

Powstała nowa instytucja kultury. Czym…

HGW wiedziała o reprywatyzacji – takie…

HGW wiedziała o reprywatyzacji – takie…

Rządowi grozi upadek. Trudna sytuacja w Irlandii

/ FLICKR.COM/dw438/

Irlandzka partia opozycyjna Fianna Fail złożyła w piątek wniosek o wotum nieufności wobec gabinetu premiera Leo Varadkara. Rząd może upaść na trudnym etapie rozmów o Brexicie. Szef MSZ Irlandii Simon Coveney powiedział, że opozycja "zachowała się bezmyślnie".

Mniejszościowy rząd premiera Leo Varadkara potrzebuje poparcia Fianna Fail, by móc efektywnie rządzić, a wniosek o wotum nieufności niesie poważne ryzyko, że gabinet upadnie, zarazem paraliżując irlandzkie negocjacje w takich sprawach, jak utrzymanie otwartej granicy między Irlandią a Irlandią Północną czy gwarancje respektowania porozumienia wielkopiątkowego po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Premier Varadkar stoi na czele Partii Jedności Irlandzkiej - Fine Gael. Opozycyjna Fianna Fail to Partia Republikańska. W liczącym obecnie 158 deputowanych Zgromadzeniu Irlandii Fine Gael ma 50 posłów, a Fianna Fail - 44.

Coveney podkreślił, że "Irlandia nie potrzebuje teraz wyborów (...), są pewne naprawdę, naprawdę poważne sprawy, którymi rząd musi teraz sterować w narodowym interesie".

Irlandzki minister finansów Paschal Donohoe powiedział, że "perspektywa wyborów oraz okresu bez rządu podczas rozmów o Brexicie jest czymś nie do pomyślenia".

Wobec zagrożenia upadkiem rządu w tak trudnym momencie negocjacji Dublin - jak zauważa Reuters - znacznie zaostrzył ton rozmów z Londynem, domagając się szczegółowych wyjaśnień dotyczących tego, w jaki sposób zapewniony będzie swobodny przepływ ludzi i towarów na granicy z Irlandią Północną. Republika zagroziła nawet zawetowaniem decyzji o podjęciu negocjacji gospodarczych z Wielką Brytanią, jeśli jej żądania nie zostaną spełnione.

Licząca 500 km granica między Republiką Irlandii a brytyjską prowincją będzie po Brexicie jedyną lądową granicą między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Utrudnienie jakichkolwiek procedur na tej granicy nie tylko miałoby bardzo niekorzystny wpływ na gospodarki obu krajów, ale też - jak podkreśla Reuters - stanowiłoby zagrożenie dla procesu pokojowego w Irlandii Północnej.

Rzecznik premier Theresy May, proszony o skomentowanie sytuacji w Dublinie, powiedział, że brytyjski rząd będzie nadal "regularnie rozmawiać" z Republiką Irlandii i koncentrować się na postępach w negocjacjach. Uznał, że relacje Wielkiej Brytanii z Irlandią są "konstruktywne".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl