Odpowiada za reprywatyzację, teraz rzuca oskarżeniami. Hanna Gronkiewicz-Waltz idzie w zaparte

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Klaudia Dadura

Dziennikarka „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”.

Kontakt z autorem

  

Komisja weryfikacyjna badająca aferę reprywatyzacyjną w Warszawie zajmie się pod koniec października kamienicą przy ul. Nabielaka 9. Decyzję zwrotową podpisano tuż przed rozpoczęciem prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz. – Obecne władze miasta mogły powstrzymać skutki tej decyzji – mówi nam Sebastian Kaleta, członek komisji.

Nabielaka 9 to jeden z symboli warszawskiej dzikiej reprywatyzacji. Pod naciskiem znanego handlarza roszczeniami, który nabył kamienicę, wyprowadzili się niemal wszyscy jej mieszkańcy. Została Jolanta Brzeska, działaczka społeczna, założycielka ruchu lokatorskiego. W 2011 r. znaleziono jej spalone ciało w Lesie Kabackim.

Wczoraj Hanna Gronkiewicz-Waltz przedstawiła dokumenty dotyczące zwrotu tej kamienicy. Wynika z nich, że tę decyzję podpisał w 2006 r. Mirosław Kochalski, były urzędnik Biura Gospodarki Nieruchomościami, a obecnie wiceprezes Orlenu. Przejął on władzę w Warszawie, po tym jak Lech Kaczyński w grudniu 2005 r. zaczął pełnić urząd prezydenta.

Pan Kochalski rządził z upoważnienia Prawa i Sprawiedliwości. Próbowano ogromnym wysiłkiem, ponieważ zostałam prezydentem miasta w grudniu 2006 r., wmówić, że to moja decyzja. Tymczasem to PiS zwrócił tę kamienicę

– tłumaczyła się HGW podczas wczorajszej konferencji prasowej.

Jednak zdaniem Sebastiana Kalety, członka komisji weryfikacyjnej badającej aferę reprywatyzacyjną, argumenty podawane przez obecną prezydent nie są usprawiedliwieniem zaniedbań związanych z kamienicą.

To, że decyzja zwrotowa ws. Nabielaka 9 została wydana chwilę przed rozpoczęciem prezydentury HGW nie oznacza, że nie mogła ona zapobiec skutkom tej decyzji. Tymczasem prezydent miasta pozostawiła wyrzucanych na bruk mieszkańców samym sobie. Na nic zdały się ich wielokrotne błagania, by miasto zajęło się ich sprawą

– mówi Kaleta w rozmowie z „Codzienną”.

Cały tekst w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codzienie”.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent na 58. rocznicy Wydarzeń Zielonogórskich

/ Jakub Szymczuk/KPRP

  

– Wydarzenia Zielonogórskie były aktem bohaterskiej obrony praw obywatelskich i ludzkich, z których każdy ma prawo korzystać - mówił w Zielonej Górze prezydent Andrzej Duda.

Prezydent bierze udział w obchodach 58. rocznicy Wydarzeń Zielonogórskich.

To było nic innego jak desperacki akt bohaterskiej obrony podstawowych praw obywatelskich, ludzkich, tych, które przynależą się każdemu człowiekowi, z których każdy człowiek ma prawo korzystać – mówił.

Ocenił, że na ziemi zielonogórskiej po II wojnie światowej miało nie być "wiary i Kościoła", lecz miała istnieć tylko "ideologia socjalistyczna, wiara w Lenina".

Tu miał żyć wyjałowiony człowiek, którego wydarto i któremu siłą wpajano ideologię, z którą sam z reguły nie miał nic wspólnego – powiedział.

Prezydent mówił, że nie udało się to dzięki m.in. mieszkańcom Zielonej Góry.

Wydarzenia Zielonogórskie były wystąpieniami mieszkańców Zielonej Góry w 1960 roku w obronie Domu Katolickiego, który chciano zlikwidować, przekazując budynek na inne cele. Protesty mieszkańców były jednymi z największych w PRL, jakie miały miejsce od czerwca 1956 roku do grudnia 1970 roku. Obecnie w tym miejscu znajduje się Filharmonia Zielonogórska.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl