Minister obnaża granice unijnego absurdu: „Nie moglibyśmy wchodzić do lasu”

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

„Przedstawiliśmy nasze stanowisko w sprawie Puszczy Białowieskiej. Wyjaśniliśmy na czym polega dramat tego obszaru” - mówił prof. Jan Szyszko, minister środowiska, po wysłuchaniu przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Do absurdów unijnego prawa szef resortu środowiska nawiązał w trakcie programu Michała Rachonia „Minęła 20”. Padły mocne słowa.

Minister środowiska zwrócił uwagę, że unijne przepisy i próby wywierania na Polski rząd presji zmierzają w kierunku sytuacji, w której nie moglibyśmy nawet wchodzić do lasu, ponieważ byłoby to prawnie zakazane.

Minister Jan Szyszko reprezentował dziś stronę polską w czasie wysłuchania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dotyczyło ono rzekomego nieprzestrzegania przez Polskę postanowienia TSUE z 27 lipca 2017 r. ws. środków tymczasowych.

- W Puszczy Białowieskiej w pełni realizujemy prawo krajowe i europejskie. Naszym celem jest jedynie dobro przyrody i bezpieczeństwo ludzi. Przed Trybunałem postulowaliśmy dziś, aby w pełni odrzucił on wnioski Komisji Europejskiej. Wnioski przedstawione dotychczas przez Komisję Europejską wynikają, naszym zdaniem, z niewystarczającej wiedzy na temat ochrony obszarów Natura 2000. Polska nie niszczy obszarów Natura 2000 w Puszczy Białowieskiej. Polska je ratuje. Wykazaliśmy, że to poprzez presję Komisji Europejskiej na zmianę sposobu zagospodarowania w Puszczy Białowieskiej doprowadzono do zaniku siedlisk i gatunków charakterystycznych dla tych obszarów. Teraz Polska ratuje te siedliska, przywracając poprzedni sposób zagospodarowania zgodny z najlepszą wiedzą naukową – wyjaśnił minister.

 
Odnosząc się do wnioskowanych przez Komisję Europejską kar finansowych, które powinny jej zdaniem zostać wymierzone Polsce, Aleksander Brzózka, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska podkreślił:

- Komisja Europejska nie opiera swoich żądań odnośnie kar pieniężnych na istniejących przepisach Traktatów. Tym samym, będąc całkowicie do tego nieuprawnioną, próbuje stworzyć nieznane dotychczas procedury w prawie unijnym. Jednocześnie Komisja Europejska chciałaby przerzucić odpowiedzialność za stwierdzenie naruszenia przez Polskę postanowienia TSUE i jego egzekwowanie na TSUE. Tym samym KE oczekuje od TSUE zmiany jego roli z sądowniczej na ustawodawczą, co jest niezgodne z Traktatami – zwracał uwagę rzecznik resortu środowiska.

Jednocześnie Ministerstwo Środowiska przypomina, w jakie działania polski rząd podejmuje na rzecz Puszczy Białowieskiej:

Polska część Puszczy Białowieskiej to ok. 60 000 ha. Tylko 17% Puszczy zajmuje Białowieski Park Narodowy. 28% stanowią natomiast rezerwaty oraz tzw. obszary referencyjne. Na żadnym z tych terenów nie usuwa się drzew zaatakowanych przez kornika.
 
W 1/3 terenu nadleśnictw gospodarczych (czyli na ponad 17 tys. ha) nie są podejmowane żadne działania, zgodnie z postulatami organizacji pozarządowych. Pozostała część Puszczy (blisko 34 tys. ha) jest poddawane działaniom ochronnym, zgodnym z wymogami programu Natura 2000, co ma na celu zapobieganie rozszerzania się chorób.

 Działania prowadzone obecnie przez Ministerstwo Środowiska, jaki i Lasy Państwowe w Puszczy Białowieskiej, w tym działania ochronne dla zagrożonych siedlisk i gatunków, mają jedynie na celu zapewnienie na jej terenie bezpieczeństwa publicznego, co jest zgodnie z postanowieniem wiceprezesa TSUE z 27 lipca.

Źródło: niezalezna.pl, TVP Info

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Suski o decyzji ws. sędziego Topyły

/ fot. Telewizja Republika

– Jeśli będziemy mieć sędziów, którzy się łaszczą nawet na 50 złotych, to wyroki będą kupowane; sędziowie to powinni być ludzie kryształowi, nieskazitelni – podkreślił szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski.

Sąd Najwyższy uniewinnił w sprawie dyscyplinarnej sędziego Mirosława Topyłę od zarzutu kradzieży 50 zł. Tym samym SN zmienił wyrok sądu dyscyplinarnego I instancji, który usunął Topyłę ze stanu sędziowskiego w związku z tym zarzutem.

Marek Suski komentując ten wyrok w TV Republika, podkreślił, że „wszędzie się uznaje, że w wymiarze sprawiedliwości szczególnie sędziowie to powinni być ludzie kryształowi, nieskazitelni”.

Jak będziemy mieć uczciwych sędziów, to będziemy mieć sprawiedliwe sądy 
– stwierdził. 

Jak będziemy mieć takich sędziów, którzy się nawet na 50 złotych łaszczą, to wyroki będą po prostu kupowane 
– podkreślił szef gabinetu politycznego premiera.

W ocenie ministra ta sytuacja to „kolejny dowód” na konieczność naprawy wymiaru sprawiedliwości poprzez reformę. 

To musi być proces długotrwały, bo nie da się tego zrobić jednym cięciem 
– ocenił. – Jeżeli my tego nie zrobimy, to nikt tego nie zrobi, bo poza PiS nie ma żadnej siły politycznej, która chce naprawy państwa, w tym naprawy sądownictwa – zaznaczył Marek Suski.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, TV Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl