"Dwie korony" od dziś w kinach! RECENZJA

Adam Woronowicz w roli o. Maksymiliana Kolbe / mat.pras.

Sylwia Krasnodębska

Kontakt z autorem

Gdy był małym chłopcem ukazała mu się Matka Boża, pokazując dwie korony. Jedna symbolizowała czystość, druga męczeństwo. Chłopiec miał wybrać. Wybrał obie. Dziś do kin wchodzi dokument fabularyzowany poświęcony życiu św. o. Maksymiliana Kolbe pt. „Dwie korony”. W roli głównej Adam Woronowicz.

Wydawał 60 mln egzemplarzy pism rocznie, tworzył projekty pojazdów kosmicznych, dziś można by o nim powiedzieć, że gdzie się nie pojawiał, robił furorę. Założył zakon w Niepokalanowie dla 800 braci, tworząc największy męski klasztor na świecie. Postanowił wydawać „Rycerza Niepokalanej” w Japonii, nie mając pieniędzy ani nie znając języka. W końcu w Auschwitz ponurą umieralnię potrafił zamienić niemal w kaplicę. Biografia św. Maksymiliana Kolbe pełna jest historii tak pięknych, jak i nieprawdopodobnych. A opowieść o jego życiu jest też opowieścią o kawałku historii naszego kraju. Film jest fabularyzowanym dokumentem. W części dokumentalnej poznajemy miejsca, w których działał święty – Polska, Włochy, Japonia, oraz poznajemy historie opowiedziane przez publicystów, czy świadków zdarzeń. W warstwie fabularnej mamy plejadę gwiazd: Cezary Pazura, Maciej Musiał, Antoni Pawlicki, Paweł Deląg, Artur Barciś, Dominika Figurska i Sławomir Orzechowski. Małego Kolbego gra znany z serialu Rodzinka.pl Mateusz Pawłowski. Autorem muzyki do filmu jest m.in. Robert Janson. Premiera filmu odbyła się w maju tego roku podczas targów filmowych organizowanych w ramach festiwalu w Cannes.

Adam Woronowicz po raz kolejny świetnie sprawdził się w roli szlachetnego duchownego. To jeden z tych aktorów, który potrafi charyzmę łączyć z pokorą. Idealna umiejętność dla aktora, który grał błogosławionego Jerzego Popiełuszkę („Popiełuszko. Wolność jest w nas”), czy teraz św. Maksymiliana Kolbe. Filmowa historia prowadzona jest pewną ręką reżysera Michała Kondrata. Cześć dokumentalna ma niesamowicie dużą wartość edukacyjną, a fabularna zwyczajnie wciąga. Woronowicz nie tworzy postaci pomnikowej. Za to buduje w widzu przekonanie, że święty był Bożym szaleńcem. Człowiekiem o niezwykłej pewności siebie. Oddanym bez reszty Bogu i drugiemu człowiekowi. Nie widzącym przeciwności losu. A jego pewność siebie mogłaby zdumiewać największych superbohaterów współczesnego kina. Adam Woronowicz podkreśla, że Kolbe to jego ulubiony święty. Oglądając film „Dwie korony”  widz ma szansę podzielić tę sympatię i podziw.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Ta ustawa ma ograniczyć wyłudzenia VAT

Ta ustawa ma ograniczyć wyłudzenia VAT

75 000 uchodźców wróciło do Syrii

75 000 uchodźców wróciło do Syrii

Dragon wystartował na stację kosmiczną.…

Dragon wystartował na stację kosmiczną.…

Ministerstwo ostrzega przed oszustami

Ministerstwo ostrzega przed oszustami

Sekretarz stanu USA o groźbach Korei Płn.

Sekretarz stanu USA o groźbach Korei Płn.

Teraz sądy nareszcie będą lepiej działały! Ustawy przyjęte - opozycja w szoku i biadoli

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

- Wymiar sprawiedliwości będzie lepiej funkcjonował niż do tej pory - zapewnił po przyjęciu ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, marszałek Senatu Stanisław Karczewski. A opozycjia jak zwykle narzeka i snuje katastroficzne scenariusze.

Dzisiaj wieczorem Senat przyjął bez poprawek nową ustawę o Sądzie Najwyższym oraz nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa - autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy. Obie ustawy trafią teraz na biurko prezydenta.

Po głosowaniach Karczewski powiedział dziennikarzom, że bardzo cieszy się z uchwalenia obu ustaw.

"Te ustawy są potrzebne. Czekają Polacy na te ustawy. Ponad 80 proc. Polaków chce zmian w wymiarze sprawiedliwości; one będą wprowadzane" - dodał.

"Wymiar sprawiedliwości, gwarantuję państwu, że w przeciągu krótkiego czasu będzie lepiej funkcjonował niż do tej pory" - oświadczył Karczewski.

Zwrócił uwagę, że dyskusja w Senacie o obu ustawach trwała 35 godzin, co określił mianem "rekordu świata".

Marszałek Senatu zapowiedział, że na decyzje prezydenta ws. obu ustaw "będzie czekał ze spokojem".

Według Karczewskiego odbywający się w czasie prac nad ustawami protest przed siedzibą Senatu miał "wyraźny charakter polityczny"; zaznaczył, że do manifestantów wyszli politycy PO.

"Szanujemy protestujących; szanujemy tych, którzy mają inne zdanie, natomiast nie demonizujmy: jest to grupa osób niezadowolona z tego i ja to rozumiem" - dodał.

Z kolei senator Platformy Bogdan Klich nie zaskoczył. Jak większość polityków tej partii uderzył w dramatyczne tony. Oświadczył dziennikarzom, że PiS wziął na siebie "straszliwą odpowiedzialność za wysadzenie niezależnego sądownictwa w powietrze".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl