Maciej M. miał narkotyki, przyznał się do winy. To syn posłanki Platformy

policja.pl

redakcja

Kontakt z autorem

Zarzuty za posiadanie narkotyków usłyszał 31-letni Maciej M., który został zatrzymany przez policję, gdy kierował samochodem. Mężczyzna przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia. To syn posłanki Platformy Obywatelskiej.

O bulwersujących wydarzeniach jako pierwszy informował "Super Express", który relacjonował incydent sprzed kilku dni, do którego doszło w centrum miejscowości Szczawno-Zdrój.

"Policjanci zatrzymali samochód, który mimo późnej pory jechał z wyłączonymi światłami - relacjonuje Marcin Świeży, oficer prasowy wałbrzyskiej policji. Gdy z zatrzymanego citroena xsary wysiadł kierowca, czuć było wyraźny zapach marihuany. Pojazd prowadził Maciej M., syn posłanki PO" - pisał "SE"

Podczas przeszukania mieszkania mężczyzny znaleziono jeszcze niewielkie ilości suszu i białego proszku. To marihuana i najprawdopodobniej amfetamina (trwają badania).

Dzisiaj portal niezalezna.pl skontaktował się rzecznikiem Prokuratory Okręgowej w Świdnicy. Potwierdził, że takie zdarzenie miało miejsce.

- Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do posiadania narkotyków - mówi prokurator Tomasz Orepuk.

Jest jednak jeszcze kwestia ewentualnego kierowania samochodem pod wpływem narkotyków. Na decyzję jednak trzeba czekać, bo od Macieja M. pobrana została krew i wysłana do badań. Od opinii biegłych zależy czy postawione zostaną dodatkowe zarzuty.

- Nie stosowano wobec podejrzanego żadnych środków zapobiegawczych. Posiadał on niewielką ilość narkotyków, choć należy podkreślić, że zakazaną, złożył wyjaśnienia, przyznał się do winy - tłumaczy rzecznik świdnickiej prokuratury.

Skąd Maciej M. wziął narkotyki?

- O tym obecnie nie możemy mówić, najprawdopodobniej materiały zostaną włączone do odrębnego postępowania - wyjaśnia prokurator Orepuk.

Co na to posłanka Platformy Obywatelskiej. 

- To sprawy rodzinne. Dlatego nie chcę tego komentować - powiedziała  "Super Expressowi" Katarzyna Mrzygłocka.

Źródło: niezalezna.pl, Super Express,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Premier Morawiecki: Odbudujemy przemysł…

Premier Morawiecki: Odbudujemy przemysł…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Antysemickie ekscesy w Niemczech. Czy Bruksela już potępiła Angelę Merkel?

Angela Merkel, / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere opowiedział się dziś - w związku z falą ekscesów skierowanych przeciwko Żydom i państwu Izrael - za powołaniem pełnomocnika rządu do spraw antysemityzmu. Podczas demonstracji w zeszłym tygodniu palono izraelskie flagi. Tymczasem to na polskich władzach starano się wymusić potępienie rzekomo rasistowskiego Marszu Niepodległości, który 11 listopada odbył się w Warszawie.

Uważam, nie tylko w związku z ostatnimi wybrykami, że należy ustanowić pełnomocnika do spraw antysemityzmu

- powiedział de Maiziere w wywiadzie dla niedzielnego wydania "Bilda" - "Bild am Sonntag" (BamS).

Szef resortu zaznaczył, że utworzenie takiego stanowiska zaproponowała komisja niezależnych ekspertów przy ministerstwie.

Każde antysemickie przestępstwo to o jedno przestępstwo za dużo i ponadto hańba dla naszego kraju

- powiedział polityk CDU.

De Maiziere wyjaśnił, że ma na myśli także wzrastającą liczbę pogardliwych uwag o Żydach, niewybredne dowcipy i dyskryminujące Żydów zachowanie.

Nie można dopuścić do tego, by w Niemczech znów doszło do rozpowszechnienia wrogości wobec Żydów

- zaznaczył minister. De Maiziere powiedział, że policja powinna interweniować, gdy w miejscu publicznym palona jest flaga państwowa jakiegoś kraju.

W zeszłym tygodniu, podczas demonstracji przeciwko decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela, w Berlinie i kilku innych niemieckich miastach doszło do antyżydowskich ekscesów. Uczestnicy demonstracji palili izraelskie flagi i skandowali antyżydowskie i antyizraelskie hasła.

Antysemickie wybryki potępił rząd Niemiec. Rzecznik rządu Steffen Seibert oświadczył:

Podczas demonstracji w czasie weekendu skandowano antysemickie hasła, palono izraelskie flagi, obrażano w sposób haniebny państwo Izrael i Żydów. To powód do wstydu, gdy na ulicach niemieckich miast tak często okazywana jest nienawiść wobec Żydów. Niemcy mają szczególne zobowiązania wobec Izraela i wszystkich osób wyznania mojżeszowego.

Ambasador Izraela w Niemczech Jeremy Issacharoff wezwał niemieckie władze do wydania zakazu publicznego palenia flag państwowych.

Rada Centralna Żydów w Niemczech zaapelowała z kolei do organizacji muzułmańskich o bardziej zdecydowane przeciwstawienie się przejawom antysemityzmu w gminach muzułmańskich. Szef Rady Josef Schuster zwrócił uwagę, że wielu imamów podsyca nastroje antysemickie.

Tymczasem co urządziły lewackie media i tzw. elity brukselskie po warszawskim Marszu Niepodległości?

Wzięło w udział kilkadziesiąt tysięcy osób - dumni Polacy, patrioci, przez lewicowe media nazywani "narodowcami" a nawet "nazistami". Patrząc na zdjęcia publikowane w serwisach społecznościowych trudno uwierzyć w tę propagandę.

- pisała niezalezna.pl.

Czytaj więcej: Lewicowym mediom przeszkadza patriotyzm? Tak kłamali o Marszu Niepodległości

Starano się postawić polskie władze pod pręgierzem ze względu na kilka skandalicznych transparentów. W przypadku Niemiec zapanowała dziwna cisza.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl