Polsko-brytyjski traktat o współpracy obronnej powoli staje się faktem

/ mon.gov.pl

Polscy i brytyjscy ministrowie obrony oraz spraw zagranicznych: Antoni Macierewicz, Michael Fallon, Witold Waszczykowski i Boris Johnson potwierdzili dziś, że podczas spotkania tzw. kwadrygi w Londynie "nadali ostatnie szlify" polsko-brytyjskiemu traktatowi o współpracy obronnej.

Spotkanie w Londynie było poświęcone przede wszystkim umocnieniu polsko-brytyjskiej współpracy w zakresie polityki bezpieczeństwa w obliczu planowanego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i rozbudowy obecności NATO na tzw. wschodniej flance Sojuszu.

W trakcie konferencji prasowej po rozmowach w rezydencji szefa brytyjskiej dyplomacji ministrowie podkreślali wspólną historię obu państw, zwracając uwagę m.in. na wspólną walkę z komunizmem i nazizmem oraz wysiłek polskich pilotów w trakcie bitwy o Anglię.

Brytyjski minister obrony Michael Fallon ocenił, że "żyjemy w coraz bardziej niebezpiecznej erze, w której piętrzą się zagrożenia przeciwko nam, od globalnego terroryzmu do wzrastającego znaczenia cyberterroryzmu i ataków hybrydowych". Zapewnił, że Wielka Brytania "stoi ramię w ramię" z Polakami w ramach działań NATO, "sygnalizując naszą determinację do sprzeciwienia się agresji w regionie".

Jednym z kluczowych elementów przyszłej współpracy pomiędzy obiema stronami ma być bilateralny traktat o współpracy obronnej, który zostanie podpisany w trakcie grudniowych międzyrządowych konsultacji w Warszawie. Zgodnie z zapowiedziami ministrów ułatwi on m.in. przeprowadzanie ćwiczeń oraz wzmocni współpracę w sektorze obronnym i wojskowym, m.in. w kontekście przyszłego zwiększania zdolności operacyjnej obu armii.

Fallon odrzucił jednocześnie sugestię rosyjskich władz, że obecność wojsk NATO w regionie stanowi prowokację i zagrożenie dla stabilności, wskazując na to, że Wielka Brytania "ma zaledwie 150 żołnierzy w Polsce oraz 800 żołnierzy w Estonii, podczas gdy we właśnie zakończonych ćwiczeniach Zapad-2017 wzięły udział tysiące rosyjskich i białoruskich żołnierzy, którzy ćwiczyli działania ofensywne".

Z kolei polski minister obrony Antoni Macierewicz zwracał uwagę na plany rozszerzenia polsko-brytyjskiej współpracy m.in. o cyberbezpieczeństwo, które jego zdaniem jest "fundamentem rzeczywistego bezpieczeństwa każdego z państw", zwracając uwagę na rosnące zagrożenie ze strony Rosji w tym obszarze.

My miewaliśmy już traktaty, które na papierze już różne rzeczy gwarantowały, a tym razem postanowiliśmy być mądrzejsi po szkodzie. (...) Fakty decydują o gwarancji bezpieczeństwa. Traktat jedynie potwierdza zasady współpracy, ćwiczeń, współdziałania w dziedzinie przemysłu obronnego i - bardzo ważna rzecz - współpraca w zakresie cyberbezpieczeństwa. Dużo więcej będziemy w stanie zrobić, kiedy ten traktat wejdzie w życie – tłumaczył Macierewicz.

Ministrowie spraw zagranicznych podkreślali plany wspólnych działań Polski i Wielkiej Brytanii m.in. w ramach Rady Bezpieczeństwa ONZ i w regionie Bałkanów Zachodnich.

Spotkanie kwadrygi - formatu, w ramach którego cyklicznie spotykają się ministrowie spraw zagranicznych i obrony Polski oraz Wielkiej Brytanii - odbywa się po raz szósty od jej zainaugurowania w październiku 2010 roku. Poprzednie rozmowy miały miejsce w styczniu ub. roku w Edynburgu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Twarde stanowisko IPN. „Skala wykorzystania ludności cywilnej przez Rzeszę Niemiecką powinna być przedmiotem rzetelnych badań”

/ Zrzut ekranu z youtube.com/TV Republika

"Skala wykorzystania ludności cywilnej przez Rzeszę Niemiecką powinna być przedmiotem rzetelnych badań, wolnych od nacisków politycznych. Miara powinna być jednakowa dla wszystkich grup narodowych w podbitym społeczeństwie" – poinformował Instytut Pamięci Narodowej w komunikacie.

W dostępnym na stronie internetowej IPN "Oświadczeniu w sprawie zbrodni Rzeszy Niemieckiej w okupowanej Polsce oraz fałszywych informacji pojawiających się w obiegu publicznym" czytamy też, że dotyczący okresu II wojny światowej "opis wydarzeń i zachowań społecznych powinien uwzględniać proporcje, tło wydarzeń, indywidualne postawy i motywacje oraz warunki stworzone przez politykę okupanta".

Wykorzystanie dotychczasowego dorobku nauki powinno uwzględniać szacunek dla rzetelnych badaczy przedmiotu oraz stronić od manipulacji i nadużyć przy wykorzystaniu ich nazwisk – poinformował IPN.

IPN wyjaśnił, że jego oświadczenie wiąże się z tym, że "w obiegu publicznym coraz częściej kolportowane są oderwane od faktów informacje o liczbach Żydów zabitych poza gettami na okupowanych przez Niemców obszarach polskich w latach 1942–1945 oraz fałszywie generalizujące ujęcia na temat sprawców zbrodni".

W komunikacie wskazano jednocześnie, że "tylko narzucenie obywatelom RP (narodowości polskiej, żydowskiej i innej) nieludzkiego systemu prawnego Rzeszy Niemieckiej mogło spowodować, że informacja o miejscu pobytu zwyczajnego człowieka, uczciwego współobywatela – Żyda, Polaka żydowskiego pochodzenia lub członka niepodległościowej konspiracji – mogła być tożsama z wyrokiem śmierci".

IPN podkreślił, że "w wolnej Polsce przed 1939 rokiem takie sytuacje były nie tylko niemożliwe, ale i niewyobrażalne".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl