Warszawscy specżandarmi na manewrach w Chorwacji

/ mat. ŻW / http://zw.wp.mil.pl/pl/1_5416.html

  

Na przełomie września i października br. po raz kolejny doświadczeniami wymienili się żołnierze chorwackiej jednostki antyterrorystycznej MP (ATVP) i Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie.

Jak podaje oficjalny portal Żandarmerii Wojskowej, grupa kilkunastu warszawskich specżandarmów w ramach ćwiczeń oddziałów specjalnych odbywających się na terenie Chorwacji przez 10  dni realizowała szereg przedsięwzięć z zakresu taktyki działań ochronnych, strzelań specjalnych, a także elementów rozpoznania pirotechnicznego oraz desantowania w środowisku wodnym.

W pierwszym etapie ćwiczeń odbywających się na bazie ośrodka poligonowego realizowano wspólne strzelania, w czasie których strony prowadzące zajęcia prezentowały swoje rozwiązania poszczególnych wariantów taktyczno-strzeleckich. Polscy specżandarmi przeprowadzili pokazowe zajęcia metodyczne w oparciu o strzelania z karabinka HK 416. Z kolei gospodarze zaprezentowali szereg ciekawych strzelań z pistoletów maszynowych i broni krótkiej sprawdzających wiele elementów z wyszkolenia operatora oraz zespołu - czytamy na portalu ŻW.

Zasadniczym przedsięwzięciem żandarmów z Wydziału Ochrony było zgrywanie procedur postępowania w sytuacjach szczególnych podczas pobytu osoby, ochranianej poza granicami państwa. We współdziałaniu z chorwacką ATVP przygotowano i przeprowadzono wspólne ćwiczenie ze scenariuszem, który przewidywał wizytę przedstawicieli władz państwowych objętych ochroną chorwackich i polskich żandarmów. W trakcie ćwiczenia symulowano próbę ataku bezpośrednio na VIP-a, jak i na kolumnę pojazdów ochronnych. Strona polska odpowiadała za zorganizowanie ochrony bezpośredniej, a strona chorwacka za zabezpieczenie terenu oraz wsparcie taktyczne w przypadku ataku - czytamy.

Kolejny etap szkolenia odbył się w ośrodku dysponującym środkami do prowadzenia działań w środowisku wodnym. Zajęcia rozpoczęto przećwiczeniem postępowania podczas sytuacji szczególnych, do których może dojść na akwenie wodnym. Zrealizowano zagadnienia z technik przeprawowych w warunkach morskich oraz elementy desantowania z łodzi motorowych. Na tym etapie ćwiczenia skupiono się głównie na nauce technik rozpoznania pirotechnicznego obiektów pływających, infrastruktury portowej znajdującej się pod wodą oraz na sposobach przeprowadzenia rozpoznania dna w strefie przebywania osób podlegających ochronie - informuje ŻW.

Wspólne ćwiczenia były świetną okazją do doskonalenia taktyki i techniki, zarówno działań specjalnych w kontekście kontrterrorystycznym, jak i działań ochronnych z naciskiem na prowadzenie rozpoznania pirotechnicznego rejonów, obiektów i instalacji nawodnych oraz podwodnych - czytamy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: ŻW, wojsko-polskie.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef partii lewicowej za kratami

/ patrick489

  

Liviu Dragnea, najbardziej wpływowy polityk w Rumunii, szef rządzącej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), został dzisiaj skazany przez sąd pierwszej instancji na karę 3,5 roku więzienia za podżeganie urzędników państwowych do nadużycia stanowiska.

Wysoki Trybunał Kasacyjny i Sprawiedliwości odroczył dwukrotnie - w maju i na początku czerwca - ogłoszenie wyroku na Dragneę.

W maju Narodowa Dyrekcja Antykorupcyjna (DNA) w Rumunii zażądała dla Dragnei kary 7,5 roku więzienia. Chodzi o lata 2006-2012, gdy Dragnea był przewodniczącym lokalnych władz w będącym jego bastionem okręgu Teleorman na południu kraju i liderem miejscowego oddziału PSD. Był on oskarżony o to, że wymusił na szefowej urzędu opieki społecznej w tym okręgu, by wbrew swym obowiązkom przekazywała wynagrodzenie dwóm kobietom rzekomo zatrudnionym w jej instytucji. W rzeczywistości pracowały one dla lokalnego oddziału PSD. Według prokuratury skarb państwa stracił na tym 24 tys. euro.

Dragnea "kategorycznie odrzucił" te oskarżenia, twierdząc, że jest sądzony "na podstawie zwykłych deklaracji i plotek". Obie kobiety przyznały się do winy; powiedziały, że pracowały dla partii, chociaż otrzymywały wynagrodzenie z urzędu opieki społecznej. Szef PSD nie pójdzie na razie do więzienia, gdyż wyrok Wysokiego Trybunału Kasacyjnego i Sprawiedliwości jest nieprawomocny i ma być zaskarżony.

Dragnea, który jest obecnie także przewodniczącym Izby Deputowanych, był już skazany w innym procesie w 2016 roku na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu za oszustwo wyborcze i w związku z tym nie mógł kandydować na stanowisko premiera po powrocie jego partii do władzy. Sędziów oskarża o bycie częścią "państwa równoległego" działającego przeciwko rządowi.

Przeciwko Dragnei toczy się też inne śledztwo, w którym jest on podejrzewany o sprzeniewierzenie funduszy unijnych. W listopadzie ub.r. prokuratura zajęła jego majątek.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl