Po przerwie na kadrę wraca piłkarska Ekstraklasa

/ Lotto Ekstraklasa

  

Po dwutygodniowej przerwie reprezentacyjnej na mecze eliminacji mistrzostw świata, wracają rozgrywki rodzimej ligi. W 12. kolejce ciekawie zapowiadają się aż trzy spotkania. Broniąca tytułu, ale obecnie dopiero ósma Legia podejmie Lechię. Lider - Górnik Zabrze - zmierzy się w Lubinie z trzecim Zagłębiem, a Jagiellonia podejmie wicelidera Lecha.

W poprzednim sezonie Legia podejmowała Lechię w ostatniej kolejce, tamto spotkanie (0:0) było bardzo ważne z uwagi na walkę o mistrzostwo. Ostatecznie gospodarze wywalczyli tytuł, a piłkarze z Trójmiasta zajęli czwarte miejsce, nie dające udziału w europejskich pucharach. Teraz oba zespoły spisują się słabiej, więc niedzielny mecz będzie dla nich okazją do rehabilitacji. Prowadzona przez Chorwata Romeo Jozaka Legia przegrała dwa ostatnie ligowe starcia: 0:1 z Jagiellonią Białystok i 0:3 z Lechem Poznań. 

Po drugim z nich (po powrocie piłkarzy do stolicy) doszło do głośnych na cały kraj wydarzeń pod stadionem przy Łazienkowskiej. Grupa zagorzałych fanów zespołu, niezadowolonych z wyników drużyny, czekała na zawodników. Sprawę opisywały liczne media. Według ich relacji miało dojść do przepychanek, a piłkarze byli szturchani czy nawet uderzani rękami. "Doszło do przekroczenia granic dotyczących funkcjonowania klubu i jego kibiców" - przyznał później w oświadczeniu właściciel i prezes Legii Dariusz Mioduski.

Legia rozczarowuje, bo po 11 kolejkach zgromadziła tylko 16 punktów i ma ujemny bilans bramkowy (12-13), ale i Lechia wcale nie gra dobrze - zajmuje dopiero 12. miejsce (13 pkt). W Lechii doszło do zmiany trenera - pod koniec września Piotra Nowaka zastąpił Walijczyk Adam Owen. 

Spotkanie Legia - Lechia rozpocznie się w niedzielę o godz. 18:00. Wcześniej Górnik Zabrze zagra na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Podopieczni Marcina Brosza, którzy latem awansowali do ekstraklasy, są rewelacją tego sezonu. W jedenastu meczach doznali tylko jednej porażki, na dodatek w pechowych okolicznościach. Pod koniec lipca przegrali na wyjeździe 1:2 z Jagiellonią, tracąc oba gole z rzutów karnych (jeden w ostatnich sekundach) i kończąc mecz w dziewiątkę.

Bardzo ciekawie powinno być już w piątkowym spotkaniu w Białymstoku, gdzie gospodarze podejmą o 20.30 Lecha Poznań. To starcie wicemistrza kraju (Jagiellonia) z trzecią drużyną poprzedniego sezonu. W obecnym "Kolejorz" (21 pkt) zajmuje na razie drugie miejsce, a "Jaga" jest czwarta (19).

Program 12. kolejki:

piątek, 13 października
Korona Kielce - Wisła Płock (godz. 18.00)
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań (20.30)

sobota, 14 października
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz (15.30)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Arka Gdynia (18.00)
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków (20.30)

niedziela, 15 października
KGHM Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze (15.30)
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk (18.00)

poniedziałek, 16 października
Cracovia Kraków - Pogoń Szczecin (18.00)
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezależna.pl/PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef partii lewicowej za kratami

/ patrick489

  

Liviu Dragnea, najbardziej wpływowy polityk w Rumunii, szef rządzącej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), został dzisiaj skazany przez sąd pierwszej instancji na karę 3,5 roku więzienia za podżeganie urzędników państwowych do nadużycia stanowiska.

Wysoki Trybunał Kasacyjny i Sprawiedliwości odroczył dwukrotnie - w maju i na początku czerwca - ogłoszenie wyroku na Dragneę.

W maju Narodowa Dyrekcja Antykorupcyjna (DNA) w Rumunii zażądała dla Dragnei kary 7,5 roku więzienia. Chodzi o lata 2006-2012, gdy Dragnea był przewodniczącym lokalnych władz w będącym jego bastionem okręgu Teleorman na południu kraju i liderem miejscowego oddziału PSD. Był on oskarżony o to, że wymusił na szefowej urzędu opieki społecznej w tym okręgu, by wbrew swym obowiązkom przekazywała wynagrodzenie dwóm kobietom rzekomo zatrudnionym w jej instytucji. W rzeczywistości pracowały one dla lokalnego oddziału PSD. Według prokuratury skarb państwa stracił na tym 24 tys. euro.

Dragnea "kategorycznie odrzucił" te oskarżenia, twierdząc, że jest sądzony "na podstawie zwykłych deklaracji i plotek". Obie kobiety przyznały się do winy; powiedziały, że pracowały dla partii, chociaż otrzymywały wynagrodzenie z urzędu opieki społecznej. Szef PSD nie pójdzie na razie do więzienia, gdyż wyrok Wysokiego Trybunału Kasacyjnego i Sprawiedliwości jest nieprawomocny i ma być zaskarżony.

Dragnea, który jest obecnie także przewodniczącym Izby Deputowanych, był już skazany w innym procesie w 2016 roku na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu za oszustwo wyborcze i w związku z tym nie mógł kandydować na stanowisko premiera po powrocie jego partii do władzy. Sędziów oskarża o bycie częścią "państwa równoległego" działającego przeciwko rządowi.

Przeciwko Dragnei toczy się też inne śledztwo, w którym jest on podejrzewany o sprzeniewierzenie funduszy unijnych. W listopadzie ub.r. prokuratura zajęła jego majątek.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl