Cyrulik zaśpiewa w Warszawie. Partię Bartola wykona Dariusz Machej. WYWIAD

Dariusz Machej / Mirosław Pietruszyński/mat.pras.

  

Począwszy od dziś (12.10), przez cztery wieczory w Warszawskiej Operze Kameralnej wystawiana będzie jedna z najsłynniejszych oper w historii, „Cyrulik sewilski” Gioacchina Rossiniego. Spektakle wpisują się w celebrowany na tej scenie jubileusz 50-lecia pracy artystycznej Jitki Stokalskiej, reżyser stojącej również inscenizacją tego dzieła. W rolę Bartola wcieli się Dariusz Machej. Z artystą rozmawia Piotr Iwicki.

We wszystkich czterech spektaklach partię Bartola wykona Dariusz Machej, artysta należący do gwiazd tej sceny. Absolwent Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie (rocznik 2000) już na studiach był solistą WOK. Teraz można go popodziwiać na estradach całej Europy, bowiem regularnie pojawia się w obsadach w Oper Frankfurt am Main, Litewskiej Operze Narodowej, warszawskim Teatrze Wielkim-Operze Narodowej, Wiennerkammeroper, a jego talent błyszczy na renomowanych festiwalach u boku gigantów operowego świata. Nasz bas wziął udział w licznych realizacjach radiowych i telewizyjnych a swój głos uwiecznił na wielu wydawnictwach płytowych (m.in. w katalogu światowej wytwórni Naxos).

Odnoszę wrażenie, że jest Pan z Rossinim bardzo zaprzyjaźniony. 
Miło mi bardzo, że można odnieść takie wrażenie. Odbieram to jako komplement. Debiutowałem jeszcze jako student Akademii Muzycznej w Warszawie, na scenie Warszawskiej Opery Kameralnej jako Don Magnifico w operze Gioacchino Rossiniego „La Cenerentola”. Chwilę później pojawiły się propozycje z zagranicy oraz kolejne partie w dziełach Rossiniego. Wymienię tu chociażby Mustafę w „L’Italiana in Algeri”, Bartolo w „Il Barbiere di Siviglia”, Macrobio w „La pierta del paragone” czy Selim w „Il Turco in Italia”. 

Mówi się, że Rossini uczynił dla sztuki śpiewaczej to co Chopin dla pianistyki. Na czym polega szczególność jego spojrzenia na śpiew?
Opery Rossiniego cechuje niezwykły koloryt postaci, wokalna ekwilibrystyka, możliwość stosowania kadencji dopasowanych do osobowości i indywidualnych predyspozycji technicznych śpiewaka. Nie mniejsze znaczenie ma  budowanie w ariach indywidualnych linii melodycznych w powtarzanych fragmentach, przy zachowaniu lekkości  i swobody bel canta. To wszystko składa się na styl rossiniowski, piękny, ale bardzo wymagający. 

Jak jest Pana ulubiona partia z tego repertuaru?
Zapewne ta, którą będę śpiewał za chwilę, Bartola (śmiech). A tak poważnie, to chyba Mustafa z „L’Italiana in Algieri” oraz Macrobio z” La pietra del paragone”.

Nie przegap: Cała rozmowa Piotra Iwickiego z Dariuszem Machejem ukaże się w piątkowej "Gazecie Polskiej Codziennie".
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Marchlewicz usunięty z PiS

/ Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Uchwałą Prezydium Zarządu Okręgowego PiS Przemysław Marchlewicz został usunięty z szeregów PiS - poinformowała na Twitterze rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Decyzja ma związek z zatrzymaniami, jakich we wtorek dokonało ABW i CBA. Wśród czterech osób podejrzewanych o udział w grupie przestępczej wyłudzającej VAT przy obrocie ogniwami fotowoltaicznymi - jak podały media - jest Przemysław M., były wiceprezes Lotosu od maja do grudnia 2016 roku.

Jak powiedział szef gdańskich struktur okręgowych PiS Janusz Śniadek, zatrzymanie było bezpośrednią przyczyną i powodem decyzji o usunięciu Marchlewicza z partii.

- Jest to dla nas dużym zaskoczeniem, natomiast absolutnie w takich sytuacjach nie ma cienia wątpliwości, co należy zrobić - podkreślił.

Polityk zaznaczył jednocześnie, że sprawa prowadzona przez CBA nie ma związku z "bardzo krótkim epizodem" pełnienia przez Marchlewicza funkcji w Lotosie.

Informacje o zatrzymaniach podali rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn i Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA. Jak poinformowali, zatrzymań dokonali we wtorek funkcjonariusze z gdańskiej delegatury CBA i ABW we wspólnym śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Zamościu. 

Wśród czwórki zatrzymanych jest kierownictwo - prezes i dyrektorzy - podkarpackiej spółki. Według śledczych zatrzymani działając w latach 2015-16 w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzali podatek VAT poprzez wprowadzanie do obiegu fikcyjnych faktur na zakup ogniw fotowoltaicznych. Grupa działała na terenie całego kraju oraz w Czechach i na Słowacji – podał Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA.

Podkarpacka spółka miała produkować ogniwa prądotwórcze, jednak w rzeczywistości pełniła jedynie rolę tzw. "bufora", pozorując transakcje handlowe – powiedział Brodowski.

Żaryn podał, że firma uzyskała dotacje na zakup m.in. urządzeń, które miały służyć do produkcji paneli fotowoltaicznych, ale nigdy nie zostały jednak uruchomione i nie były wykorzystywane w procesie produkcyjnym.

- Poprzez poświadczające nieprawdę faktury VAT oraz przelewy bankowe, spółki te dokonywały rzekomej sprzedaży lub nabycia towaru. Następnie po przewiezieniu paneli poza granicę Polski, do Czech i na Słowację, ubiegały się one o zwrot nienależnego podatku VAT – wyjaśnił rzecznik.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl