Członkowie komisji ds. Amber Gold nie mają złudzeń. Związki ze zorganizowaną przestępczością Trójmiasta

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

To wątek pokazujący powiązania ze zorganizowaną przestępczością trójmiejską – powiedział wczoraj Tomasz Rzymkowski odnosząc się do zeznań Jacka Krzysztofowicza podczas przesłuchań komisji ds. Amber Gold. – Myślę, że ostatnim świadkiem pewnie będzie Donald Tusk - ocenił dalsze prace komisji Jarosław Krajewski.

Wczoraj przed komisją śledczą ds. Amber Gold zeznawali były dominikanin a prywatnie przyjaciel małżeństwa P., Jacek Krzysztofowicz, oraz była dyrektor departamentu finansowego Amber Gold Danuta Misiewicz.

W TVP Info gościli wczoraj członkowie komisji śledczej - Tomasz Rzymkowski (Kukiz '15) i Jarosław Krajewski (PiS). Krajewski ocenił, że były przeor "to istotny świadek", a Rzymkowski dodał że, podczas jego zeznań pojawiły się "nowe, bardzo istotne wątki".

Rzymkowski powiedział, że po raz pierwszy świadek poinformował komisję, że Marcin P. był zastraszany bronią palną.

To jest bardzo ciekawy wątek pokazujący to, do czego komisja doszła już dużo wcześniej w formie tezy badawczej - tj. o powiązaniu ze zorganizowaną przestępczością trójmiejską

– powiedział Rzymkowski i przypomniał, że Marcin P. "na własną prośbę poszedł do celi pojedynczej, gdzie nie ma kontaktu z żadną inną osobą".

Członkowie komisji byli też pytani o to, dlaczego służby specjalne dokonały tak późno przeszukania firmy Amber Gold. W ocenie Rzymkowskiego "to był parasol ochronny rozłożony przez służby".

Jeśli popatrzymy na działania służb - jest to niczym nieuzasadnione

- powiedział poseł Kukiz'15 i podkreślił także, że do niewyjaśnionych wątków dochodzą jeszcze kwestie samych podsłuchów.

Te rozmowy wskazują, że osoby podsłuchiwane wiedziały o tym, że są podsłuchiwane

- ocenił. Jak mówił, "podsłuchy zostały założone po 25 lipca, a notatka do najważniejszych osób w państwie (informująca o aferze) jest wysłana 25 maja".

Odnosząc się do zeznań księgowej Amber Gold poseł Kukiz'15 powiedział, że jest "to kuriozalna sytuacja", by "osoba, która jest główną księgową (…) nie dostała żadnych zarzutów".

Dzisiaj padły brzemienne słowa: że była słupem

- powiedział Rzymkowski i podkreślił, że "ta osoba brała pełną odpowiedzialność za kwestie finansowe" Amber Gold.

W opinii Krajewskiego, księgowa, "kiedy ustaliła, że istnieją nieprawidłowości dotyczące zakupów kruszców przez Amber Gold, powinna zażądać informacji od Marcina P., a jeśli ich nie otrzymała - powinna powiadomić prokuraturę".

Podobnego zdania był Rzymkowski, który powiedział, że księgowa "nie miała powodów by ufać małżeństwu P.".

Dla mnie jest to absolutnie niezrozumiałe i nie daję wiary w zeznania świadka, który biorąc pełną odpowiedzialność za sprawy związane z rachunkowością w podmiocie w którym pracuje, świadomie nie wnika w te sprawy i ufa bezrefleksyjnie w to, co przedstawia Marcin i Katarzyna P.; a kiedy już wiedze posiada, nie zrobi z nią właściwego użytku

- mówił Rzymkowski.

Jak dodał, podejrzewa, "była ona osobą dogadaną z państwem P., na to, by firmowała to (wszystko) swoją twarzą, przy jednoczesnej gwarancji absolutnej bezkarności".

Na pytanie o najbliższe plany prac komisji, Krajewski powiedział, że: "jeszcze przed nami kilkudziesięciu świadków, również tych związanych ze służbami specjalnymi i policją".

Na koniec, myślę, że ostatnim świadkiem pewnie będzie były premier Donald Tusk

- dodał poseł PiS.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Macki LGBT sięgają polskich sądów! Będzie walka o "prawa sumienia"

/ Wokandapix

  

Powróciła sprawa Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który w 2015 roku odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. - Chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia - zapowiada prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski. Wtóruje mu Zbigniew Ziobro: "Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej". 

Chodzi o sprawę Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. Drukarz tłumaczył odmowę swymi przekonaniami.

Karna sprawa sądowa Adama J. toczy się od 2016 r. Skazano go wówczas wyrokiem nakazowym na karę grzywny 200 zł. Po jego sprzeciwie, wyrok uchylono, za to rozpoczął się proces karny. W marcu 2017 r. łódzki Sąd Rejonowy uznał drukarza winnym popełnienia wykroczenia. Sąd stwierdził, że bez uzasadnionego powodu odmówił wykonania usługi, do czego był zobowiązany jako drukarz. Sąd odstąpił przy tym od wymierzenia kary. Od tego wyroku odwołali się zarówno obrońca obwinionego, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego i prokurator. Jednak Sąd Okręgowy w Łodzi nie uwzględnił apelacji i w maju 2017 r. utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji.

CZYTAJ WIĘCEJ: Drukarz walczy ze środowiskiem LGBT przed sądem. Na posiedzeniu było o… krzyżakach i Hitlerze

Żeby było jeszcze ciekawiej, kasację na korzyść drukarza, którą złożył prokurator generalny Zbigniew Ziobro, oddalił w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy. Sąd Okręgowy zatem prawomocnie uznał Adama J. za winnego wykroczenia, ale odstąpił od kary.  

Dlatego też dzisiaj prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski poinformował, że „chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia”.

Jak zapewnia Instytut, została już złożona skarga konstytucyjna. Zapowiada również złożenie kolejnej - do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej

– komentuje Zbigniew Ziobro. 

Jak czytamy w informacji Instytutu Ordo Iuris problem dotyczy zarówno przedsiębiorców, pracowników sektora usług, a przede wszystkim przedstawicieli zawodów medycznych – położnych, pielęgniarek i diagnostów.

Katolicy będą zmuszeni do świadczenia usług i włączania się w przedsięwzięcia, które budzą ich etyczny sprzeciw

– wykazuje prezes Kwaśniewski, zapewniając jednocześnie, że każdej z osób poszkodowanych w tego typu sprawach zostanie udzielona pomoc prawna ze strony Instytutu. 

Ważne jest jednak, aby rozwiązać ten problem systemowo. Dlatego przygotowaliśmy projekt ustawy, która każdemu obywatelowi zagwarantuje prawo do sprzeciwu sumienia

– czytamy w komunikacie.

Projekt zmian w przepisach trafił już do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która zajęła się tematem przed kilkoma miesiącami.

Źródło: niezalezna.pl, tvp.info, Ordo Iuris

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl