Czapka gore

Nie tylko w jednym, ale w kilku sprawach, które bada prokuratura, pojawia się nazwisko Donalda Tuska. Jest on i zapewne będzie w przyszłości wzywany w związku z tym do składania zeznań. Chodzi m.in. o postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w kwietniu 2010 r. Trzeba wyjaśnić, czy urzędnicy dopuścili się zaniedbań przed i po katastrofie smoleńskiej.

Jak to się stało, że polscy prokuratorzy nie brali udziału w sekcjach ofiar w Moskwie? Kto spowodował, że nawet nie wystąpili z takim wnioskiem? Trzeba wyjaśnić też, dlaczego nie było sekcji w Polsce. Gdyby nie te zaniechania, być może nie doszłoby do zamiany ciał i ich profanacji, nie byłoby konieczności ekshumacji. To, że były premier jest wzywany na przesłuchanie do prokuratury, jest tylko dowodem na to, że prawo jest stosowane wobec wszystkich tak samo. Były lider Platformy Obywatelskiej jest takim samym polskim obywatelem jak inni. Wszystko to niby oczywiste – ale nie dla polityków PO. Opowiadają o atakach, naciskach, akcjach politycznych. Chcą odwrócić uwagę od odpowiedzialności za to, co się stało pod ich rządami. Wrzeszczą, bo czapka gore.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kukliński patrzy na defiladę

Zawsze kiedy oglądam podniosłe uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego (nie wiem dlaczego przywracając je po 1989 roku nie zachowano pięknej przedwojennej nazwy Święta Żołnierza) myślę o śp. generale Ryszardzie Kuklińskim i zastanawiam się, ilu uczestników tych patriotycznych ceremonii zdaje sobie sprawę, że może brać w nich udział także dzięki jego bohaterstwu.

Ten nazywany często ostatnim Żołnierzem Niezłomnym i „pierwszym polskim oficerem w NATO” dzielny człowiek samotnie rzucił wyzwanie sowieckiemu imperium zła w momencie, w którym było ono u szczytu potęgi zagrażając całemu wolnemu światu z powodu sporej militarnej przewagi Układu Warszawskiego nad NATO. Nie zważając na grożące mu śmiertelne konsekwencje w przypadku ujawnienia przez kontrwywiad, kto jest „kretem” nie tylko w Sztabie Generalnym WP, ale przede wszystkim w kierowniczych strukturach UW, których tajemnice przekazywał od 1972 do 1981 roku Amerykanom, konsekwentnie przesyłał do USA dziesiątki tysięcy stron najbardziej tajnych dokumentów.

Gdyby zimna wojna przekształciła się w gorącą, nie oklaskiwalibyśmy dzisiaj defilady Wojska Polskiego w Warszawie i w innych miastach, bo nasz kraj stałby się atomową pustynią. Kukliński doskonale zdawał sobie z tego sprawę znając sposób myślenia sowieckich marszałków i generałów, a także posiadając ogrom wiedzy o ofensywnych planach armii Układu Warszawskiego w kierunku Atlantyku. Miały one zostać powstrzymane nuklearną zaporą położoną przez NATO na linii Wisły. Po takim uderzeniu niewiele by z nas zostało już u progu III wojny światowej.

Patrząc 15 Sierpnia na pozdrawiających z trybun defilujące przed nimi pododdziały wojskowe  najwyższych przedstawicieli władz III RP myślę więc o człowieku, który nie wahał się zaryzykować życiem, aby nie doszło do zagłady Polski i sporej części Europy. A przypominając słowa jednego z szefów CIA: „nikt na świecie w ciągu ostatnich czterdziestu lat nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak” marzę, aby w roku 100-lecia odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości śp. generał Ryszard Kukliński został wreszcie zaliczony w poczet kawalerów jej najwyższego odznaczenia - Orderu Orła Białego.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl