Obraz Leonarda da Vinci wart 100 mln dolarów trafi na aukcję

/ Wikipedia, domena publiczna

  

Na aukcję trafi w listopadzie jedyny obraz Leonarda da Vinci znajdujący się w rękach prywatnych, "Zbawiciel świata" - powiadomiły w środę rosyjskie media. Cenne płótno przedstawiające Chrystusa należało dotąd do rosyjskiego miliardera Dmitrija Rybołowlewa.

Dom aukcyjny Christie's poinformował, że aukcja odbędzie się 15 listopada, a wartość obrazu wyceniono na 100 mln USD. Przedstawiciele Christie's nie poinformowali, kto jest sprzedawcą, jednak dziennik "Wiedomosti" podał za mediami amerykańskimi, że chodzi o Rybołowlewa.

"Zbawiciel świata" (Salvator Mundi) w połowie XVII wieku był w posiadaniu angielskiego króla Karola I, choć są dowody, iż namalowany został pierwotnie dla dworu króla Francji. W ciągu dziejów właścicielami obrazu było kilku europejskich monarchów. Potem na długi czas obraz uznano za zaginiony.

W 1958 roku płótno pojawiło się na aukcji, ale wówczas uznawano je za jedną z prac szkoły Leonarda i cena wyniosła zaledwie 45 funtów (wówczas ok. 125 USD). Dopiero w połowie minionej dekady potwierdzono autorstwo samego mistrza. W 2005 roku w trakcie prac konserwatorskich zdjęto z płótna warstwy farby nałożone na oryginalny wizerunek. "Zbawiciel świata" był ostatnim odnalezionym dziełem Leonarda da Vinci. Do naszych czasów zachowało się mniej niż 20 obrazów renesansowego malarza.

Wszystkie, z wyjątkiem tego jednego, znajdują się dziś w muzeach. Rybołowlew kupił obraz przed kilku laty od szwajcarskiego handlarza dziełami sztuki Yvesa Bouviera. Między nimi trwa obecnie spór sądowy, gdyż Bouvier, który zapłacił za płótno 80 mln USD, sprzedał je rosyjskiemu przedsiębiorcy za znacznie wyższą sumę - ponad 127 mln USD.

Rybołowlew w przeszłości był właścicielem koncernu potasowego Urałkalij, obecnie jest właścicielem klubu piłkarskiego Monaco. Magazyn "Forbes" ocenia jego majątek na około 7,3 mld USD.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włochy: Co czwarta rodzina gubi na wakacjach... dziecko

/ pixabay.com

  

Jedna czwarta włoskich rodzin gubi dziecko w czasie wakacji - wynika z sondażu odnotowanego przez media. Najczęściej dzieci gubią się na plaży, a średni czas poszukiwań wynosi 7 minut. Włosi są obok Hiszpanów w europejskiej czołówce w tej dziedzinie.

24 proc. rodzin z Włoch przyznało w sondażu, że w czasie wakacji z dziećmi w wieku od 3 do 10 lat co najmniej raz zdarzyło im się ich szukać.

Według statystyk dzieci gubią się przede wszystkim na plaży, na basenie, w centrum handlowym, w parku rozrywki i w hotelu.

Na pytanie, w jaki sposób udało się odnaleźć dzieci, prawie trzy czwarte dorosłych odpowiedziało, że pomogli im w tym krewni oraz znajomi. Połowa poprosiła o pomoc obce osoby. 13 proc. wyjaśniło zaś, że zwróciło się do policji bądź personelu w miejscu, gdzie straciło dziecko z oczu.

Blisko połowa rodziców wyznała, że nie poprosiła sił porządkowych o pomoc ze wstydu.

Zauważa się, że zjawisko gubienia dzieci w zatłoczonych wakacyjnych miejscach jest tak powszechne, że na niektórych plażach we Włoszech uruchomiono specjalną usługę. Przez głośniki podawane są komunikaty o poszukiwaniu najmłodszych, którzy oddalili się od rodziców i opiekunów.

Dziennik "La Stampa" podał, że na jednej z plaż w Rimini tylko jednego dnia takich ogłoszeń było 28.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl