Tak się kończy sięganie po skompromitowane autorytety. Kopacz naprawdę to powiedziała

/ Zbyszek Kaczmarek\Gazeta Polska

  

Ewa Kopacz, była premier i szefowa resortu zdrowia w rządzie Donalda Tuska zabrała dziś głos po tym, jak lekarze rezydenci wznowili strajk głodowy. - Tak się kończy arogancja władzy i brak zdolności do prowadzenia dialogu – stwierdziła. „Najnowszy pomysł PO, żeby wyciągnąć Ewę Kopacz i na niej oprzeć teraz przekaz mocno musi cieszyć kierownictwo PiS” – skomentowali te słowa internauci.

Lekarze rezydenci spotkali się dziś po południu z premier Beatą Szydło. Wcześniej obradowała Rada Dialogu Społecznego. Po rozmowach lekarze poinformowali o wznowieniu zawieszonej rano głodówki. Ich zdaniem negocjacje nie przyniosły przełomu.

Sprawę skomentowała m.in. była minister zdrowia i była premier Ewa Kopacz.

Tak się kończy arogancja władzy i brak możliwości i zdolności do prowadzenia dialogu

- oceniła na konferencji w Sejmie. Stwierdziła, że Platforma zgłosiła propozycję, która - w jej ocenie - mogłaby rozwiązać obecną sytuację. 

Pokazaliśmy 135 milionów złotych - dzisiaj można jednym ruchem i decyzją ministra (rodziny, pracy i polityki społecznej) zmienić plan finansowy Funduszu Pracy i wypłacić tym ludziom podwyżki, o które w tej chwili walczą

- przekonywała była premier.

Sprawę skomentowali internauci.

Głos zabrał nawet zwolennik PO...

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kierowca wjechał samochodem w tłum. Jest w rękach policji

/ twitter.com/screenshot

  

34-letni Holender, który we wczesnych godzinach rannych potrącił cztery osoby w prowincji Limburgia na południu Holandii, oddał się w ręce policji - poinformowała prokuratura. W wyniku zdarzenia zginęła jedna osoba, a trzy zostały ciężko ranne.

Prokurator Daniela Weymar powiedziała dziennikarzom, że mężczyzna, który uciekł z miejsca wypadku, zgłosił się na policję w Amsterdamie kilka godzin po zdarzeniu i został zatrzymany.

Do potrącenia czterech osób doszło po zakończeniu popularnego festiwalu "Pink Pop". Szacuje się, że w imprezie wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób.

Nie wiadomo, czy kierowca wjechał w ludzi celowo - poinformowała policja. 

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl