Protest milczącej większości w Barcelonie

Nawet jeśli przyjąć jako prawdziwe mało wiarygodne liczby podane przez katalońskich separatystów, jakoby w nielegalnym referendum zorganizowanym 1 października głosowało ponad 40 proc. uprawnionych, z których 90 proc. miało głosować za niepodległością, daje to niecałe 35 proc. wszystkich mieszkańców Katalonii, których uznać można za zwolenników niepodległości.

Tymczasem w ostatnią niedzielę Katalończycy masowo wyszli na ulice Barcelony, aby zamanifestować przywiązanie dla jedności Hiszpanii i sprzeciw wobec działań separatystów. Według barcelońskiej policji miejskiej było ich 350 tys., a według organizatorów 900 tys. Mimo to separatyści chcą ogłosić jednostronnie niepodległość regionu. Choć bez przerwy zasłaniają się demokracją, nie zamierzają się przejmować wolą większości. Jedno im się udało: nabrali wiele międzynarodowych mediów, mówiąc o ponad 800 Katalończykach ranionych przez policję i Guardia Civil. Tymczasem liczby, którymi dysponuje katalońska służba zdrowia, mówią tylko o czterech rannych przyjętych do szpitala 1 października w związku z działaniami hiszpańskich służb.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Polska potrzebuje amerykańskiego superbohatera

Wizyta prezydenta Dudy w Waszyngtonie przyniosła nam efekty o strategicznym znaczeniu. Spotkanie z Donaldem Trumpem odnowiło strategiczne partnerstwo Polski z USA, dowiodło zbieżności ocen naszych krajów w kwestiach bezpieczeństwa globalnego i było prawdopodobnie kluczowe do ustanowienia stałych baz amerykańskich w naszym kraju.

Tym, którzy umniejszają rangę wizyty, przypomnę tylko, że kilka lat temu Rosjanie zajęli Krym, niedawno użyli broni chemicznej na terenie Wielkiej Brytanii i dopiero co przeprowadzili ogromne manewry wojskowe pod naszym nosem. Potwierdzenie i wzmacnianie sojuszu z Waszyngtonem jest dla nas najważniejszym i najpilniejszym zabezpieczeniem. Zwłaszcza że już chyba tylko propagandyści opozycyjni upatrują naszego bezpieczeństwa w sojuszu z Berlinem lub Paryżem. Nie zauważyli, że oba te państwa wolą Moskwę i z tym się nie kryją. Często w filmach akcji jest moment, w którym zbir i jego koledzy pytają głównego bohatera: masz jakieś wsparcie? Otóż my mamy. Jest przy nas solidny partner i sam to potwierdził na oczach całej opinii międzynarodowej.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl