Protest milczącej większości w Barcelonie

Nawet jeśli przyjąć jako prawdziwe mało wiarygodne liczby podane przez katalońskich separatystów, jakoby w nielegalnym referendum zorganizowanym 1 października głosowało ponad 40 proc. uprawnionych, z których 90 proc. miało głosować za niepodległością, daje to niecałe 35 proc. wszystkich mieszkańców Katalonii, których uznać można za zwolenników niepodległości.

Tymczasem w ostatnią niedzielę Katalończycy masowo wyszli na ulice Barcelony, aby zamanifestować przywiązanie dla jedności Hiszpanii i sprzeciw wobec działań separatystów. Według barcelońskiej policji miejskiej było ich 350 tys., a według organizatorów 900 tys. Mimo to separatyści chcą ogłosić jednostronnie niepodległość regionu. Choć bez przerwy zasłaniają się demokracją, nie zamierzają się przejmować wolą większości. Jedno im się udało: nabrali wiele międzynarodowych mediów, mówiąc o ponad 800 Katalończykach ranionych przez policję i Guardia Civil. Tymczasem liczby, którymi dysponuje katalońska służba zdrowia, mówią tylko o czterech rannych przyjętych do szpitala 1 października w związku z działaniami hiszpańskich służb.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kasta nadzwyczaj roztargnionych do wymiany

Sędziowie Sądu Najwyższego postanowili uwolnić od winy kolegę, który, jak twierdzi, „przez roztargnienie” wziął do kieszeni cudze pieniądze. Roztargnienie to jednak nie tylko cecha sędziego Topyły.

Wydaje się bowiem, że właśnie z powodu tej przypadłości w drugiej instancji sędzia prowadzący bez cienia refleksji dopuścił do sprawy nowe dowody, choć tu rządzi zasada stanowiąca, że to absolutny wyjątek w postępowaniu. Podobnie należy potraktować powołanie w sprawie o kradzież biegłego psychologa – rzecz niebywałą, na którą zwykły obywatel z pewnością nie mógłby liczyć. Zapewne równie „roztargniona” była sędzia sprawozdawca, gdy w uzasadnieniu wyroku SN-u wskazała na brak udowodnienia zamiaru kierunkowego (celowego działania od samego początku) sprawcy, choć do przypisania winy w wypadku kradzieży wystarczy udowodnienie zamiaru ewentualnego. Całą historię można podsumować tak: to właśnie tacy „roztargnieni” sędziowie, a dokładniej, z przetrąconym lub zdeformowanym kręgosłupem moralnym, są istotą problemu polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jak również dowodem na konieczność zmian kadrowych w sądach.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl