Wiara to nie polityka

Akcja „Różaniec do granic” okazała się wielkim sukcesem. Nie tylko z powodu frekwencji, lecz także dlatego, że mówi o niej cała Polska, a odbiła się głośnym echem także na całym świecie. Kto choć trochę zna Polskę, ten nie jest zdziwiony tym sukcesem.

Przecież w naszym kraju od lat największą frekwencją cieszą się wydarzenia kościelne. I to chyba najbardziej boli tych wszystkich (w Polsce i na świecie), którzy dostali wręcz szału, że kilkaset tysięcy, może milion ludzi, wspólnie modliło się na różańcu. Porównują to ze swoimi demonstracjami i ogarnia ich frustracja. Ale jest też inna kwestia: to choroba naszych czasów, rozpowszechniona głównie w Europie Zachodniej, a u nas w niektórych środowiskach, że ludzie są jakby duchowymi analfabetami. Nie są w stanie na nic spojrzeć z perspektywy wiary, ale tylko polityki i własnych płytkich wyobrażeń. Dotyczy to głównie elit i elektoratu lewicowo-liberalnego, choć nie tylko. Widziałem w internecie, że również ci obcokrajowcy, którzy rozpowszechniali informację o „Różańcu”, dodawali od siebie, że to sprzeciw wobec islamizacji. Tylko to ich interesuje. Ale nic to, po to przecież są takie akcje, żeby zmuszać do myślenia i otwarcia serc.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Pułaski w Białym Domu

„Obrona przez generała Pułaskiego polsko-amerykańskich wartości, takich jak wolność, praworządność, suwerenność narodów, symbolizuje bliskie związki pomiędzy USA a Polską” – napisał kilka dni temu w specjalnym oświadczeniu Donald Trump.

To kolejny już raz, kiedy prezydent USA wysyła w świat sygnał o specjalnych relacjach łączących nasze państwa. Przemilczane w Polsce oświadczenie umieszczone na stronach Białego Domu warte jest uwagi nie tylko ze względu na historyczne odniesienia, ale również bieżącą politykę. Prezydent podkreśla wspólne wartości, kwestionowane w tej chwili przez państwa i podmioty krytyczne względem Trumpa i jego polityki międzynarodowej, a także krytycznie patrzące na obecną Polskę i jej rolę w Unii Europejskiej.

Dotyczy to zarówno niewymienionych w oświadczeniu Niemiec, jak i Rosji, która w tekście dotyczącym generała Pułaskiego się znajduje („wygnany ze swojego kraju po przegranym powstaniu przeciwko rosyjskiej kontroli nad Polską”). Donald Trump wydaje swoje oświadczenie na temat polskiego bohatera amerykańskiej wojny o niepodległość w czasie, kiedy dyskusja o pierwszych latach istnienia USA staje się jednym z głównych wątków amerykańskiej debaty politycznej. Jej wymiarem z jednej strony jest wojna pomnikowa, w ramach której skrajna lewica domaga się likwidacji monumentów bohaterów walki o amerykańską niepodległość, w tym ojców założycieli USA, a nawet proponuje zasłanianie i likwidowanie pomników… Krzysztofa Kolumba, przedstawiając go jako sprawcę rzekomej opresyjnej natury dzisiejszych Stanów Zjednoczonych. Z drugiej strony, konserwatywnie nastawiona część opinii publicznej odkrywa na nowo rolę i znaczenie wojny o niepodległość, w której walczył i zginął Pułaski, a w wyniku której USA stały się samodzielnym państwem. Dodajmy, państwem, które własną niepodległość wywalczyło z bronią w ręku, rzucając wyzwanie najpotężniejszemu wówczas imperium świata, jakim była Anglia. O tym, jak wielkie jest dzisiaj zainteresowanie amerykańskiej opinii publicznej tą tematyką, świadczyć może fakt, że na szczycie listy amerykańskich bestsellerów ckliwie tłumaczącą się z porażki Hillary Clinton w utworze o tytule „Co się stało” właśnie zastąpiła była gwiazda telewizji Fox News, Bill O’Reilly. Człowiek, który przez 16 ostatnich lat prowadził najchętniej oglądany program polityczny w USA, napisał książkę „Zabijanie Anglii”. W niej krok po kroku pokazuje, jak proces polityczny, u którego podstaw legło pragnienie wolności, praworządności i suwerenności, doprowadził do powstania USA. W tej wojnie ogromną rolę odegrał Kazimierz Pułaski, nazwany właśnie w oficjalnym oświadczeniu prezydenta Donalda Trumpa „ojcem założycielem amerykańskiej kawalerii”. Kawalerii, której spadkobiercy stacjonują dziś w wolnej Polsce, pomagając chronić ją przez rosyjską agresją.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl