Platforma mądrzeje?

„Ja już nie chcę rozmawiać o PiS-ie. Nie mam zamiaru robić doktoratu z PiS-ologii stosowanej. Rozmowę o PiS-ie powinniśmy dzisiaj zamknąć” – powiedziała wczoraj Joanna Mucha podczas krótkiej konferencji prasowej. Miejsce gadek o PiS-ie mają zająć rozmowy programowe o Polsce i jej przyszłości.

Mógłbym przypomnieć pani poseł, jak merytorycznie tłumaczyła przed wyborami reformę systemu podatkowego, który miał być „dramatycznie prosty”, ale „zbyt skomplikowany, aby wyjaśnić, o co chodzi”, jednak zmiana jej postawy może być dla PO przełomem. Jednocześnie, jak znam życie, jej koledzy z klubu rzucą się na nią. No bo czy ktokolwiek słyszał jakąś merytoryczną wypowiedź Marcina Kierwińskiego, Kingi Gajewskiej, Michała Szczerby albo Arkadiusza Myrchy? Na czym oni się znają? Jakie sprawy moglibyśmy jako Polacy im powierzyć? Ano odpowiedź jest jasna: na niczym i żadne. I dlatego największych wrogów pani Mucha narobi sobie nie w PiS-ie, lecz we własnej partii. W PO, partii, w której miarą prestiżu i pozycji są litry jadu wylane na PiS, pomysł merytorycznej krytyki jest skazany na porażkę. Szkoda, bo to destrukcyjne dla debaty publicznej.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Warto grać twardo

Szczyt Rady Europejskiej w Brukseli był pierwszym po wyborach w Niemczech. W nieformalnych rozmowach jeszcze przed wiosennym szczytem UE w Rzymie ustalono, że właśnie po wrześniowej elekcji do Bundestagu rozpoczną się strategiczne rozmowy o przyszłości Unii.

A ściślej – jak ratować europejski projekt, osłabiony jak nigdy w ponad 60-letniej historii wyjściem jednego z najważniejszych państw członkowskich. Brukselskie posiedzenie RE przypieczętowało polskie zwycięstwo w sprawie polityki imigracyjnej. Wniosek: integracja europejska integracją, ale przede wszystkim trzeba twardo walczyć o swoje narodowe interesy. Unia zmieniła zdanie w sprawie imigrantów spoza Europy – teraz będzie ich wtryniała na zasadzie „dobrowolności”. Oczywiście można się spodziewać, że wcześniej czy później pojawi się presja lub nawet szantaż, aby ich przyjmować. Polska jednak będzie konsekwentna – nasze „nie” jest poza dyskusją. Okazało się też w Brukseli, że Polska ma pewną szansę na drugie zwycięstwo – w sprawie Nord Stream 2. Gazociąg Północny ma poza nami i USA więcej przeciwników, niż można było się spodziewać. Kolejny wniosek: także w kwestiach gospodarczych warto grać twardo.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl