Platforma mądrzeje?

„Ja już nie chcę rozmawiać o PiS-ie. Nie mam zamiaru robić doktoratu z PiS-ologii stosowanej. Rozmowę o PiS-ie powinniśmy dzisiaj zamknąć” – powiedziała wczoraj Joanna Mucha podczas krótkiej konferencji prasowej. Miejsce gadek o PiS-ie mają zająć rozmowy programowe o Polsce i jej przyszłości.

Mógłbym przypomnieć pani poseł, jak merytorycznie tłumaczyła przed wyborami reformę systemu podatkowego, który miał być „dramatycznie prosty”, ale „zbyt skomplikowany, aby wyjaśnić, o co chodzi”, jednak zmiana jej postawy może być dla PO przełomem. Jednocześnie, jak znam życie, jej koledzy z klubu rzucą się na nią. No bo czy ktokolwiek słyszał jakąś merytoryczną wypowiedź Marcina Kierwińskiego, Kingi Gajewskiej, Michała Szczerby albo Arkadiusza Myrchy? Na czym oni się znają? Jakie sprawy moglibyśmy jako Polacy im powierzyć? Ano odpowiedź jest jasna: na niczym i żadne. I dlatego największych wrogów pani Mucha narobi sobie nie w PiS-ie, lecz we własnej partii. W PO, partii, w której miarą prestiżu i pozycji są litry jadu wylane na PiS, pomysł merytorycznej krytyki jest skazany na porażkę. Szkoda, bo to destrukcyjne dla debaty publicznej.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Polska atakowana, bo nieposłuszna

Organa Unii Europejskiej nadal atakują Polskę, tak jak czynią to od dwóch lat – od czasu, kiedy w wyniku demokratycznych wyborów polski parlament wyłonił nowy rząd.

W tym tygodniu mieliśmy kolejną rozprawę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu w związku z Puszczą Białowieską, a także zapowiedź posiedzenia Komisji Europejskiej w najbliższą środę poświęconego ocenie praworządności w naszym kraju. Już za cztery dni KE może postanowić o uruchomieniu artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej, która to procedura może zakończyć się sankcjami wobec kraju członkowskiego.

Nie ma żadnych szans, aby sankcje przeciw Polsce weszły w życie, bo potrzeba na to jednomyślności krajów UE, a wiele państw będzie broniło Polski, kierując się zasadą „Dziś Warszawa, jutro my”. Bardzo trudno też będzie zebrać większość potrzebną do uruchomienia artykułu 7., czyli 22 państwa w Radzie Europejskiej lub dwie trzecie głosów w europarlamencie.

Nasi wrogowie w UE wiedzą, że przegrają, ale wytaczają propagandowe działa po to, żeby psuć wizerunek Polski w świecie. A praworządność, Puszcza Białowieska czy Trybunał Konstytucyjny są tylko pretekstami, aby atakować Polskę – kraj, który przestał słuchać Brukseli czy Berlina.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl