Bliżej do beatyfikacji dwojga Polaków

Matka Elżbieta Róża Czacka / By nieznany - Fotografia z Archiwum Zgromadzenia FSK - skan mój, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12492082

redakcja

Kontakt z autorem

Beatyfikację dwóch naszych rodaków – matki Elżbiety Róży Czackiej oraz ojca Serafina Kaszuby – przybliżyły zatwierdzone przez papieża Franciszka dekrety Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Pierwszy z nich dotyczy matki Elżbiety Róży Czackiej, ur. 22 października 1876 w Białej Cerkwi, polskiej zakonnicy, opiekunki niewidomych, założycielki Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi i Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża.

Była córką Feliksa Czackiego i Zofii z Ledóchowskich, a także prawnuczką Tadeusza Czackiego (założyciela Liceum Krzemienieckiego) oraz bratanicą kardynała Włodzimierza Czackiego. W wieku 22 lat zupełnie straciła wzrok. Własną ślepotę potraktowała jako wezwanie do zajęcia się innymi niewidomymi. Podróżowała na Zachód, aby poznać nowoczesne metody pracy z niewidomymi. W 1910 otworzyła pierwszy dom dla grupki niewidomych dziewcząt w Warszawie. W 1911 władze zarejestrowały Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi. Dziś główny ośrodek Towarzystwa znajduje się w Laskach pod Warszawą, na skraju Puszczy Kampinoskiej.

Róża Czacka pracowała nad dostosowaniem alfabetu Braille’a do polskiego systemu fonetycznego. Wyniki pracy zostały zatwierdzone w 1934 roku przez ówczesne Ministerstwo Oświecenia Publicznego do użytku we wszystkich szkołach dla niewidomych na terenie Polski.

W 1918 utworzyła nowe zgromadzenie zakonne Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Wraz z ks. Korniłowiczem była jedną z prekursorek katolicyzmu otwartego na inteligencję. Laski i kościół św. Marcina, przy którym znajduje się klasztor sióstr Służebnic Krzyża, stały się wkrótce jednym z ważnych ośrodków inteligencji w warszawskim Kościele. Środowisko zgromadzone wokół Lasek było równoległe, i pod wieloma względami podobne, do krakowskiego środowiska „Tygodnika Powszechnego”.

Została ciężko ranna podczas bombardowań Warszawy w kampanii wrześniowej. Później, w roku 1944, zadecydowała o „przystąpieniu” zgromadzenia do powstania warszawskiego. Zorganizowano wtedy w Laskach szpitale polowe dla rannych powstańców, przechowywano i dostarczano broń i prowiant oraz przekazywano informacje.

W 1950, wskutek pogarszającego się stanu zdrowia, przekazała kierownictwo swojej następczyni, siostrze Benedykcie. Zmarła w opinii świętości. Pochowana została w Laskach. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył kardynał Stefan Wyszyński. W grudniu 1987 r. Kardynał Józef Glemp otworzył proces beatyfikacyjny Matki Elżbiety.


fot. By nieznany - Fotografia z Archiwum Zgromadzenia FSK - skan mój, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12492082

Drugi watykański dekret heroiczności cnót dotyczy kapucyna, ojca Serafina Kaszuby.

Urodził się w 17 czerwca 1910 na peryferiach Lwowa, na Zamarstynowie, w rodzinie robotniczej. Oboje rodzice, Anna z domu Horak i Karol Kaszuba, należeli do III Zakonu św. Franciszka i wychowali czwórkę swoich dzieci w klimacie głębokiej pobożności i wzajemnej miłości. Alojzy uczęszczał do Państwowego Gimnazjum im. Stanisława Żółkiewskiego we Lwowie, po czym wstąpił do zakonu. Nowicjat rozpoczął w klasztorze kapucynów w Sędziszowie Małopolskim (20 sierpnia 1928) i przyjął imię zakonne Serafin, a studia teologiczne odbył w seminarium zakonnym przy ul. Loretańskiej w Krakowie. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1933. Ukończył także studia z zakresu filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Był redaktorem czasopisma zakonnego „Wzlot Seraficki” (1936). W latach 1937-1939 uczył języka polskiego w niższym seminarium zakonnym (tzw. Kolegium serafickim) w Rozwadowie. Po wybuchu II wojny światowej, był duszpasterzem w Dublanach k/Lwowa, w różnych parafiach na terenie Wołynia i Polesia, m.in. w Dermance, Horodnicy, Karasinie, Ludwipolu, Starej Hucie.

W okresie okupacji niemieckiej i rzezi wołyńskiej kilkakrotnie uszedł z życiem, wielokrotnie też ratował życie innym, niósł ratunek i posługę duchową oczekującym.

Po wkroczeniu wojsk sowieckich na Wołyń w 1944 i włączeniu go do ZSRS o. Serafin pozostał wśród tamtejszych katolików, poddanych antyreligijnym represjom. Pracując w parafii Równe dojeżdżał do licznych, odległych parafii pozbawionych księży (Dubno, Korzec, Ostróg, Sarny, Zdołbunów). Już wtedy konspiracyjnie odwiedzał wspólnoty katolickie oddalone o kilkaset kilometrów od Wołynia – na Litwie i Łotwie.

W 1958 władze sowieckie postanowiły pozbawić o. Serafina możliwości legalnego sprawowania kultu i prowadzenia działalności duszpasterskiej w Równem i okolicy, w oparciu o spreparowane zarzuty – pijaństwo i rozwiązłość. Został podstępnie wymeldowany, otrzymał zakaz sprawowania czynności duszpasterskich. Nie posiadając zameldowania, konspiracyjnie docierał coraz dalej: na Białoruś, Litwę, na Zaporoże, Krym, do Kijowa czy odległej Estonii. Ustawicznie śledzony i nękany przez organy bezpieki, postanowił dotrzeć do odległego Kazachstanu. Objął tam opieką duszpasterską rozległy teren celinogradzki. W Kazachstanie żyło wówczas około 60-100 tysięcy Polaków, którzy przeżyli gehennę przymusowych deportacji. Aby zmylić czujność władz pracował zawodowo, otwierając warsztat introligatorski. W 1966 został aresztowany w czasie jednej z „wypraw apostolskich” i pod zarzutem włóczęgostwa skazany na pięcioletnie zesłanie do sowchozu w Arykty, skąd został przeniesiony do sowchozu w Arszatyńsku. Każde miejsce zesłania było dla niego nowym wyzwaniem duszpasterskim, z którego chętnie korzystali także przedstawiciele innych wyznań, a także niewierzący. Zwolniony z sowchozu 16 listopada 1966 wkrótce potem 22 grudnia 1966 został ponownie zatrzymany i skazany na 11 lat pobytu w zakładzie dla nieuleczalnie chorych w Małej Timofijewce k. Celinogradu, skąd zbiegł 8 lutego 1967 r., by nadal, jako duszpasterz pracować w Kazachstanie.

Chory na gruźlicę i nękany postępującą głuchotą, coraz dotkliwiej przeszkadzającą mu w wypełnianiu duszpasterskich obowiązków, poddał się leczeniu szpitalnemu w Polsce, gdzie przebywał od 19 sierpnia 1968 do 13 czerwca 1970 r.

Leczenie szpitalne, dolegliwości pooperacyjne, wreszcie przerywany krwotokami okres rekonwalescencji w Polsce nie powstrzymały go przed powrotem do wiernych, wśród których pracował na rozległych terenach Związku Sowieckiego.

19 września 1977 wracał z Równego do Lwowa i z powodu awarii autobusu, mimo dotkliwego zimna i deszczu, musiał przebyć kilkukilometrową podróż pieszo. Próbował zatrzymać się i odpocząć w domu znajomych, ale został ostrzeżony, że dopiero co milicja – poszukując go – dokonała tam właśnie rewizji. Zanim znaleziono mu miejsce u innych ludzi, czekał moknąc na ulicy. Tejże nocy zmarł (20 września 1977). Pochowany został na cmentarzu Janowskim nieopodal grobu świętego ks. arcybiskupa Józefa Bilczewskiego. Ekshumacja jego relikwii miała miejsce 16 listopada 2010 r., następnego dnia umieszczenie ich w kościele kapucynów w Winnicy.

„Positio” dotyczące o. Serafina Kaszuby zostało złożone w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie 3 października 2011 r.


fot. By fotograf nieznany - Archiwum kapucynów, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49195654

Źródło: radiovaticana.va, niezalezna.pl, wikipedia.org

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
20 ofiar „cichego zabójcy”. Służby…

20 ofiar „cichego zabójcy”. Służby…

Zbigniew Ziobro podsumował zmiany w prawie…

Zbigniew Ziobro podsumował zmiany w prawie…

Czy IKEA uchylała się od płacenia…

Czy IKEA uchylała się od płacenia…

Bardzo zła jakość powietrza w Warszawie.…

Bardzo zła jakość powietrza w Warszawie.…

Wielka inwestycja w Zakopanem

Wielka inwestycja w Zakopanem

Co dziś się stało z Pałacem Kultury? Internauci przypominają deklarację premiera

PKiN w Warszawie / Wikimedia Commons/Adrian Grycuk

Mateusz Morawiecki niedawno mówił o swoich planach i marzeniach. Jako jeden z punktów wymienił zburzenie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Pogoda dopisała i marzenie się spełniło - zauważają internauci.

Minister kultury Piotr Gliński przyznał, że są pomysły, żeby na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości zburzyć Pałac Kultury i Nauki.

Także minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak zauważył, że Pałac Kultury i Nauki jest symbolem sowieckiej dominacji.

Symbole są ważne, bo kształtują postawy, szczególnie młodych ludzi

– powiedział.

Dziś od samego rana w stolicy jest duże zachmurzenie. I smog. Zauważono, że PKiN... zniknął z krajobrazu miasta.

Zatrzymać Polaków w Polsce, rozwijać inwestycje i innowacje, inwestować w zaniedbane obszary, dbać o małe i średnie firmy, rozwiązać problemy mieszkaniowe rodzin, zburzyć Pałac Kultury i Nauki – to plany i marzenia Mateusza Morawieckiego, wicepremiera, ministra rozwoju i finansów.

Jestem za tym, żeby Pałac Kultury i Nauki, relikt panowania komunizmu, zniknął z centrum Warszawy. Marzę o tym od 40 lat

– powiedział Mateusz Morawiecki poproszony o komentarz do wypowiedzi wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego, który stwierdził, że nie ma nic przeciwko zburzeniu PKiN-u.

Internauci  z przymrużeniem oka piszą, że obietnica została spełniona.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl