Większość Polaków nie boi się utraty pracy

/ pixabay.com

  

Tylko 23 proc. badanych Polaków przyznaje, że boi się utraty pracy. To o 3 proc. mniej niż wynosi średnia europejska. Największe obawy pod tym względem mają Hiszpanie - wynika z sondażu instytutu badawczego Randstad.

Z sondażu wynika, że odsetek deklarujących lęk przed utratą pracy był o 3 p.p. niższy niż średnia europejska. W Polsce wyniósł on 23 proc. To ogromny spadek. W poprzednim kwartale duże i umiarkowane obawy co do utraty pracy zadeklarowało 30 proc. badanych. Dla porównania wśród Hiszpanów, którzy znaleźli się na pierwszym miejscu listy, obawę przed utratą pracy odczuwa 37 proc.

Optymistycznie przedstawiają się też dane, jeśli chodzi o szanse na znalezienie nowej pracy. 84 proc. badanych 25-34 latków była przekonana, że w razie utraty pracy jest w stanie znaleźć podobną w ciągu pół roku. 94 proc. badanych w tej samej grupie wiekowej stwierdziła, że w ciągu pół roku jest w stanie znaleźć jakąkolwiek pracę. Inaczej badania przedstawiają się w przypadku 55- i 65-latków. O tym, że w ciągu półrocza znajdą porównywalną pracę, przekonanych było 59 proc. badanych.

Po raz pierwszy od 4 lat niższa od średniej europejskiej była rotacja rozumiana jako faktyczna zmiana pracy danego respondenta w ciągu jednego półrocza, bądź też zmiana stanowiska pracy u tego samego pracodawcy. W badanym kwartale wyniosła ona 20 proc. i była niższa w stosunku do poprzedniego kwartału o 7 p.p. To największy spadek w historii badania.

- To co się nie zmienia to motywy, dla których zmienialiśmy pracę. Widzimy wyraźnie, że głównym motywem do zmiany pracy jest poprawa warunków zatrudnienia - mówiła Katarzyna Gurszyńska, dyrektor instytutu badawczego Randstad. Jak dodała, chodzi tutaj zarówno o wysokość pensji jak i poprawę innych warunków zatrudnienia, np. zmiany umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę.

Zdaniem Katarzyny Gurszyńskiej oferty, które przedstawiają pracodawcy "coraz bardziej nas satysfakcjonują, przez co rzadziej myślimy o zmianie pracy".

Nie zmieniają się za to osoby poszukujące pracy. Zwykle decydują się na to osoby najmłodsze, poszukujące miejsca na rynku pracy oraz osoby z największym doświadczeniem zawodowym, czyli osoby w wieku 35-54 lat.

- Kondycja polskiego rynku pracy jest dobra albo bardzo dobra i ona wymusza lub skłania do pewnych zachowań po stronie pracodawcy i po stronie pracowników. To generalnie dobrze dla polskiego rynku pracy, ale chcę podkreślić, że pojawiają się na tym rynku pracy pewne nierównowagi, a żadna nierównowaga nie jest dobra. Dlatego przede wszystkim polityka zatrudnienia, ale i polityka rynku pracy powinna na to reagować; a tych reakcji nie widzę - mówił Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan oraz dyrektor Instytutu Polityki Społecznej UW.

Niewielu polskich pracowników korzysta z pomocy doradców zawodowych. W ostatnim kwartale z takiej pomocy skorzystało tylko 7 proc. respondentów. To o 1 p.p. więcej niż w Europie i o 1 p.p. mniej niż na świecie. Za to polscy pracownicy chętnie dbają o umiejętności zawodowe. Prawie 3-4 Polaków chce się uczyć, by nie zostać w tyle za rynkiem pracy. Największe chęci mają tutaj młodzi pracownicy. Wśród grupy wiekowej 18-24 lata potrzebę dalszej nauki i szkoleń deklaruje 93 proc. badanych. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włochy: Co czwarta rodzina gubi na wakacjach... dziecko

/ pixabay.com

  

Jedna czwarta włoskich rodzin gubi dziecko w czasie wakacji - wynika z sondażu odnotowanego przez media. Najczęściej dzieci gubią się na plaży, a średni czas poszukiwań wynosi 7 minut. Włosi są obok Hiszpanów w europejskiej czołówce w tej dziedzinie.

24 proc. rodzin z Włoch przyznało w sondażu, że w czasie wakacji z dziećmi w wieku od 3 do 10 lat co najmniej raz zdarzyło im się ich szukać.

Według statystyk dzieci gubią się przede wszystkim na plaży, na basenie, w centrum handlowym, w parku rozrywki i w hotelu.

Na pytanie, w jaki sposób udało się odnaleźć dzieci, prawie trzy czwarte dorosłych odpowiedziało, że pomogli im w tym krewni oraz znajomi. Połowa poprosiła o pomoc obce osoby. 13 proc. wyjaśniło zaś, że zwróciło się do policji bądź personelu w miejscu, gdzie straciło dziecko z oczu.

Blisko połowa rodziców wyznała, że nie poprosiła sił porządkowych o pomoc ze wstydu.

Zauważa się, że zjawisko gubienia dzieci w zatłoczonych wakacyjnych miejscach jest tak powszechne, że na niektórych plażach we Włoszech uruchomiono specjalną usługę. Przez głośniki podawane są komunikaty o poszukiwaniu najmłodszych, którzy oddalili się od rodziców i opiekunów.

Dziennik "La Stampa" podał, że na jednej z plaż w Rimini tylko jednego dnia takich ogłoszeń było 28.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl