Najnowsza „Gazeta Polska” o mafii VAT-owskiej. Prokuratura zbada odpowiedzialność Donalda Tuska

Udostępnij

Już od środy dostępny będzie najnowszy numer tygodnika „Gazeta Polska”. Głównym tematem jest mafia VAT-owska. Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski mówi Piotrowi Nisztorowi o wypływowi pieniędzy za granicę oraz o badaniu odpowiedzi byłego premiera Donalda Tuska. W numerze także tekst Doroty Kani ujawniający nowe fakty ws. aneksu do raportu z weryfikacji WSI.

W najnowszym numerze „GP”:

Piotr Nisztor rozmawia z Bogdanem Święczkowskim, Prokuratorem Krajowym:

"MAFIA VAT-OWSKA. PROKURATURA ZBADA ODPOWIEDZIALNOŚĆ DONALDA TUSKA"

Szef rządu, który obserwuje gwałtowny odpływ pieniędzy z podatku VAT, przez co nie może domknąć budżetu, doprowadza – wydając zarządzenie – do likwidacji najistotniejszej w tym zakresie komórki największej służby specjalnej w Polsce. Pytanie nasuwa się samo: z jakiego powodu to zrobił? – mówi „Gazecie Polskiej” prokurator Bogdan Święczkowski.

Fragment rozmowy:

Czy prokuratura ma wiedzę o tym, co stało się z tymi 14 mld złotych?
Pieniądze te w dużej części wypłynęły za granicę. Mamy jednak częściowe rozpoznanie, co się z nimi stało. Wiemy, że podejmowano nawet próby inwestycji, których nie powstydziłby się scenarzysta dobrych filmów sensacyjnych. Nie mogę jednak mówić o szczegółach. Staramy się dzięki międzynarodowym działaniom prawnym o zabezpieczenie majątków. Dotychczas w ramach prowadzonych postępowań prokuratorzy zabezpieczyli w kraju mienie o wartości około 800 mln złotych. To stanowczo zbyt mało, ale i tak jest to znaczny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami. Podkreślę jednak, że te śledztwa dotyczące wyłudzeń podatku VAT zostały wszczęte po marcu 2016 roku. Można tylko się zastanawiać, dlaczego nie zrobiono tego wcześniej.

Piotr Lisiewicz "BRUDNA WSPÓLNOTA WŁAŚCICIELI III RP"

Trochę mniej niż majątek Billa Gatesa, ale trochę więcej niż ma na swoim koncie Mark Zuckerberg – tyle według wyliczeń Mateusza Morawieckiego Polska miała stracić na wyłudzeniach podatkowych w czasach rządów PO–PSL. Wyjaśnić ma to nowa komisja śledcza. Z kolei według raportu Global Financial Integrity Polska była liderem w UE, gdy chodzi o nielegalny wywóz kapitału.

Dorota Kania "MILCZENIE PREZYDENTA" - NOWE FAKTY WS. ANEKSU WSI

Służba Kontrwywiadu Wojskowego w czerwcu tego roku zwróciła się do prezydenta Andrzeja Dudy o zwrot do SKW „Raportu o działaniach żołnierzy i pracowników WSI”, który zawiera w sobie tajny aneks. Do dziś SKW nie otrzymała odpowiedzi. „Gazeta Polska” dotarła do korespondencji w tej sprawie.

Jednym z opisanych w tajnym dokumencie w kontekście działań WSI jest Bronisław Komorowski...

Magdalena Złotnicka "MANEWRY WARSZAWSKIE" - PRZEPYCHANKI PANI HANKI

Platforma Obywatelska ma narastający problem ze swoją wiceprzewodniczącą Hanną Gronkiewicz-Waltz. Zwłaszcza teraz, gdy Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie ma sporu kompetencyjnego między prezydent Warszawy a Komisją ds. reprywatyzacji. Widać wyraźnie, że Grzegorz Schetyna już zmienia linię postępowania wobec HGW.

Magda Piejko "JAK VEGA ZAGRAŁ NA NOSIE SALONOWI" - ULICZNY HYMN ŚWIĘTOŚCI ŻYCIA

Ponad milion widzów w ciągu sześciu dni od premiery obejrzało najnowszy film Patryka Vegi pt. „Botoks”. Tak mocnego antyaborcyjnego obrazu w polskiej kinematografii jeszcze nie było.

A także felietony: Piotra Wielguckiego, Jacka Liziniewicza, Joanny Lichockiej, Tadeusza Płużańskiego, Dawida Wildsteina,  Roberta Tekieli, Wojciecha Muchy, Ryszarda Czarneckiego, Jerzego Targalskiego, Tomasza P. Terlikowskiego, Jana Pospieszalskiego, Tomasza Łysiaka oraz jedyny małżeński felieton w prasie Katarzyny Gójskiej i Michała Rachonia.

 

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Areszt domowy dla znanego, rosyjskiego reżysera – przedłużony

/ FLICKR.COM/DAVE NAKAYAMA/CC BY 2.0

Sąd w Moskwie przedłużył o trzy miesiące areszt domowy dla reżysera teatralnego i filmowego Kiriłła Sieriebriennikowa, któremu zarzucono defraudację "na dużą skalę" środków publicznych.

Sąd przychylił się do wniosku śledztwa i postanowił przedłużyć areszt domowy Sieriebriennikowa o trzy miesiące, czyli do 19 stycznia – ogłosił sędzia Artur Karpow.

Sieriebriennikow został zatrzymany w sierpniu pod zarzutem zdefraudowania środków publicznych "na dużą skalę" i umieszczony w areszcie domowym. Reżyser nie przyznaje się do winy. W jego obronie wypowiedzieli się do tej pory liczni twórcy i przedstawiciele organizacji artystycznych w Rosji i za granicą. O natychmiastowe uwolnienie reżysera apelowała w sierpniu do władz Rosji Europejska Akademia Filmowa. Jej członkowie wskazali, że istnieją podstawy ku temu, aby areszt Sieriebriennikowa uznać za "umotywowany politycznie". Zaapelowano o zagwarantowanie reżyserowi wolności przemieszczania się i wolności dla twórczości artystycznej.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej twierdzi, że w 2011 roku Sieriebriennikow stworzył program popularyzacji sztuki współczesnej, na który w latach 2011-2014 Ministerstwo Kultury Rosji przyznało ponad 214 mln rubli (obecnie - ponad 3,6 mln USD). Komitet uważa, że w celu realizacji tego programu Sieriebriennikow powołał grupę teatralną Siódme Studio, przy czym pracownicy zespołu przedstawiali resortowi kultury zawyżone informacje o kosztach planowanych przedsięwzięć.

Zanim Sieriebriennikow został zatrzymany, w areszcie znaleźli się jego dawni współpracownicy, a wcześniej, w maju 2017 roku, w teatrze Centrum Gogola i w mieszkaniu reżysera służby przeprowadziły rewizje.

Sąd nie zgodził się, aby Sieriebriennikow pojechał do Petersburga, by zakończyć zdjęcia do filmu o Wiktorze Coju, i zabronił mu odwiedzać teatr Bolszoj w celu zakończenia pracy nad baletem "Nuriejew".

Sieriebriennikow jest jednym z najbardziej znanych rosyjskich reżyserów filmowych i teatralnych średniego pokolenia. Dyrektorem artystycznym Moskiewskiego Teatru Dramatycznego im. Mikołaja Gogola został w 2012 roku. Teatr zmienił wówczas nazwę na Centrum Gogola (ros. Gogol Centr) i stał się ważnym ośrodkiem życia artystycznego Moskwy. Realizowane tam śmiałe interpretacje utworów klasycznych i baletów awangardowych stały się zmorą dla rosyjskich działaczy religijnych i Ministerstwa Kultury, które dwa lata temu uznało adaptacje rosyjskich klasyków w Centrum Gogola za "niewłaściwe"

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Berlin. Kolejny rażący błąd policji w sprawie zamachu

/ @barbaramadison10

Niemieckie władze zbagatelizowały ostrzeżenia syryjskiego uchodźcy Mohammeda J. przed tunezyjskim terrorystą Anisem Amrim, który w grudniu 2016 roku dokonał zamachu w Berlinie, zabijając 12 osób. To kolejny błąd popełniony w tej sprawie przez niemiecką policję.

"Berlińska policja popełniła w działaniach operacyjnych przeciwko tunezyjskiemu terroryście Anisowi Amriemu rażące błędy" – wynika z raportu śledczego Bruno Josta, o którym informowaliśmy kilka dni temu. W raporcie podkreślono, że możliwe było wcześniejsze aresztowanie islamisty, co zapobiegłoby zamachowi.

Niemieckie media poinformowały ponadto, że Syryjczyk Mohammed J., który jesienią 2015 roku mieszkał z Amrim w jednym pokoju w ośrodku dla uchodźców w Emmerich (Nadrenia Północna-Westfalia), ostrzegał przed jego radykalnymi poglądami.

Syryjczyk poinformował kierownictwo ośrodka, że jego współmieszkaniec głosi salafickie poglądy i chwali się – demonstrując nagrania na YouTubie – znajomością z islamistami walczącymi w Syrii. Pracownicy ośrodka zawiadomili policję, ta nie przesłuchała jednak świadka.

Mohammed J. powtórnie ostrzegał przed Amrim w lecie 2016 roku podczas rozmowy z pracownikami Federalnego Urzędu Migracji i Ucieczek (BAMF), którzy decydowali o jego wniosku o azyl, jednak i wtedy przekazane przez niego informacje nie zostały wykorzystane.

Dopiero w kilka tygodni po zamachu, w styczniu 2017 roku, policja przypomniała sobie o jego ostrzeżeniach. Mohammed J. został wezwany na przesłuchanie.

Przypomnijmy, że 19 grudnia 2016 roku Amri porwał z parkingu, po zastrzeleniu polskiego kierowcy, ciężarówkę i wjechał nią w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Berlina, zabijając dalszych 11 osób i raniąc blisko 100. Terrorysta uciekł z miejsca zamachu. Włoska policja zastrzeliła go cztery dni później w okolicach Mediolanu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl