Były napastnik Legii Prijovic bohaterem Serbii

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Były napastnik Legii Warszawa Aleksandar Prijovic jest na ustach całej Serbii, nie tylko tej sportowej. "Strzeliłem gola, o jakim marzyłem od dziecka" - stwierdził 27-letni piłkarz, który zdobył zwycięską bramkę z Gruzją i zapewnił Serbii awans do mistrzostw świata.

Wczoraj podopieczni trenera Slavoljuba Muslina wygrali w Belgradzie z Gruzją 1:0 i z pierwszego miejsca w grupie D zakwalifikowali się do rosyjskiego mundialu. Bramkę strzelił rezerwowy Prijovic, dwukrotny mistrz Polski z Legią (2016, 2017).

O takim golu marzyłem od dziecka, nie mogło być lepiej. Można powiedzieć, że najważniejszy w mojej karierze. Po strzeleniu bramki podziękowałem Bogu. Wiele lat czekałem na taką szansę

- powiedział miejscowym mediom Prijovic, który pojawił się na boisku w 61. minucie, a w 74. zanotował trafienie na wagę awansu do MŚ 2018.

Prijovic jest reprezentantem Serbii, ale urodził się w Sankt Gallen.

Nikt nie wybiera miejsca urodzin, ale ja jestem Serbem na 100 procent, chociaż ze Szwajcarii również otrzymałem wiele gratulacji. Po wyjściu z szatni włączyłem telefon i miałem... 80 nieodebranych połączeń.

Wiele osób z racji wyglądu porównuje mnie do Zlatana Ibrahimovica, to wspaniały piłkarz, a ja jestem Aleksandarem Prijovicem

- dodał.

Napastnik PAOK Saloniki w kadrze narodowej zadebiutował 11 czerwca w spotkaniu el. MŚ z Walią (1:1).

Dołączyłem do reprezentacji w połowie drogi do mundialu, cieszę się, że pomogłem zrealizować marzenia

- powiedział Prijovic, który strzelił pierwszą bramkę w drużynie narodowej.

W rozmowie z serbskimi dziennikarzami były piłkarz Legii mówił również o swych... tatuażach. "Największym i ulubionym jest ten z cesarzem Dusanem (król Serbii w latach 1331–1346)" - przyznał.
Serbia wraca na MŚ po ośmioletniej przerwie.

Zrobiliśmy ostatni krok i wracamy tam, gdzie jest nasze miejsce

- powiedział napastnik "Orłów" Aleksandar Mitrovic.
W tabeli grupy D Serbia (21 pkt) wyprzedziła Irlandię (19), Walię (17) i Austrię (15).

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Marchlewicz usunięty z PiS

/ Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Uchwałą Prezydium Zarządu Okręgowego PiS Przemysław Marchlewicz został usunięty z szeregów PiS - poinformowała na Twitterze rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Decyzja ma związek z zatrzymaniami, jakich we wtorek dokonało ABW i CBA. Wśród czterech osób podejrzewanych o udział w grupie przestępczej wyłudzającej VAT przy obrocie ogniwami fotowoltaicznymi - jak podały media - jest Przemysław M., były wiceprezes Lotosu od maja do grudnia 2016 roku.

Jak powiedział szef gdańskich struktur okręgowych PiS Janusz Śniadek, zatrzymanie było bezpośrednią przyczyną i powodem decyzji o usunięciu Marchlewicza z partii.

- Jest to dla nas dużym zaskoczeniem, natomiast absolutnie w takich sytuacjach nie ma cienia wątpliwości, co należy zrobić - podkreślił.

Polityk zaznaczył jednocześnie, że sprawa prowadzona przez CBA nie ma związku z "bardzo krótkim epizodem" pełnienia przez Marchlewicza funkcji w Lotosie.

Informacje o zatrzymaniach podali rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn i Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA. Jak poinformowali, zatrzymań dokonali we wtorek funkcjonariusze z gdańskiej delegatury CBA i ABW we wspólnym śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Zamościu. 

Wśród czwórki zatrzymanych jest kierownictwo - prezes i dyrektorzy - podkarpackiej spółki. Według śledczych zatrzymani działając w latach 2015-16 w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzali podatek VAT poprzez wprowadzanie do obiegu fikcyjnych faktur na zakup ogniw fotowoltaicznych. Grupa działała na terenie całego kraju oraz w Czechach i na Słowacji – podał Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA.

Podkarpacka spółka miała produkować ogniwa prądotwórcze, jednak w rzeczywistości pełniła jedynie rolę tzw. "bufora", pozorując transakcje handlowe – powiedział Brodowski.

Żaryn podał, że firma uzyskała dotacje na zakup m.in. urządzeń, które miały służyć do produkcji paneli fotowoltaicznych, ale nigdy nie zostały jednak uruchomione i nie były wykorzystywane w procesie produkcyjnym.

- Poprzez poświadczające nieprawdę faktury VAT oraz przelewy bankowe, spółki te dokonywały rzekomej sprzedaży lub nabycia towaru. Następnie po przewiezieniu paneli poza granicę Polski, do Czech i na Słowację, ubiegały się one o zwrot nienależnego podatku VAT – wyjaśnił rzecznik.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl