Czego nie zrobią dla Władimira Władimirowicza. Takiej manipulacji w mediach jeszcze nie było

/ kremlin.ru

redakcja

Kontakt z autorem

Niedawno Władimir Putin skończył 65 lat. Wszyscy na świecie świętowali – taki przekaz ma wypływać z informacji kolportowanej przez państwową rosyjską telewizję Russia Today. Usłużni dziennikarze nie ustają w wysiłkach, by szerzyć kremlowską propagandę. Teraz przeszli samych siebie.

Prezydent Federacji Rosyjskiej urodził się 7 października 1952 roku. Tę okazję – według państwowej telewizji – świętowano w USA. Reżimowe media rosyjskie podały, że w restauracji Lucy’s Cantina Royale w Nowym Jorku serwowano tego dnia specjalne danie – burgera Putina…

Kanapka z frytkami miała ważyć w sumie 1952 gramy – miało to symbolizować rok urodzenia Putina. Tuba Kremla cytowała kelnerkę serwującą danie.

Wierzymy, że Władimir Władimirowicz to wspaniały polityk i postać historyczna, więc postanowiliśmy poświęcić mu ten jeden dzień w roku

– powiedziała kobieta w Russia Today – cytuje kresy24.pl.

Agencja Tass cytowała również rzekomego szefa lokalu Teda Bryant’a. Miał on wspominać, że Władimir Władimirowicz to „jedyny światowy przywódca, którego postanowili w taki sposób wyróżnić”.

Informacja okazała się „fake news’em”. Zdementował ją rzecznik restauracji z Nowego Jorku. Podano, że niejaki Ted Bryant nigdy nie pracował w tym miejscu, tym bardziej nie jest szefem lokalu.

Nasza restauracja nigdy nie obchodziła urodzin Władimira Putina w żaden sposób, w żadnej formie, i nigdy nie oferowała „burgerów Putin”

– podał Sean Ryan, rzecznik Lucy’s Cantina Royale. Nazwał materiał rosyjskiej telewizji fałszywym.

Okazało się też, że kobieta występująca w materiale reżimówki faktycznie pracowała w lokalu. Przyjęto ją na praktyki. Skłamała jednak, że chce robić film o pracy w restauracji do szkoły. Najprawdopodobniej została wysłana przez pracującą dla Russia Today agencję Ruptly.

Co ciekawe Russia Today przekonuje, że nie ma powodów do tego, by nie wierzyć w autentyczność materiału.

Zobacz propagandowy materiał rosyjskiej telewizji:


Na całym świecie działa kilka siostrzanych kanałów RT. Nadają m.in. w USA, Niemczech, Wielkiej Brytanii.  RT america jest działającą od lutego 2010 roku w Stanach Zjednoczonych filią finansowanej przez państwo rosyjskie stacji telewizyjnej RT. Ma swoje studia w Nowym Jorku, Miami i Los Angeles. RT jest uznawana nie tylko za tubę propagandową Kremla. W marcu 2014 r. Liza Wahl na antenie zrezygnowała z pracy. Powiedziała wtedy, że RT jest maszyną propagandową dla Władimira Putina.

Źródło: niezalezna.pl, kresy24.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Areszt domowy dla znanego, rosyjskiego…

Areszt domowy dla znanego, rosyjskiego…

Berlin. Kolejny rażący błąd policji w…

Berlin. Kolejny rażący błąd policji w…

Znany adwokat zawieszony w czynnościach

Znany adwokat zawieszony w czynnościach

Jaki będzie nowy "Pitbull"?…

Jaki będzie nowy "Pitbull"?…

Minister Radziwiłł: 92 mld zł, w…

Minister Radziwiłł: 92 mld zł, w…

Areszt domowy dla znanego, rosyjskiego reżysera – przedłużony

/ FLICKR.COM/DAVE NAKAYAMA/CC BY 2.0

Sąd w Moskwie przedłużył o trzy miesiące areszt domowy dla reżysera teatralnego i filmowego Kiriłła Sieriebriennikowa, któremu zarzucono defraudację "na dużą skalę" środków publicznych.

Sąd przychylił się do wniosku śledztwa i postanowił przedłużyć areszt domowy Sieriebriennikowa o trzy miesiące, czyli do 19 stycznia – ogłosił sędzia Artur Karpow.

Sieriebriennikow został zatrzymany w sierpniu pod zarzutem zdefraudowania środków publicznych "na dużą skalę" i umieszczony w areszcie domowym. Reżyser nie przyznaje się do winy. W jego obronie wypowiedzieli się do tej pory liczni twórcy i przedstawiciele organizacji artystycznych w Rosji i za granicą. O natychmiastowe uwolnienie reżysera apelowała w sierpniu do władz Rosji Europejska Akademia Filmowa. Jej członkowie wskazali, że istnieją podstawy ku temu, aby areszt Sieriebriennikowa uznać za "umotywowany politycznie". Zaapelowano o zagwarantowanie reżyserowi wolności przemieszczania się i wolności dla twórczości artystycznej.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej twierdzi, że w 2011 roku Sieriebriennikow stworzył program popularyzacji sztuki współczesnej, na który w latach 2011-2014 Ministerstwo Kultury Rosji przyznało ponad 214 mln rubli (obecnie - ponad 3,6 mln USD). Komitet uważa, że w celu realizacji tego programu Sieriebriennikow powołał grupę teatralną Siódme Studio, przy czym pracownicy zespołu przedstawiali resortowi kultury zawyżone informacje o kosztach planowanych przedsięwzięć.

Zanim Sieriebriennikow został zatrzymany, w areszcie znaleźli się jego dawni współpracownicy, a wcześniej, w maju 2017 roku, w teatrze Centrum Gogola i w mieszkaniu reżysera służby przeprowadziły rewizje.

Sąd nie zgodził się, aby Sieriebriennikow pojechał do Petersburga, by zakończyć zdjęcia do filmu o Wiktorze Coju, i zabronił mu odwiedzać teatr Bolszoj w celu zakończenia pracy nad baletem "Nuriejew".

Sieriebriennikow jest jednym z najbardziej znanych rosyjskich reżyserów filmowych i teatralnych średniego pokolenia. Dyrektorem artystycznym Moskiewskiego Teatru Dramatycznego im. Mikołaja Gogola został w 2012 roku. Teatr zmienił wówczas nazwę na Centrum Gogola (ros. Gogol Centr) i stał się ważnym ośrodkiem życia artystycznego Moskwy. Realizowane tam śmiałe interpretacje utworów klasycznych i baletów awangardowych stały się zmorą dla rosyjskich działaczy religijnych i Ministerstwa Kultury, które dwa lata temu uznało adaptacje rosyjskich klasyków w Centrum Gogola za "niewłaściwe"

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Berlin. Kolejny rażący błąd policji w sprawie zamachu

/ @barbaramadison10

Niemieckie władze zbagatelizowały ostrzeżenia syryjskiego uchodźcy Mohammeda J. przed tunezyjskim terrorystą Anisem Amrim, który w grudniu 2016 roku dokonał zamachu w Berlinie, zabijając 12 osób. To kolejny błąd popełniony w tej sprawie przez niemiecką policję.

"Berlińska policja popełniła w działaniach operacyjnych przeciwko tunezyjskiemu terroryście Anisowi Amriemu rażące błędy" – wynika z raportu śledczego Bruno Josta, o którym informowaliśmy kilka dni temu. W raporcie podkreślono, że możliwe było wcześniejsze aresztowanie islamisty, co zapobiegłoby zamachowi.

Niemieckie media poinformowały ponadto, że Syryjczyk Mohammed J., który jesienią 2015 roku mieszkał z Amrim w jednym pokoju w ośrodku dla uchodźców w Emmerich (Nadrenia Północna-Westfalia), ostrzegał przed jego radykalnymi poglądami.

Syryjczyk poinformował kierownictwo ośrodka, że jego współmieszkaniec głosi salafickie poglądy i chwali się – demonstrując nagrania na YouTubie – znajomością z islamistami walczącymi w Syrii. Pracownicy ośrodka zawiadomili policję, ta nie przesłuchała jednak świadka.

Mohammed J. powtórnie ostrzegał przed Amrim w lecie 2016 roku podczas rozmowy z pracownikami Federalnego Urzędu Migracji i Ucieczek (BAMF), którzy decydowali o jego wniosku o azyl, jednak i wtedy przekazane przez niego informacje nie zostały wykorzystane.

Dopiero w kilka tygodni po zamachu, w styczniu 2017 roku, policja przypomniała sobie o jego ostrzeżeniach. Mohammed J. został wezwany na przesłuchanie.

Przypomnijmy, że 19 grudnia 2016 roku Amri porwał z parkingu, po zastrzeleniu polskiego kierowcy, ciężarówkę i wjechał nią w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Berlina, zabijając dalszych 11 osób i raniąc blisko 100. Terrorysta uciekł z miejsca zamachu. Włoska policja zastrzeliła go cztery dni później w okolicach Mediolanu.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl