500 relacji o okupacji niemieckiej Radomia i okolic trafiło do bazy „Zapisy Terroru”

/ Bundesarchiv

  

W październiku przypada 75. rocznica wydarzeń, które wstrząsnęły okupowanym przez Niemców Radomiem. W 1942 roku, po starciu oddziału Armii Krajowej z patrolem żandarmerii na stacji kolejowej w Rożkach, w różnych częściach miasta Niemcy przeprowadzili szereg publicznych egzekucji odwetowych. Zginęło wówczas kilkadziesiąt osób, w tym wielu pracowników radomskiej Fabryki Broni. Z tego powodu Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego 9 października zaprezentował w Radomiu swój główny projekt – „Zapisy terroru”.

„Zapisy terroru” to internetowa, polsko-angielska baza świadectw, zawierająca relacje obywateli polskich, którzy podczas II wojny światowej doświadczyli cierpienia ze strony dwóch totalitaryzmów: niemieckiego i sowieckiego. 

Pełni ona istotną rolę w procesie przywracania pamięci o miejscach i ludziach, dotkniętych zbrodniami totalitaryzmów.

 

– powiedziała wiceminister prof. Magdalena Gawin. Podkreśliła, że to jest jednocześnie szansa „na odkrycie wojennych losów swoich bliskich i lokalnej wspólnoty”. Radom jest drugim miastem, po Kielcach, do którego Ośrodek dociera z „Zapisami Terroru”.

W portalu ZapisyTerroru.pl udostępniono 500 świadectw, dotyczących Radomia i dystryktu radomskiego. Obok zeznań o wydarzeniach z października 1942 roku, są wśród nich relacje o masowych egzekucjach na Firleju, życiu w radomskim getcie, brutalnych przesłuchaniach w siedzibie Gestapo przy ul. Kościuszki oraz pacyfikacjach okolicznych miejscowości, m.in. Karolina i Zwolenia. Obywatele polscy składali zeznania po wojnie przed Główną Komisją Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce. Wyłania się z nich poruszający obraz okupacji niemieckiej na ziemi radomskiej, złożony z indywidualnych historii ofiar i świadków nazistowskiego terroru.

Wszyscy mieszkańcy Radomia znaleźli w swoich skrzynkach pocztowych historyczne widokówki wraz z zaproszeniem, aby w portalu ZapisyTerroru.pl zapoznali się z jedną indywidualną historią z czasów wojny. Za pośrednictwem Harcerskiej Poczty Rowerowej, która działa na terenie miasta, można także nadać historyczne pocztówki do swoich bliskich i przyjaciół. W dwóch punktach miasta (przed „Łaźnią” przy ul. Żeromskiego 56 i przy pl. Konstytucji 3 Maja) radomianie nadają wyjątkowe pocztówki, mogą dzielić się ze swoimi bliskimi i przyjaciółmi pamięcią o historii miasta. Pocztówki zostaną dostarczone rowerami przez harcerzy ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej oraz Związku Harcerstwa Polskiego.

Prezentację projektu „Zapisy Terroru” poprzedziło spotkanie z młodzieżą i nauczycielami z radomskich szkół średnich. Dla uczniów Ośrodek przygotował grę miejską, odwołującą się do wydarzeń z października 1942 roku. Nauczyciele wzięli udział w warsztatach poświęconych wykorzystaniu portalu ZapisyTerroru.pl w ich codziennej pracy.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: OBNT im. Witolda Pileckiego, MKiDN

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Mieli przeprowadzić wywiad z premierem. Podwładny Adamowicza wyrzucił dziennikarzy TVP

/ osce.org; creativecommons.org/licenses/by-nd/4.0/

  

Gdański oddział TVP miał przeprowadzić wywiad z premierem Mateuszem Morawieckim. Na nagranie umówiono się na terenie Amber Expo - miejsce publiczne, które jest własnością miasta. Gdy wszystko było już gotowe na miejscu pojawił się podległy prezydentowi Gdańska szef Amber Expo i wyłączył prąd. Później razem z ochroniarzami wyrzucił dziennikarzy mówiąc, że "nie ma tu miejsca dla TVPiS". To by było na tyle jeżeli chodzi o "wolne media"...

- Mieliśmy umówiony wywiad z premierem Morawieckim na terenie Amber Expo. Jest to instytucja miejska, a więc należąca do wszystkich gdańszczan. Miejsce, w którym mieliśmy przeprowadzić nagranie, jest miejscem publicznym – powiedziała portalowi tvp.info Joanna Strzemeczna-Rozen, dyrektor TVP3 Gdańsk. 

Wcześniej możliwość nagrania uzgodniono z zarządcą terenu. Po kilku godzinach pracy ustawiono tymczasowe studio telewizyjne. 

- Ustawiliśmy już światło, wszystko było gotowe, gdy przyszedł Andrzej Bojanowski, dyrektor Amber Expo, i powiedział, że mamy się wynosić, bo dla, jak się wyraził, „TVPiS” nie ma tu miejsca - opowiadała szefowa gdańskiego oddziału TVP. 

Na pytanie dziennikarki: „Jak to, pan nas wyrzuca?”. Bojanowski odpowiedział: „Tak, ja was wyrzucam”.

- I wyłączył nam prąd. Byłam w szoku - dodała Strzemeczna-Rozen.

Ponieważ Bojanowski, który podlega prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi, przyszedł w towarzystwie ochroniarzy, a nagranie bez prądu byłoby niemożliwe, ekipa zdemontowała sprzęt. 

- To kolejna instytucja miejska, która odmawia nam swojej przestrzeni, z której, jako gdańszczanie i jako media mamy prawo korzystać - dodała Joanna Strzemecka-Rozen w rozmowie z tvp.info.

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl