Platforma w Tenkraju

Sławomir Nitras objeżdża Polskę, niosąc kaganek postępu. Ostatnio trafił do 16-tysięcznego Gostynina. Dawno czegoś takiego nie widziałem. Pan poseł doszedł chyba do wniosku, że ludzie w niewielkim mieście są odcięci od informacji niczym na bezludnej wyspie. Uwidoczniło się to, gdy musiał się tłumaczyć z afery reprywatyzacyjnej.

– Hanna Gronkiewicz-Waltz właśnie otwiera 2 km bulwarów nad Wisłą, które są piękniejsze niż w Paryżu – rzucił polityk. Pomijając już fakt, że w ostatnim miesiącu nie oddano do użytku 2 km bulwaru, lecz rozpisano przetarg na modernizację 400-metrowego fragmentu, to jednak pan poseł o paru kwestiach zapomniał. Nie wspomniał, że żaden z odcinków tej inwestycji nie został oddany w terminie, a ich remont kosztował tyle, że przez warszawiaków są nazywane bulwarami „imienia WSI”. Poseł jednak brnął dalej i opowiadał o tym, jak Warszawa, dzięki PO i HGW stawała się centrum biznesowym Europy Środkowej. Wcześniej Polska to był, według jego słów, kraj postpegeerowski. Nitras opisywał wszystko obrazowo, gestykulując przy tym, jakby tłumaczył coś mieszkańcom Trobriandów. „Pewnie część z Państwa miała okazję lecieć samolotem. (…) Takiego city, jakie jest w Warszawie, nie ma nigdzie” – tłumaczył. Poseł wie, bo „dużo” lata samolotem. W większości za nasze pieniądze. Po obejrzeniu Nitrasa stwierdzam, że nadal PO nie rozumie, dlaczego przegrała wybory. Nadal myślą, że ludzie łykają to, co oni mówią, jak Cezary Baryka wizję szklanych domów. Panie Nitras, mieszkańcy Gostynina w większości widzieli bulwary w europejskich stolicach. Wiedzą, że to norma. Wiedzą też, że normą nie jest natomiast złodziejstwo kamienic. I może Pan to zrozumie, gdy zacznie Pan rozmawiać z Polakami, zamiast ładować propagandę mieszkańcom Tenkraju.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Warto grać twardo

Szczyt Rady Europejskiej w Brukseli był pierwszym po wyborach w Niemczech. W nieformalnych rozmowach jeszcze przed wiosennym szczytem UE w Rzymie ustalono, że właśnie po wrześniowej elekcji do Bundestagu rozpoczną się strategiczne rozmowy o przyszłości Unii.

A ściślej – jak ratować europejski projekt, osłabiony jak nigdy w ponad 60-letniej historii wyjściem jednego z najważniejszych państw członkowskich. Brukselskie posiedzenie RE przypieczętowało polskie zwycięstwo w sprawie polityki imigracyjnej. Wniosek: integracja europejska integracją, ale przede wszystkim trzeba twardo walczyć o swoje narodowe interesy. Unia zmieniła zdanie w sprawie imigrantów spoza Europy – teraz będzie ich wtryniała na zasadzie „dobrowolności”. Oczywiście można się spodziewać, że wcześniej czy później pojawi się presja lub nawet szantaż, aby ich przyjmować. Polska jednak będzie konsekwentna – nasze „nie” jest poza dyskusją. Okazało się też w Brukseli, że Polska ma pewną szansę na drugie zwycięstwo – w sprawie Nord Stream 2. Gazociąg Północny ma poza nami i USA więcej przeciwników, niż można było się spodziewać. Kolejny wniosek: także w kwestiach gospodarczych warto grać twardo.

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl