Ruszyły manewry Gronostaj-17

/ flickr.com

  

W sobotę w Wędrzynie 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana rozpoczęła kolejne sprawdzenie zdolności bojowej, tym razem pod kryptonimem Gronostaj-17.

Jak wyjaśnił szef sztabu brygady ppłk Grzegorz Kaliciak, Gronostaj-17 to ćwiczenie dowódczo-sztabowe wspomagane komputerowo przy wykorzystaniu system JCATS. Ma ono na celu sprawdzenie stopnia przygotowania ćwiczącego dowództwa i sztabu w planowaniu, organizowaniu i dowodzeniu siłami podczas prowadzenia działań bojowych.

Głównym ćwiczącym podczas manewrów Gonostaj-17 jest 1. Batalion piechoty zmotoryzowanej Ziemi Rzeszowskiej, którego dowódca ppłk Jarosław Mosur po uroczystej zbiórce otrzymał rozkaz do działania jako pierwszorzutowy pododdział Wielkopolskiej Brygady - czytamy na portalu 17. WBZ.

Ćwiczenie dowódczo sztabowe pozwala sprawdzić umiejętność planowania walki przez sztab. Jest to również doskonałe przygotowanie przed ćwiczeniem z użyciem wojsk (…) Sztab ma zaledwie 1/3 czasu, który otrzymuje cały pododdział do osiągnięcia gotowości do prowadzenia działań bojowych. Tym bardziej, synchronizowana współpraca komórek sztabowych jest ważnym elementem dla każdego dowódcy - przekonuje zastępca dowódcy - szef sztabu 1. Batalionu mjr Marcin Szulewa, cytowany przez oficjalny portal wielkopolskiej Brygady.

Manewry zakończą się w czwartek.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 17. WBZ

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włochy: Co czwarta rodzina gubi na wakacjach... dziecko

/ pixabay.com

  

Jedna czwarta włoskich rodzin gubi dziecko w czasie wakacji - wynika z sondażu odnotowanego przez media. Najczęściej dzieci gubią się na plaży, a średni czas poszukiwań wynosi 7 minut. Włosi są obok Hiszpanów w europejskiej czołówce w tej dziedzinie.

24 proc. rodzin z Włoch przyznało w sondażu, że w czasie wakacji z dziećmi w wieku od 3 do 10 lat co najmniej raz zdarzyło im się ich szukać.

Według statystyk dzieci gubią się przede wszystkim na plaży, na basenie, w centrum handlowym, w parku rozrywki i w hotelu.

Na pytanie, w jaki sposób udało się odnaleźć dzieci, prawie trzy czwarte dorosłych odpowiedziało, że pomogli im w tym krewni oraz znajomi. Połowa poprosiła o pomoc obce osoby. 13 proc. wyjaśniło zaś, że zwróciło się do policji bądź personelu w miejscu, gdzie straciło dziecko z oczu.

Blisko połowa rodziców wyznała, że nie poprosiła sił porządkowych o pomoc ze wstydu.

Zauważa się, że zjawisko gubienia dzieci w zatłoczonych wakacyjnych miejscach jest tak powszechne, że na niektórych plażach we Włoszech uruchomiono specjalną usługę. Przez głośniki podawane są komunikaty o poszukiwaniu najmłodszych, którzy oddalili się od rodziców i opiekunów.

Dziennik "La Stampa" podał, że na jednej z plaż w Rimini tylko jednego dnia takich ogłoszeń było 28.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl