Minister Sprawiedliwości ostro o aferze reprywatyzacyjnej. Handlarze roszczeń powinni drżeć

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

redakcja

Kontakt z autorem

To nie koniec zatrzymań - powiedział minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro odnosząc się do zatrzymania przez CBA trzech kolejnych osób w sprawie reprywatyzacji w Warszawie. Nie chciał mówić, „kto na końcu dostanie zarzuty w tej sprawie".

Trzy kolejne osoby - b. urzędniczkę Ministerstwa Sprawiedliwości Marzenę K., b. dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej mec. Grzegorza M. i biznesmena Janusza P. zatrzymano w sprawie reprywatyzacji - podała dziś rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik. Dodała, że zatrzymań dokonało CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu w związku m.in. z reprywatyzacją działki przy Pałacu Kultury i Nauki.

To jest właśnie przykład kolejnych zatrzymań ważnych i wpływowych osób w Warszawie, które do tej pory były bezkarne, które chodziły po ulicach, po telewizjach (...) w aureoli chwały, a okazuje się, że dzisiaj otrzymały zarzuty bardzo poważnych przestępstw o charakterze korupcyjnym

 - powiedział Ziobro w TVP1.

To nie ostatnie zatrzymania

 - dodał.

Ziobro podkreślił, że "w Warszawie była gigantyczna patologia i przestępczość, bezkarność, którą gwarantowały poprzednie władze PO-PSL". Przypomniał, że zatrzymany adwokat był "bardzo wpływowy", a zatrzymana urzędniczka została zwolniona z MS z jego polecenia.

To są ludzie mający naprawdę niezwykłe wpływy na różnych salonach, i władzy i różnych władz

- mówił Ziobro.

Dodał, że "to, że gwarantowali sobie bezkarność, to jest klasyczny przykład definicji mafii".

Mogę zapewnić, że nie są to ostatnie osoby, które są zatrzymywane, które otrzymują zarzuty. W tej chwili nie chcę mówić o koniecznym finale tego postępowania i kto na końcu dostanie zarzuty w tej sprawie

- oświadczył.

Według niego, "skala nieprawidłowości była gigantyczna". Przypomniał "krzywdzenie niewinnych ludzi i wyrzucanie ich tysiącami na bruk".

Ta opozycja nie tylko, że nic nie robiła, by wyjaśnić sprawę przez lata pełnienia władzy (...), ale ta koalicja odpowiada za roztaczanie parasola ochronnego nad tymi ludźmi, którzy dzisiaj są zatrzymywani; nad tymi ludźmi, którzy są sprawcami nieszczęść tysięcy warszawiaków

- tak Ziobro odpowiedział, pytany o zarzuty opozycji, że komisja weryfikacyjna to "medialny show".

Ich nie przejęła nawet historia okrutnego zabójstwa pani Jolanty Brzeskiej, która została zamordowana, żywcem spalona w lesie pod Warszawą

- dodał minister.

Trwa ok. 150 postępowań prokuratorskich ws. stołecznej reprywatyzacji; w kilku sprawach postawiono już zarzuty. W najgłośniejszej tego typu sprawie - nieruchomości pod dawnym adresem Chmielna 70 w Warszawie (działka przy Pałacu Kultury i Nauki) - w areszcie przebywają podejrzani o korupcję i oszustwo przy tej reprywatyzacji mec. Robert N., b. urzędnik Ratusza Jakub R. oraz jego rodzice Wojciech R. i Alina D.

W styczniu br. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu postawiła zarzuty b. wicedyrektorowi BGN Jakubowi R. i "handlarzowi roszczeń" mec. Robertowi N. oraz innym trzem osobom. Według śledczych, w zamian za wydanie w 2012 r. decyzji reprywatyzacyjnej ws. Chmielnej 70, R. miał przyjąć od N. wartą 2,5 mln zł korzyść majątkową w postaci udziału w nieruchomości w Kościelisku.

W 2012 r. niezabudowaną działkę Chmielna 70 o wartości ok. 160 mln zł miasto przyznało osobom, które nabyły roszczenia od spadkobierców: Januszowi P., mec. Grzegorzowi M. i Marzenie K. (siostrze mec. Roberta N., podejrzanej o fałszywe oświadczenia majątkowe). W lipcu br. komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję ws. Chmielnej 70.

Ujawnienie w 2016 r. szczegółów sprawy tej działki, na której można zbudować wysokościowiec, zapoczątkowało wyjaśnianie afery reprywatyzacyjnej w stolicy.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Komunistyczny pomnik usunięty z centrum…

Komunistyczny pomnik usunięty z centrum…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla polskiej armii

/ twitter.com/printscreen

Na początku przyszłego roku zostanie otwarty przetarg na zakup śmigłowców dla polskiej armii. Wszystko będzie zależeć od przygotowania firm, które chcą wziąć w nim udział - zapowiedział wiceszef ministerstwa obrony narodowej Bartosz Kownacki.

Wiceminister, w programie "Minęła 20" na antenie TVP Info, był pytany o termin otwarcia propozycji dla oferentów chcących wziąć udział w przetargu na zakup śmigłowców dla polskiej armii.

- Liczę, że to będzie początek roku 2018, jeżeli firmy będą przygotowane do złożenia ofert. Tak naprawdę my jesteśmy gotowi, żeby to zrobić w każdej chwili. Tylko są wnioski firm, które biorą udział w tym postępowaniu, że chcą się dobrze przygotować, chcą złożyć dobrą dokumentację. Muszą dokonać kolejnych analiz i potrzebują jeszcze trochę czasu. Pytanie kiedy dokładnie, to jest pytanie do tych firm – powiedział Kownacki.

- Liczymy, że na początku roku 2018 ta sprawa będzie zmierzała ku swojemu finałowi - dodał.

Wiceszef MON ocenił, że jest to „ekspresowe tempo” w porównaniu z prowadzeniem postępowania „bez efektu” przez rząd Platformy Obywatelskiej.

Kownacki był również pytany o to, za jaką kwotę Polska ma zamiar kupić od Stanów Zjednoczonych system rakiet Patriot. Podległa Pentagonowi Agencja Współpracy Bezpieczeństwa Obronnego (DSCA) notyfikowała w ubiegłym miesiącu Kongresowi USA potencjalną sprzedaż Polsce pocisków Patriot wraz z wyposażeniem pomocniczym za łączną kwotę 10,5 mld dol.

Wiceszef MON powiedział, że będzie to niższa kwota niż ta przedstawiona przez rząd USA. Dodał, że ta kwestia będzie jeszcze przedmiotem „poważnej dyskusji”.

Kownacki zaznaczył, że system obrony powietrznej jest potrzebny Polsce, ale musi być zakupiony za racjonalną cenę. Wskazał, że obecne zachowanie opozycji w tej sprawie działa na korzyść amerykańskich lobbystów. Dodał, że Amerykanie traktują Polskę jako znaczącego partnera w Europie Środkowej, który potrzebuje sprzętu i są „racjonalni w tym”. 

Wiceszef MON powiedział, że prawdopodobnie na początku 2018 roku odbędzie się druga tura rozmów z rządem amerykańskim, po której będzie „bardzo blisko finalizacji pierwszego etapu podpisania kontraktu”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl