Grozi nam kolejny światowy kryzys finansowy? Niemiecki minister przeczuwa niebezpieczeństwo

/ flickr.com/Hernán Piñera/CC BY-SA 2.0

redakcja

Kontakt z autorem

Ustępujący minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble ostrzegł w wywiadzie dla "Financial Times", że działania banków centralnych grożą powstaniem "nowych baniek" i kolejnym światowym kryzysem finansowym.

Według polityka nakręcające się poziomy globalnego zadłużenia i płynności finansowej stanowią znaczne zagrożenie dla światowej gospodarki. Schaeuble, który przez ostatnie osiem lat kierował jedną z największych gospodarek na świecie, uważa, że istnieje ryzyko powstania "nowych baniek" z powodu wpompowywania na rynki bilionów dolarów przez banki centralne.

Polityk, który obejmie stanowisko przewodniczącego Bundestagu, przestrzegł też przed zagrożeniem dla stabilności strefy euro, zwłaszcza związanym z bilansami banków, które są obciążone pokryzysowym dziedzictwem kredytów zagrożonych.

- Ekonomiści na całym świecie obawiają się zwiększonego ryzyka wynikającego z akumulacji coraz większej płynności oraz wzrostu publicznego i prywatnego zadłużenia. Sam też się tego obawiam

 - dodał.

"FT" przypomina, że w ostatnich dniach szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde oświadczyła, iż obecnie na świecie mamy do czynienia z największą dynamiką wzrostu od początku dekady. Jednocześnie Lagarde ostrzegła przed zagrożeniem, które widnieje na horyzoncie i wynika m.in. z wysokiego poziomu zadłużenia w wielu krajach, "ekspansji kredytowej w Chinach" czy "nadmiernego podejmowania ryzyka na rynkach finansowych".

Schaeuble ocenił, że obecny boom gospodarczy w Niemczech, gdzie rośnie krajowy popyt oraz inwestycje, a bezrobocie jest na najniższym poziomie od zjednoczenia, potwierdza słuszność działań ekonomicznych, które za priorytet uznają "trzymanie się zasad" i unikanie deficytu. Za jego kadencji od 2014 roku Niemcy miały zrównoważony budżet - podkreśla dziennik.

Ustępujący minister finansów chwalił też "energiczne inicjatywy" prezydenta Francji Emmanuela Macrona, by przebudować UE, choć bezpośrednio nie nawiązał do jego propozycji reformy eurolandu. Powiedział jedynie, że głównym zadaniem stojącym przed wspólną walutą jest "ograniczanie zagrożeń, które wciąż są za wysokie - proszę pomyśleć o bilansach banków w wielu krajach członkowskich UE".

- Musimy upewnić się, że będziemy wystarczająco odporni, jeśli kiedykolwiek będziemy mierzyć się z nowym kryzysem finansowym. Nie będziemy zawsze mieli takich dobrych czasów pod względem ekonomicznym jak teraz

 - zaznaczył.

"FT" przypomina, że ten zwolennik dyscypliny budżetowej kierował odpowiedzią polityczną UE na kryzys zadłużenia w strefie euro i był krytykowany w krajach takich jak Grecja jako architekt działań oszczędnościowych. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

Beatyfikowano 109 męczenników zamordowanych…

Beatyfikowano 109 męczenników zamordowanych…

Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

Bayern zrównał się punktami z Borussią Dortmund

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Bayern Monachium wygrał z Hamburgerem SV 1:0 i dogonił Borussię Dortmund w tabeli Bundesligi. Obie drużyny mają po 20 punktów. Było to możliwe, bo BVB tylko zremisowała z Eintrachtem Frankfurt 2:2. 

Bayern odrobił straty, wygrywając trzeci mecz pod wodzą Juppa Heynckesa. Bawarczycy prezentują się na boisku coraz lepiej. Tym razem, przeciwko Hamburgerowi, szło im jednak bardzo ciężko. Ostatecznie z pomocą przyszedł im w 38. minucie obrońca gospodarzy Gideon Jung. 23-letni Niemiec próbował wślizgiem powstrzymać szarżującego prawą stroną boiska Kingsleya Comana, ale sfaulował Francuza od tyłu i zobaczył czerwoną kartkę. Od tego momentu Bayernowi grało się łatwiej, a w 52. min udało się mu zdobyć gola na wagę trzech punktów - w polu karnym przytomnie zachował się Thomas Mueller i odegrał do Corentina Tolisso.

Tym razem konta bramkowego nie powiększył Robert Lewandowski. Polak miał nawet bardzo dobrą okazję, ale pod koniec meczu spudłował z kilku metrów. 

Źródło: niezależna.pl/PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl