Dieta może cofnąć cukrzycę?

/ pixabay.com

  

To prawda, że dieta niskokaloryczna może nawet cofnąć cukrzycę typu 2. Jednak problem w tym, że w praktyce trudno ją zastosować – powiedział prof. Kamlesh Khunti z University of Leicester.

Do diety niskokalorycznej w leczeniu cukrzycy typu 2 przekonuje prof. Roy Taylor z Newcastle University, który przetestował ją na 30 ochotnikach. Jego zdaniem może to cofnąć chorobę nawet u osób, które cierpią na nią od 10 lat.

Wyniki swoich badań brytyjski specjalista przedstawił podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Badań nad Cukrzycą (EASD), który we wrześniu 2017 r. odbył się w Lizbonie. W testach uczestniczyli pacjenci cierpiący na cukrzycę dorosłych (typu 2) przez maksymalnie 23 lata. Przestrzegali oni bardzo restrykcyjnej diety polegającej na spożywaniu dziennie nie więcej niż 600-700 kalorii.

Prof. Taylor powiedział, że badane osoby schudły średnio 14 kg. Jednocześnie poprawiło się u nich wytwarzanie insuliny (lub lepiej zaczęli na nią reagować), dzięki czemu łatwiej można było kontrolować u nich poziom glukozy. U 12 osób, które chorowały na cukrzycę nie dłużej niż 10 lat, objawy choroby cofnęły się całkowicie, tzn. poziom glukozy wrócił do prawidłowego poziomu (nie więcej niż 110 mg/dl na czczo).

Brytyjski specjalista podkreślił, iż jego badanie dowodzi, że wraz z odchudzeniem się przynajmniej część diabetyków może pozbyć się cukrzycy. Jego zdaniem potwierdza to teorię, że choroba ta na ogół zaczyna się rozwijać, kiedy u danej osoby przekroczona zostanie masa ciała, którą jej organizm przestaje tolerować. Pozbycie się nadmiaru tkanki tłuszczowej może te zmiany cofnąć lub przynajmniej zahamować.

- Wyjaśnia to, dlaczego cukrzyca nie rozwija się u 70 proc. ludzi otyłych – powiedział prof. Taylor. Chodzi o indywidualną tolerancję nadmiaru tkanki tłuszczowej - u niektórych osób jest ona w większa lub trwa dłużej.

Podczas kongresu EASD do tych doniesień odniósł się prof. Kamlesh Khunti, który kieruje Centrum Badań nad Cukrzycą na uniwersytecie w Leicester. Jak powiedział, niewiele osób jest w stanie przestrzegać tak restrykcyjnej diety niskokalorycznej.

- W naszych czasach, kiedy żywność jest powszechnie dostępna i stykamy się z nią niemal na każdym kroku, bardzo trudno jest przestrzegać diety ograniczonej do zaledwie 600 kalorii dziennie. Dla zdecydowanej większości osób nie jest to możliwe – dodał specjalista.

Prof. Khunti przekonywał, że jest zwolennikiem metody małych kroków - polegającej na tym, żeby zrobić cokolwiek, nawet niewielkim zakresie, ale to co jest dla nas realne, by pozbyć się nadwagi lub otyłości. Wystarczy choć trochę ograniczyć liczbę spożywanych kalorii.

Specjalista zwrócił również uwagę, że poza przestrzeganiem odpowiedniej diety ważna jest także aktywność fizyczna. W tym przypadku również można zastosować metodę małych kroków.

- Wystarczy, że zaczniemy spacerować, bo siedzący tryb życia jest najbardziej szkodliwy dla naszego zdrowia zaraz po nałogu palenia tytoniu – podkreślił brytyjski specjalista. Niestety, siedzący tryb życia dominuje w naszym życiu codziennym. - Przez wiele godzin siedzimy w pracy, jak i w domu, szczególnie podczas oglądania telewizji. Kiedy idziemy na zakupy, wybieramy zwykle najbliższy sklep - dodał.

Według specjalisty 80 proc. chorych na cukrzycę ma nadwagę lub jest otyłych. Choroba ta najczęściej występuje w krajach o niskich dochodach, w których dominuje spożycie żywności przetworzonej, bogatej w tłuszcze i cukier.

Prof. Grzegorz Dzida z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, który również uczestniczył w konferencji EASD - powiedział, że należy jeść jak najwięcej warzyw. Zwrócił jednak uwagę, że warzywa świeżo ugotowane są bardziej tuczące, niż te wychłodzone lub ponownie odgrzane. To samo dotyczy makaronu: zimny lub odgrzany jest bardziej korzystny.

Jak tłumaczył, wynika to z faktu, że produkty te świeżo przyrządzone zawierają więcej skrobi, a po schodzeniu lub nawet ponownym ogrzaniu spada jej zawartość, np. w ziemniakach, marchwi czy makaronie. Skrobia występuje w produktach bogatych w węglowodany, a podczas trawienia powstaje z niej glukoza wchłaniana głównie w jelicie cienkim

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Marchlewicz usunięty z PiS

/ Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Uchwałą Prezydium Zarządu Okręgowego PiS Przemysław Marchlewicz został usunięty z szeregów PiS - poinformowała na Twitterze rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Decyzja ma związek z zatrzymaniami, jakich we wtorek dokonało ABW i CBA. Wśród czterech osób podejrzewanych o udział w grupie przestępczej wyłudzającej VAT przy obrocie ogniwami fotowoltaicznymi - jak podały media - jest Przemysław M., były wiceprezes Lotosu od maja do grudnia 2016 roku.

Jak powiedział szef gdańskich struktur okręgowych PiS Janusz Śniadek, zatrzymanie było bezpośrednią przyczyną i powodem decyzji o usunięciu Marchlewicza z partii.

- Jest to dla nas dużym zaskoczeniem, natomiast absolutnie w takich sytuacjach nie ma cienia wątpliwości, co należy zrobić - podkreślił.

Polityk zaznaczył jednocześnie, że sprawa prowadzona przez CBA nie ma związku z "bardzo krótkim epizodem" pełnienia przez Marchlewicza funkcji w Lotosie.

Informacje o zatrzymaniach podali rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn i Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA. Jak poinformowali, zatrzymań dokonali we wtorek funkcjonariusze z gdańskiej delegatury CBA i ABW we wspólnym śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Zamościu. 

Wśród czwórki zatrzymanych jest kierownictwo - prezes i dyrektorzy - podkarpackiej spółki. Według śledczych zatrzymani działając w latach 2015-16 w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzali podatek VAT poprzez wprowadzanie do obiegu fikcyjnych faktur na zakup ogniw fotowoltaicznych. Grupa działała na terenie całego kraju oraz w Czechach i na Słowacji – podał Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA.

Podkarpacka spółka miała produkować ogniwa prądotwórcze, jednak w rzeczywistości pełniła jedynie rolę tzw. "bufora", pozorując transakcje handlowe – powiedział Brodowski.

Żaryn podał, że firma uzyskała dotacje na zakup m.in. urządzeń, które miały służyć do produkcji paneli fotowoltaicznych, ale nigdy nie zostały jednak uruchomione i nie były wykorzystywane w procesie produkcyjnym.

- Poprzez poświadczające nieprawdę faktury VAT oraz przelewy bankowe, spółki te dokonywały rzekomej sprzedaży lub nabycia towaru. Następnie po przewiezieniu paneli poza granicę Polski, do Czech i na Słowację, ubiegały się one o zwrot nienależnego podatku VAT – wyjaśnił rzecznik.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl