To musiało zaboleć – TVN usłyszał kilka słów prawdy od Jakiego. „Od 1 do 10 to 10 w poziomie Goebbelsa”

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

– Wczoraj państwo przekroczyliście wszelkie granice, tworząc ten program „Czarno na białym”. Po prostu od 1 do 10 to 10 w poziomie Goebbelsa – powiedział dziś Patryk Jaki reporterowi TVN. Chodzi o program, w którym w sposób zmanipulowany przedstawiono prace komisji weryfikacyjnej.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej nie patyczkował się dziś ze stacją TVN.

W sposób ohydny manipuluje TVN informacjami na temat komisji weryfikacyjnej. Jeden z reporterów stwierdził, że to, co się dzisiaj stało, to tak naprawdę remis między Hanną Gronkiewicz-Waltz a komisją weryfikacyjną i że statusy tych nieruchomości dalej nie są jasne. O czym my rozmawiamy? Ulica Twarda – ostatecznie wpisany jest urząd miasta do księgi wieczystej. Ostatecznie usunięta jest wadliwa decyzja reprywatyzacyjna i nawet urząd miasta wpisał tam środki na organizację placówki edukacyjnej. Jest efekt? Jest efekt. Ulica Sienna – mówiła pani prezydent, że nam pogratuluje, jak tam będzie wpis w księdze wieczystej. Jest wpis w księdze, jest zmieniony właściciel? Jest wpis, jest zmieniony właściciel. Ta decyzja nie jest ostateczna, ale nie oczekujcie państwo od nas, że będziemy również zastępowali sądy
– powiedział wiceminister sprawiedliwości na briefingu prasowym, zwracając się do reportera TVN.

Przypomniał, że "dzisiaj się pojawia jakaś taka dziwna narracja na temat komisji, że jeszcze nie wiadomo, co będzie, bo co prawda oni naprawili ten stan prawny, ale są odwołania do sądów i nie wiadomo co będzie".

Jak nie było odwołań do sądów, to źle, a jak są odwołania to też źle? Naprawdę się zastanówmy, po czyjej stronie stoimy. Czy po stronie handlarzy roszczeń czy państwa polskiego, które powinno mieć siłę, żeby z tymi przestępcami wygrywać. To pytanie do telewizji TVN przede wszystkim. Po której stronie stoicie?
– pytał dziennikarzy telewizji.

Wiceminister sprawiedliwości odniósł się również do wczorajszego programu "Czarno na białym", który wyemitowano na antenie TVN24.

Historia urzędnika, który był pierwszym świadkiem komisji ministra Jakiego. Ważnym, bo zajmował się reprywatyzacją w warszawskim ratuszu. Jego zeznania mocno obciążyły prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz i odsłoniły wiele nieprawidłowości w podległym jej urzędzie. Co ciekawe, urzędnik przypomniał sobie o nich dopiero podczas tego przesłuchania i już po tym, jak został zwolniony z ratusza. Dlaczego stracił pracę w urzędzie kierowanym przez Platformę Obywatelską i jak znalazł ją w szpitalu zarządzanym przez samorząd PiS

– można przeczytać w zapowiedzi programu.

Manipulacje TVN nie umknęły przewodniczącemu komisji weryfikacyjnej.

Wczoraj państwo przekroczyliście wszelkie granice, tworząc ten program „Czarno na białym”. Po prostu od 1 do 10 to 10 w poziomie Goebbelsa. Naprawdę chcę powiedzieć… To jest tak, że sprawy Krzysztofa Śledziewskiego wielokrotnie były wyjaśniane przed tą komisją i sami pracownicy ratusza przyznali, że to nie było z tą płytą tak, jak jak do tej pory narracja była opowiadana przez ratusz, tylko 30 pracowników ratusza miała tą płytę, a nie Śledziewski schował. Jak można dalej to powtarzać, o jakichś teczkach tworzyć wizję?
– powiedział, zwracając się do reporterów TVN24.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, 300polityka.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Spotkanie Morawiecki-Gersdorf wciąż budzi emocje. Teraz pojawił się głos z otoczenia prezydenta

Mateusz Morawiecki / fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Prezydent Andrzej Duda nie przewiduje żadnego wniosku legislacyjnego dot. zmian w ustawach sądowych – powiedział dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz podkreślił z kolei, że rząd nie wycofuje się z reformy wymiaru sprawiedliwości.

Szczerski i Skurkiewicz, którzy byli gośćmi poranka w Polsat News, byli pytani o spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z prof. Małgorzatą Gersdorf.

Zawsze warto rozmawiać, nawet jeżeli jesteśmy na dwóch przeciwstawnych biegunach. Niezależnie od tego, jakie stanowisko zajmuje pani profesor, warto wyciągać rękę do pojednania i zgody

 – ocenił Skurkiewicz.

Wiceszef MON zapewnił, że rząd nie wycofuje się z reformy wymiaru sprawiedliwości, ponieważ - jak zauważył - zmian tych oczekuje 82 procent opinii publicznej.

PiS jest zdeterminowane, żeby reformę wymiaru sprawiedliwości doprowadzić do końca. Wymiar sprawiedliwości wymaga naprawy

- oświadczył.

Szczerski powiedział z kolei, że premier Morawiecki spotyka się z "każdym obywatelem, także z sędzią w stanie spoczynku, panią profesor Gersdorf", ale "jakiekolwiek spotkanie kogokolwiek z kimkolwiek nie ma żadnego wpływu na to, jak wygląda system prawny w Polsce. Żeby zmieniło się cokolwiek, jeśli chodzi o sądownictwo, musiałoby dojść do zmiany prawa" – podkreślił.

Polska jest państwem prawa, jeśli ktokolwiek chce zmienić tę ustawę, powinien złożyć wniosek legislacyjny.(...) pan prezydent żadnego wniosku (legislacyjnego) dotyczącego zmiany ustaw sądowych nie przewiduje

 - powiedział szef gabinetu prezydenta.

Szczerski podkreślił, że nie ma możliwości, aby prezydent Duda uznał, że prof. Gersdorf jest nadal I Prezesem Sądu Najwyższego.

(Gersdorf) przestała być prezesem Sadu Najwyższego z mocy ustawy

 - oświadczył.

Do spotkania szefa rządu z prof. Małgorzatą Gersdorf doszło w środę w Sądzie Najwyższym. Do rozmowy premier odniósł się jeszcze w trakcie swojej wizyty w Salzburgu, gdzie uczestniczył w nieformalnym szczycie UE. Morawiecki poinformował wówczas, że w trakcie spotkania nie zapadły żadne ustalenia, a samą rozmowę ocenił jako "dobrą". Szef rządu podkreślił, że obie strony ustaliły, aby nie informować o szczegółach spotkania. Według rzecznika SN sędziego Michała Laskowskiego, spotkanie miało charakter wstępny.

Gersdorf odniosła się do spotkania w piątek, kiedy to przedstawiła swoje oświadczenie, w którym znalazły się "warunki minimalne i brzegowe", które miała przedstawić szefowi rządu w środę. Wśród nich znalazło się m.in. to, że "sędziowie wszyscy zwolnieni z uwagi na 65. rok życia, będą powracać na swoje stanowisko", a ona pozostanie nadal I prezesem SN "z mocy konstytucji - bez warunków". Dodała, że podniosła również, iż "należy przywrócić konstytucyjny charakter KRS i procedowania w KRS".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl