Niemiec napisał raport o zbrodniach Niemców w Polsce. "Skala przemocy niewyobrażalna"

/ Wikimedia Commons

redakcja

Kontakt z autorem

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" opublikował obszerny materiał poświęcony niemieckiej okupacji w Polsce w latach 1939-44. Autor Jochen Boehler pisze, że skala przemocy stosowana przez okupantów wobec Polaków była niewyobrażalna. Dodaje, że niemiecka polityka okupacyjna w Polsce była rasistowska.

Niemiecki historyk zwraca uwagę, że w Niemczech przez długi czas, aż do lat 90. XX wieku jedyną publikacją na temat niemieckich zbrodni w Polsce była wydana w 1961 roku książka Martina Broschata "Nationalsozialistische Polenpolitik" (Narodowosocjalistyczna polityka wobec Polski).

Jego zdaniem sytuacja uległa w minionych latach gruntownej zmianie, ponieważ nowe pokolenie naukowców na niemieckich uniwersytetach zajęło się intensywnie tym tematem, wykorzystując w swoich pracach źródła obu stron - sprawców i ofiar.

Niewielka wiedza w Niemczech o kierunku i skutkach niemieckiej polityki okupacyjnej w Polsce nie wynika z braku informacji

(1.09.1939r: Żołnierze niemieccy podczas zrywania polskiego godła ze szlabanu granicznego w Sopocie)


 - podkreśla Boehler.

Od pierwszego dnia wojny Polacy z dnia na dzień stali się dosłownie zwierzyną łowną

 - pisze historyk. Jak zaznacza, powołując się na dokumenty Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, wkraczające do Polski jednostki Wehrmachtu spaliły w ciągu niecałych trzech tygodni ponad 500 miejscowości.

Boehler podkreśla, że za jednostkami Wehrmachtu posuwały się "oddziały śmierci Gestapo" - Einsatztruppen, mordując systematycznie przedstawicieli polskich elit, w tym także tysiące Żydów. Historyk zauważa, że po zajęciu Francji rok później niemieckie władze świadomie odstąpiły od podobnej krwawej łaźni.

Niemiecka polityka okupacyjna w Polsce była według Boehlera nie "imperialistyczna", jak podczas I wojny światowej, lecz rasistowska.

Niemcy - podkreśla historyk - działali w Polsce w "przestrzeni, w której nie obowiązywało prawo", i nie musieli się obawiać, że za zbrodnie na Polakach czy Żydach będą kiedykolwiek ścigani.

Będąc Polakiem, można było w ciągu sześciu lat stracić w każdej chwili cały majątek, trafić do obozu koncentracyjnego, zostać zmuszonym do pracy niewolniczej na miejscu lub w Reichu, a także w ramach akcji odwetowych za zamachy polskiego podziemia być zastrzelonym

- czytamy w "FAZ".

Przybliżając niemieckim czytelnikom dzień powszedni pod niemiecką okupacją, Boehler cytuje m.in. pamiętniki Zygmunta Klukowskiego oraz archiwum Ringelbluma.

Boehler wspomina o istnieniu polskiego Państwa Podziemnego oraz podejmowanych przez jego przedstawicieli próbach poinformowania opinii publicznej na Zachodzie o Holokauście. Wymienia w tym kontekście działalność Jana Karskiego, podkreślając, że polskie ostrzeżenia nie zostały na Zachodzie wysłuchane.

Niemiecki historyk na zakończenie swojego artykułu zwraca uwagę na brak prawnego rozliczenia się RFN ze zbrodni wojennych. Jako przykład wymienia "rzeźnika Warszawy" - Heinza Reinefartha, odpowiedzialnego za mordy popełnione na mieszkańcach Woli podczas Powstania Warszawskiego, który po wojnie był burmistrzem Westerlandu na wyspie Sylt.

Dopiero w 70. rocznicę Powstania Warszawskiego władze Westerlandu odsłoniły pamiątkową tablicę przypominającą o jego zbrodniach - zauważa na zakończenie swojego materiału Boehler.

Jochen Boehler jest obecnie współpracownikiem College'u im. Imre Kertesza w Jenie i profesorem na paryskiej Sorbonie. W latach 2000-2010 pracował w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie. Jest autorem wydanej także w Polsce książki "Najazd 1939. Niemcy przeciw Polsce".

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Ruszyło śledztwo ws. willi Jaruzelskiego

Ruszyło śledztwo ws. willi Jaruzelskiego

Państwa spotkają się w Katowicach ws.…

Państwa spotkają się w Katowicach ws.…

Festiwal Pieśni Pamięci "Walczącym o…

Festiwal Pieśni Pamięci "Walczącym o…

"Ach śpij kochanie": Piękny…

"Ach śpij kochanie": Piękny…

Znamy nazwisko nowego szefa PWPW.…

Znamy nazwisko nowego szefa PWPW.…

Takich wyników sondażu nie było od lat! Polacy zadowoleni z sytuacji w kraju

/ jackmac34/pixabay.com

49 proc. Polaków uważa, że ogólna sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku; przeciwnego zdania jest 36 proc. badanych. Tak wynika z październikowego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej. Według analityków, obecny bilans można uznać za najlepszy od niemal 10 lat.

Z danych CBOS wynika, że przewaga opinii pozytywnych nad negatywnymi powiększa się z miesiąca na miesiąc. W październiku, na pytanie o to czy ogólna sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku, twierdząco odpowiedziało o 3 proc więcej respondentów niż przed miesiącem. Jednocześnie o 2 punkty procentowe ubyło ocen złych. Dla przykładu, w październiku 2016 roku stosunek opinii pozytywnych do negatywnych był niemal odwrotny.

W październiku ubyło także negatywnych ocen sytuacji politycznej w kraju. Za złą uważa ją 33 proc. ankietowanych, zaś za dobrą 27 proc. Co trzeci respondent (35 proc.) twierdzi, że sytuacja polityczna w kraju jest ani dobra, ani zła.

Jeśli chodzi o ocenę poziomu życia respondentów i ich rodzin to 60 proc. badanych uznaje go za dobry (wzrost o 3 pkt. proc.), zaś 6 proc. wyraziło swoje niezadowolenie. 34 proc. Polaków stwierdziło, że żyje im się przeciętnie.

Nie ma wielkich zmian co do oceny warunków materialnych gospodarstw domowych. 54 proc. badanych jest usatysfakcjonowanych, 39 proc. twierdzi, że ich warunki są przeciętne, zaś 7 proc. jest niezadowolonych ze swojej sytuacji finansowej.

Sytuację w zakładach pracy dobrze ocenia 66 proc. zatrudnionych, 10 proc. określa ja jako złą, a 23 proc. jako przeciętną.

CBOS zapytał też respondentów jak przewidują rozwój sytuacji w kraju. Według pracowni, w październiku wzrósł odsetek osób zakładających jej poprawę – z 31 proc do 35 proc. Przeciwną opinię wyraziło 19 proc. badanych (w poprzednim badaniu 22 proc.). 38 proc. uważa, że sytuacja w ciągu najbliższego roku znacznie się nie zmieni.

Lepiej wypadają także przewidywania dotyczące sytuacji politycznej. 46 proc. badanych ocenia, że w najbliższym roku się ona nie zmieni. Z 21 do 25 proc. wzrósł jednak odsetek respondentów przewidujących poprawę. Pogorszenie sytuacji politycznej przewiduje 19 proc. respondentów. 40 proc. Polaków prognozuje poprawę sytuacji gospodarczej, a 41 proc. uważa, że się ona nie zmieni. Pogorszenie przewiduje 11 proc. badanych.

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face), wspomaganych komputerowo (CAPI), w dniach 5-12 października 2017 roku, na liczącej 948 osób, reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Ruszyło śledztwo ws. willi Jaruzelskiego

/ www.flickr.com/photos/xaviercolas/3861913632/, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12793577

Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo ws. willi gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Zawiadomienie złożyli posłowie PiS. Prokuratura bada, czy doszło m.in. do przekroczenia uprawnień urzędników przy wydawaniu decyzji na mocy której nieruchomość przekazano Jaruzelskim.

Jak powiedział rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Łukasz Łapczyński, śledztwo wszczęto w sprawie "przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków służbowych, w czerwcu 2012 r., przez urzędników Zarządu Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy, działających w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na rzecz ustalonych osób korzystających z prawa użytkowania wieczystego posesji położonej w Warszawie przy ul. Ikara 5, w związku z wydaniem decyzji o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności w/w działki, czym działano na szkodę interesu publicznego lub prywatnego".

Chodzi o artykuł 231 Kodeksu karnego dotyczący takiego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Grozi za to nawet do 10 lat więzienia.

18 września posłowie PiS Jan Mosiński i Paweł Lisiecki oraz radny Jacek Ozdoba poinformowali, że złożyli zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Politycy wyjaśniali, że 21 kwietnia 1979 r. przedstawiciele Skarbu Państwa ustanowili użytkowanie wieczyste nieruchomości przy ul. Ikara 5 w Warszawie na rzecz małżeństwa Jaruzelskich. Podkreślali, że decyzja ta była poprzedzona decyzją z 19 kwietnia 1971 r., która "odmawiała przedwojennej właścicielce, pani Przedpełskiej, ustanowienia prawa użytkowania wieczystego gruntu nieruchomości przy ul. Ikara 5 na ich rzecz".

- Po 27 latach, 18 sierpnia 1998 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) wydało decyzję stwierdzającą nieważność decyzji z roku 1971. W 2000 r. zaś Kolegium wydało kolejną decyzję, tym razem zawieszającą postępowanie w przedmiotowej sprawie. Tymczasem decyzją z 25 czerwca 2012 r., Zarząd Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy, przekształcił prawo użytkowania wieczystego gruntu ustawionego na rzecz małżeństwa Jaruzelskich w prawo własności, mimo tego, że postępowanie przed SKO się nie zakończyło - wskazano w zawiadomieniu.

Lisiecki przypominał, że w przypadku willi gen. Jaruzelskiego (który zmarł w 2014 r.), od 1998 r. były zgłoszone roszczenia następców prawnych byłych właścicieli, państwa Przedpełskich, co - w ocenie posła - pokazuje, że nie powinno dojść do przekształcenia użytkowania wieczystego we własność.

Oświadczył też, że docierały do niego liczne informacje, dotyczące tego, że wiele osób, które chciały przekształcić użytkowanie wieczyste we własność, w przypadku, gdy do danej nieruchomości zostały zgłoszone roszczenia, nie mogły tego zrobić.

- Tu jest pokazane, że mamy do czynienia z podwójnym traktowaniem, z różnymi standardami - ocenił.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej, zajmującej się reprywatyzacją nieruchomości w Warszawie, Patryk Jaki zwrócił się do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o przekazanie dokumentów dot. willi Jaruzelskiego. "Jeżeli dokumenty trafią do komisji, to oczywiście będziemy tym tematem się zajmować" - zapowiedział.

Córka generała, Monika Jaruzelska mówiła w mediach, że podnoszone kwestie są absurdem, a jej rodzina "nie miała żadnych szczególnych ulg". Sprawę określała "jako polityczną zemstę" i "zabawę historią".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl