Inauguracja roku akademickiego na UJ. Ważne słowa abp. Jędraszewskiego – ZDJĘCIA

Abp Marek Jędraszewski / Adam Bujak/Archidiecezja Krakowska

Msza święta w kolegiacie akademickiej świętej Anny rozpoczęła uroczystości inauguracji 654. roku akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Eucharystii przewodniczył metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Wiedza i mądrość szukają przymierza ze świętością 
– przywołał słowa Jana Pawła II proboszcz, ks. prałat Tadeusz Panuś witając przybyłych do kolegiaty św. Anny przedstawicieli wspólnoty akademickiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, by modlitwą u grobu św. Jana z Kęt – patrona Krakowa, archidiecezji krakowskiej, profesorów, nauczycieli i studentów – wypraszać Boże błogosławieństwo na nowy rok akademicki.

W homilii abp Marek Jędraszewski – zwracając się do wspólnoty profesorów i studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego – wskazał na znaczenie słowa „odpowiedzialność”, które jest słowem kluczem czytań mszalnych. Na odpowiedzialność jaką człowiek zaciąga wobec Boga na podstawie własnych czynów i na szczególną odpowiedzialność do jakiej Bóg poczuwa się wobec człowieka.

Nie pozostawał nigdy obojętny na los człowieka, który upadł i z własnej winy zerwał synowską więź z Ojcem. Bóg jest zainteresowany losem człowieka, nawet tego zbuntowanego, tego który się zagubił i zatracił na własnych ścieżkach życia. Czuje się za niego odpowiedzialny, szczególną mocą odpowiedzialności jaką jest miłość. Tak Bóg umiłował świat 
– nawiązał metropolita krakowski do Listu św. Pawła do Filipian. – Odpowiedzialna troska za drugiego, przeniknięta miłością sprawiła, że święty Jan mógł napisać o Chrystusie: „Do końca nas umiłował” – kontynuował hierarcha. 

Abp Marek Jędraszewski przywołał słowa świętego Jana Pawła II, wygłoszone 20 lat temu, w kolegiacie św. Anny, skierowane do świata akademickiego. Ojciec święty bardzo wyraźnie mówił wtedy o odpowiedzialności. 

O odpowiedzialności świata akademickiego nie tylko za to, co dzieje się w jego przestrzeni wyznaczonej przez profesorów i studentów. Mówił o odpowiedzialności, jaką cały świat akademicki ma, ze względu na swoją rangę i wyjątkowe miejsce w społeczności, wobec całego społeczeństwa 
– przypomniał hierarcha.

Jan Paweł II mówił, że współczesny człowiek kieruje wobec świat akademickiego bardzo wyraźne i niemałe oczekiwania, chce bowiem mieć pewność, że gdy chodzi o uczonych, o profesorów, o zgłębiających prawdę tego świata, nie zabraknie im dociekliwości i wnikliwości w stawianiu pytań, a także uczciwości w poszukiwaniu właściwej odpowiedzi na problemy naukowe.

Chodzi o to – mówił papież – aby to poszukiwanie prawdy nie było czymś ograniczonym i zamkniętym, ale by kolejne odkrycia torowały drogę do kolejnych pytań, kolejnych etapów poszukiwania prawdy, aż po tę prawdę najwyższą, transcendentną. Takie są oczekiwania współczesnego człowieka wobec uczonych i stąd to wielkie ich zadanie, które Jan Paweł II określił mianem „posługi myślenia” 
– podkreślił metropolita krakowski.

Posługi rozumianej jako służba prawdzie w wymiarze społecznym co sprawia, że każdy prawy w swym sumieniu intelektualista ma spełniać funkcję sumienia krytycznego wobec tego wszystkiego co społeczeństwu zagraża lub go pomniejsza, bo „Być pracownikiem nauki zobowiązuje!”. (...) Poszukiwanie prawdy, troska o rozwój własnego człowieczeństwa, staje się drogą do osobistej świętości
– mówił arcybiskup, omawiając orędzie Ojca Świętego do uczonych z 1997 roku.

Konieczna jest ogromna wrażliwość osobista, etyczna przejawiająca się w takich cnotach moralnych jak szczerość, odwaga, pokora, uczciwość oraz autentyczna troska o człowieka. Dzięki temu, że taki jest etos człowieka nauki możliwe staje się zachowanie tak koniecznej równowagi między wolnością w poszukiwaniu prawdy a zobowiązaniami o charakterze etycznym. Nie wszystko – i to ojciec święty wielokrotnie powtarzał – co jest technicznie możliwe, jest równocześnie etycznie dozwolone 
– przestrzegał abp Marek Jędraszewski dodając: „Bardzo cienka, wrażliwa, granica. Łatwo ją przekroczyć w momencie, kiedy osobowość uczonego jest wewnętrznie rozchwiana i nie ma trwałych odniesień o charakterze etycznym”.

Niezwykle aktualne stają się dzisiaj dla środowiska akademickiego słowa papieża wygłoszone 20 lat temu w kolegiacie św. Anny. Metropolita krakowski przytoczył obszerny fragment wystąpienia Jana Pawła II: 

Innym warunkiem zdrowego rozwoju nauki (...) jest integralna koncepcja osoby ludzkiej. Wielki spór o człowieka u nas w Polsce wcale się nie zakończył wraz z upadkiem ideologii marksistowskiej. Spór o człowieka trwa w dalszym ciągu, a pod pewnym względem nawet się nasilił. Formy degradacji osoby ludzkiej oraz wartości życia ludzkiego stały się bardziej subtelne, a tym samym bardziej niebezpieczne. Potrzeba dziś wielkiej czujności w tej dziedzinie. Otwiera się tutaj szerokie pole działania właśnie dla uniwersytetów, dla ludzi nauki. Zdeformowana lub niepełna wizja człowieka sprawia, iż nauka przemienia się łatwo z dobrodziejstwa w poważne zagrożenie dla człowieka. Rozwój współczesnych badań naukowych w pełni potwierdza te obawy. Człowiek z podmiotu i celu staje się dzisiaj nierzadko przedmiotem lub wręcz „surowcem”: wystarczy wspomnieć o eksperymentach inżynierii genetycznej, które budzą wielkie nadzieje, ale równocześnie także i niemałe obawy o przyszłość rodzaju ludzkiego. (...) Oto wielkie wyzwanie, jakie w sferze badawczej i dydaktycznej staje dzisiaj przed szkołami wyższymi: formowanie ludzi nie tylko kompetentnych w swojej specjalizacji, (czasem wąskiej), bogatych w encyklopedyczną wiedzę, ale nade wszystko w autentyczną mądrość. Tylko tak uformowani, będą oni mogli wziąć na swe barki odpowiedzialność za przyszłość Polski, Europy i świata. 

Wsłuchujemy się w ten głos papieża będąc przekonanymi, że nam – zebranym dzisiaj w kolegiacie św. Anny – ze swojego niebiańskiego okna błogosławi i wstawia się za nami, byśmy razem ze zdobywaną wiedzą odważnie wkroczyli i dążyli drogami mądrości 
– mówił abp Marek Jędraszewski i przywołał, na zakończenie, słowa pieśni studenckiej „Gaudeamus igitur...”: – Niech rozkwitają, w wiedzy radości i mądrości, która staje się osobistym bogactwem środowiska akademickiego, ale także bogactwem narodu, który mądrością i potęgą uniwersytetów żyje. 

Po mszy świętej, z Collegium Maius wyruszył orszak profesorów UJ, przedstawicieli szesnastu uniwersyteckich wydziałów, który ulicami Krakowa przeszedł do Auditorium Maximum, gdzie odbyła się immatrykulacja studentów a także wręczenie nagród rektora UJ „Laur Jagielloński” oraz odznaki „Zasłużony dla Uniwersytetu Jagiellońskiego”.

Uroczystości inauguracji 654. roku akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego odbyły się w niedzielę, 1 października.

Tagi
Wczytuję komentarze...

Zaniedbania prawne z PRL zostaną uporządkowane. Minister Adamczyk ratuje PKP

/ Václav Pastucha/SXC

"Jest szansa, że PKP nie straci ponad 90 proc. nieruchomości z torami, dworcami oraz innymi budynkami i urządzeniami na rzecz gmin. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chce w końcu uporządkować bałagan prawny, będący efektem zaniedbań PRL i RP" – informuje "Rzeczpospolita".

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zamierza ukrócić stosowanie ustawy umożliwiającej samorządom przejmowanie gruntów. Jego propozycję krytykują i samorządy, i prawnicy.

Obecnie, zgodnie z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego, jeżeli PKP nie mogły 27 maja 1990 r. udokumentować prawa do gruntu, ten na podstawie ustawy o komunalizacji gruntów z 1990 r. stawał się własnością gminy. PKP ma takie prawo tylko do 10 proc. nieruchomości.

Dlatego zgodnie z ministerialnym projektem nowelizacji ustawy o komercjalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe, do mienia kolejowego nie będą stosowane uregulowania ustawy o komunalizacji. To oznacza, że PKP przestanie przegrywać sprawy sądowe. Tylko do NSA trafiło ich w tym roku 19, a w ubiegłym 17 – pisze dziennik, dodając, że projekt nie podoba się jednak ekspertom.

W przywoływanych przez gazetę opiniach wskazują oni m.in., że projekt wprowadza tzw. wykładnię autentyczną przepisów, a jej stosowanie powoduje, że przepisy interpretuje się zgodnie z nią wstecz.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Areszt domowy dla znanego, rosyjskiego reżysera – przedłużony

/ FLICKR.COM/DAVE NAKAYAMA/CC BY 2.0

Sąd w Moskwie przedłużył o trzy miesiące areszt domowy dla reżysera teatralnego i filmowego Kiriłła Sieriebriennikowa, któremu zarzucono defraudację "na dużą skalę" środków publicznych.

Sąd przychylił się do wniosku śledztwa i postanowił przedłużyć areszt domowy Sieriebriennikowa o trzy miesiące, czyli do 19 stycznia – ogłosił sędzia Artur Karpow.

Sieriebriennikow został zatrzymany w sierpniu pod zarzutem zdefraudowania środków publicznych "na dużą skalę" i umieszczony w areszcie domowym. Reżyser nie przyznaje się do winy. W jego obronie wypowiedzieli się do tej pory liczni twórcy i przedstawiciele organizacji artystycznych w Rosji i za granicą. O natychmiastowe uwolnienie reżysera apelowała w sierpniu do władz Rosji Europejska Akademia Filmowa. Jej członkowie wskazali, że istnieją podstawy ku temu, aby areszt Sieriebriennikowa uznać za "umotywowany politycznie". Zaapelowano o zagwarantowanie reżyserowi wolności przemieszczania się i wolności dla twórczości artystycznej.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej twierdzi, że w 2011 roku Sieriebriennikow stworzył program popularyzacji sztuki współczesnej, na który w latach 2011-2014 Ministerstwo Kultury Rosji przyznało ponad 214 mln rubli (obecnie - ponad 3,6 mln USD). Komitet uważa, że w celu realizacji tego programu Sieriebriennikow powołał grupę teatralną Siódme Studio, przy czym pracownicy zespołu przedstawiali resortowi kultury zawyżone informacje o kosztach planowanych przedsięwzięć.

Zanim Sieriebriennikow został zatrzymany, w areszcie znaleźli się jego dawni współpracownicy, a wcześniej, w maju 2017 roku, w teatrze Centrum Gogola i w mieszkaniu reżysera służby przeprowadziły rewizje.

Sąd nie zgodził się, aby Sieriebriennikow pojechał do Petersburga, by zakończyć zdjęcia do filmu o Wiktorze Coju, i zabronił mu odwiedzać teatr Bolszoj w celu zakończenia pracy nad baletem "Nuriejew".

Sieriebriennikow jest jednym z najbardziej znanych rosyjskich reżyserów filmowych i teatralnych średniego pokolenia. Dyrektorem artystycznym Moskiewskiego Teatru Dramatycznego im. Mikołaja Gogola został w 2012 roku. Teatr zmienił wówczas nazwę na Centrum Gogola (ros. Gogol Centr) i stał się ważnym ośrodkiem życia artystycznego Moskwy. Realizowane tam śmiałe interpretacje utworów klasycznych i baletów awangardowych stały się zmorą dla rosyjskich działaczy religijnych i Ministerstwa Kultury, które dwa lata temu uznało adaptacje rosyjskich klasyków w Centrum Gogola za "niewłaściwe"

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl