Poruszająca wizyta abp. Jędraszewskiego – WIDEO, ZDJĘCIA

/ Adam Bujak/Archidiecezja Krakowska

Arcybiskup Marek Jędraszewski odwiedził ośrodek Caritas Archidiecezji Krakowskiej w Zatorze. Spotkał się również z podopiecznymi placówki – wielu z ich to osoby niepełnosprawne lub nieuleczalnie chore. Metropolita był poruszony wizytą w ośrodku.

Ośrodek Caritas Archidiecezji Krakowskiej w Zatorze obejmuje dom stałego pobytu dla osób niepełnosprawnych intelektualnie oraz Zakład Opiekuńczo Leczniczy dla osób chorych neurologicznie i niepełnosprawnych ruchowo. Katarzyna Wiśniewska, psycholog i rzecznik prasowy ośrodka Caritas w Zatorze podkreśla, że pracownicy starają się zapewnić podopiecznym warunki życia domowego. 

Opiekunowie nie tylko zajmują się podstawowymi potrzebami podopiecznych, ale także słuchają, rozmawiają, starają się też dzielić ich troski 
– mówiła. 

Mieszkańcy domu stałego pobytu mają czas wypełniony zajęciami terapeutycznymi, w tym plastycznymi, muzycznymi i teatralnymi. Wykorzystują umiejętności praktyczne w codziennych zajęciach w pralni, ogrodzie czy w domu. 

Korzystają z pomocy psychologicznej, mają możliwość spotkania się z kapelanem. Codziennie w naszym domu odprawiana jest msza święta 
– wyjaśniała Wiśniewska, podkreślając jednocześnie, jak ważnym elementem życia w ośrodku jest obecność wolontariuszy – uczniów ze szkół z Zatora i okolicy.

Wizyta metropolity krakowskiego Marka Jędraszewskiego w placówce była bardzo ważnym i długo wyczekiwanym wydarzeniem. 

Cieszymy się z obecności arcybiskupa, chcemy pokazać życie w naszym domu, podzielić się radościami i troskami, których też nie brakuje. Ufamy, że jest to znak opatrzności Boga, i że z tej wizyty wypłynie jakieś dobro 
– zaznaczała Wiśniewska.

Podczas wizyty w ośrodku w Zatorze abp Marek Jędraszewski spotkał się z podopiecznymi, personelem i wolontariuszami. Spotkanie z chorymi było bardzo wzruszające i poruszyło arcybiskupa.

Wiele osób w krajach europejskich z powodu swojego kalectwa, podeszłego wieku czy słabego zdrowia czuje się zagrożonymi. Ten ośrodek pokazuje, co znaczy otoczyć takich ludzi miłością. Oni sami czują, i dają temu wyraz, że to jest ich dom. Podobnie przeżywają i odczuwają to pracownicy tego ośrodka. Chcą być tutaj z tymi, którzy oczekują ich pomocy, a czasem po prostu chcą być razem z nimi, wziąć za rękę, uśmiechnąć się. Wlać nadzieję 
– dzielił się swoimi wrażeniami abp Marek Jędraszewski. 

Metropolita krakowski podkreślił, że takie miejsca jak ośrodek w Zatorze są szczególnym doświadczeniem tego, jak wielki może być człowiek, który widzi w bliźnim, zwłaszcza w tym chorym, dotkniętym nieszczęściami, samego Chrystusa. 

Tutaj sprawdza się Ewangelia w wymiarze trudu i poświęcenia, ale także miłości i wdzięczności, i radości, i pokoju serca. Tutaj jest miłość w tych najbardziej szlachetnych przejawach, która sprawia, że ludzie spotykając tutaj biednych i chorych wracają do swoich domów nie zniechęceni, załamani, zmęczeni, ale podbudowani. To jest coś pięknego. Taki ośrodek Caritas, który buduje lepszy świat w nas i pośród nas 
– mówił abp Marek Jędraszewski kończąc swoją wizytę w Zatorze.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: diecezja.pl, niezalezna.pl


SONDA
Wczytuję sondę...

Tagi

Wczytuję komentarze...

Totalni węszą spisek, bo marszałek odwołał wspólne prezydium Sejmu i Bundestagu. PANIKA trwa

/ clareich

  

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki poinformował dzisiaj, że z przyczyn technicznych został zmieniony termin wspólnego posiedzenia Prezydiów Sejmu i Bundestagu. Tymczasem opozycja już wietrzy spisek. - Jeśli w Polsce dzieje się coś niebezpiecznego - co skutkuje odwołaniem wizyty w Niemczech - to natychmiast prosimy o zwołanie Sejmu i informację premiera nt. sytuacji w kraju - oświadczył prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Według niego Polska staje się "coraz bardziej czarną owcą w Europie".

Terlecki był pytany dziś przez dziennikarzy w Sejmie o to, czy to on i wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek "w ostatniej chwili musieli zrezygnować" z udziału w posiedzeniu prezydiów z przyczyn technicznych.

Były pewne przyczyny, dla których trzeba było zmienić ten termin, czego oczywiście żałujemy, ale myślę, że strona niemiecka zrozumiała nasze wyjaśnienia

- odpowiedział polityk.

O tym, że przyczyny tej zmiany terminu mają charakter wyłącznie techniczny i że leżą one po stronie polskiego parlamentu, przekonywał na dzisiejszej konferencji prasowej również premier Mateusz Morawiecki. Zapewniał przy tym, że nie ma żadnego związku między odwołaniem wspólnego posiedzenia prezydiów Sejmu i Bundestagu a wtorkowym oświadczeniem kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Francji Emmanuela Macrona o zamiarze tworzenia, być może od 2021 roku, odrębnego budżetu strefy euro.

Premier przypomniał, że we wtorek miał "bardzo dobrą, owocną" rozmowę w Berlinie z kanclerz Merkel, a na najbliższy poniedziałek zaplanowane ma spotkanie z przewodniczącym Bundestagu Wolfgangiem Schaeuble. Zaznaczył, że szefa izby niższej niemieckiego parlamentu zna jeszcze z czasów, kiedy ten pełnił urząd ministra finansów Niemiec.

CZYTAJ WIĘCEJ: Spotkanie prezydium Sejmu z przedstawicielami Bundestagu - odwołane

Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało dzisiaj, że decyzję o odwołaniu wyjazdu polskiej delegacji na wspólne posiedzenie Prezydiów Sejmu i Bundestagu w Niemczech podjął marszałek Sejmu Marek Kuchciński, bo do udziału w nim zgłosiła się zbyt mała liczba wicemarszałków.

"Politycy, którzy nie zdecydowali się na wyjazd do Niemiec, wskazywali na ważne wydarzenia krajowe"

- podkreśliło CIS.

Tymczasem dziury w całym doszukuje się pozycja. Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła, że politycy Prawa i Sprawiedliwości nie chcą opuścić Warszawy, bo "coś dzieje się w PiS-ie".

To nie ważne sprawy w Polsce, tylko ważne sprawy w PiS, czyli interes partyjny wygrał nad interesem kraju

- przekonywała, oceniając, że "to wielka kompromitacja".

Podobnie jątrzy Kosiniak-Kamysz:

Jeżeli coś się dzieje dzisiaj w Polsce bardzo niebezpiecznego, to natychmiast prosimy o zwołanie Sejmu i informację premiera na temat sytuacji wewnętrznej w państwie

- oświadczył i dodał, że:

Jeżeli sytuacja wewnętrzna nie pozwala na opuszczenie kraju przez marszałka Sejmu, to znaczy, że Polska jest w bardzo trudnym momencie.

Co takiego się dzieje w Polsce panie premierze, że nie możecie dzisiaj odbyć spotkania międzynarodowego? Co się dzieje panie marszałku - niech pan wyjdzie i raz zrobi konferencje prasową, po dwóch i pół roku naprawdę pokazanie się opinii publicznej i przedstawienie swoich argumentów nie jest czymś heroicznym. Trzeba wyjść i powiedzieć Polakom, co się dzieje w Polsce 

- mówił szef Stronnictwa.

Według niego, w ten sposób "pokazujemy nasze zdanie na temat naszych partnerów, nasz stosunek do tych, którzy mają kluczową rolę w Europie".

Może się to komuś podobać, albo nie. Trzeba stąpać po ziemi - albo będziemy rozmawiać z Francją i Niemcami, albo będzie Trójkąt Weimarski albo będą niższe dopłaty, albo będzie mniej pieniędzy na Politykę Spójności

- mówił prezes PSL.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza "zniechęcamy kraje w UE do siebie". "Polityka międzynarodowa polega na pozyskiwaniu sojuszników. Dzisiaj polityka zagraniczna rządu PiS polega na wskazywaniu wrogów. My się z nią diametralnie nie zgadzamy" - podkreślił.


Prezydium Sejmu liczy pięciu wicemarszałków - dwóch z PiS: Beata Mazurek oraz Ryszard Terlecki, Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), Barbara Dolniak (Nowoczesna) oraz Stanisław Tyszka (Kukiz'15).

Delegacjom mieli przewodniczyć marszałek Sejmu Marek Kuchciński i przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schaeuble. Ze wstępnych informacji CIS wynikało, że Sejm w Niemczech reprezentować mieli także wicemarszałkowie: Beata Mazurek (PiS), Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), Ryszard Terlecki (PiS) oraz posłowie Izabela Kloc (PiS, przewodnicząca komisji ds. Unii Europejskiej) i Bartłomiej Wróblewski (PiS, przewodniczący polsko-niemieckiej grupy parlamentarnej).

Ze strony niemieckiej w posiedzeniu mieli wziąć udział wiceprzewodniczący Bundestagu Thomas Oppermann, Hans-Peter Friedrich, Wolfgang Kubicki, Petra Pau, Claudia Roth oraz parlamentarzyści Manuel Sarrazin (przewodniczący niemiecko-polskiej grupy parlamentarnej) i Gunther Krichbaum (przewodniczący komisji ds. UE)

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl