Wielki sukces Polski i milczenie

  

„Cudze chwalicie, swego nie znacie” – tak można by w skrócie określić reakcję mediów w Polsce na wielki sukces polskiego rządu, czyli decyzję Komisji Europejskiej, by nie kontynuować mechanizmu przymusowej relokacji. Polski rząd nie uległ najpierw presji, a potem szantażom ze strony UE oraz polityków poszczególnych krajów najbardziej zainteresowanych, by ich błędy naprawiła Polska.

Macron czy Gabriel (szef MSZ-etu Niemiec), Timmermans czy Awramopulos (komisarz KE ds. migracji) nie zastraszyli polskich władz ani społeczeństwa. Daliśmy radę. Dziś Bruksela częściowo wyciąga wnioski z własnych absurdów i mówiąc o kolejnym osiedleniu 50 tys. (!) migrantów spoza Europy, podkreśla, że kraje członkowskie mogą w tym wziąć udział dobrowolnie. Oczywiście KE wystąpi do Trybunału w Strasburgu o kary dla Polski i Węgier w związku z odmową przyjęcia migrantów, ale postępowanie zapewne potrwa parę lat. Udało się wygrać tę batalię, co zostało zauważone w Europie i wzbudziło cichy podziw i głośną zazdrość, objawiającą się w kolejnych medialnych atakach. To, że opozycja usiłuje przemilczeć ten sukces Polski, rozumiem. Dlaczego jednak sami nie potrafimy się cieszyć z tego wielkiego zwycięstwa?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Marsz Polaków dla Polski

  

Narodowcy wszystkich krajów rzucili się uzasadniać, że marsz jest ich i to dla Krzysztofa Bosaka oraz Roberta Winnickiego przyszło 250 tys. ludzi. Taka to sama prawda jak ta, że PiS chce wyjścia z UE.

Marsz zgromadził tłumy dumnych patriotów, którzy po prostu uznali, że udział w nim jest najlepszą formą świętowania 100-lecia odzyskania niepodległości. Nie był to wiec poparcia dla Ruchu Narodowego ani prezydenta Andrzeja Dudy czy PiS. Tymczasem liderzy narodowców rozpoczynają jakąś absurdalną dyskusję na poziomie elit okrągłostołowych, które w 2015 r. obrażone na demokrację wypisywały, że „ukradziono im Polskę”, sprowadzającą się do pytania o to, kto ma prawo do rządu dusz na marszu. Nie wiem, co będzie za rok, ale wiem, że jeśli narodowcy będą na siłę robili z marszu politykę, to na 101. rocznicy nie będzie wyniku frekwencyjnego z 2018 r. Bo tak się zawsze kończy polityka rodem z piaskownicy. Niedzielny marsz był najbardziej biało-czerwony ze wszystkich dotychczasowych i fajnie by było, gdyby tak pozostało. Te barwy w przeciwieństwie do zieleni ONR mają moc jednoczenia. To Polsce jest bardzo potrzebne.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl