Porażające wyniki ankiety. Przyjmują prezenty i pieniądze, także w godzinach pracy

fot. Russell Weller/freeimages.com

redakcja

Kontakt z autorem

Prawie 97 proc. ankietowanych polskich lekarzy przyznało, że spotyka się z przedstawicielami firm farmaceutycznych, a 85 proc. z nich twierdziło, że to kontakty regularne – wykazały badania specjalistów Wydziału Nauk SGGW w Warszawie.

Autorka badania dr Marta Makowska zastrzegła, że sondaż nie jest w pełni reprezentatywny dla polskich lekarzy. Polegał on na tym, że 379 medyków z własnej inicjatywy wypełniło ankietę zamieszczoną od listopada do grudnia 2013 r. na stronie internetowej pisma "Medycyna Praktyczna".

Zaletą tego badania jest jednak to, że ci lekarze, którzy zdecydowali się na wypełnienie ankiety, raczej nie ukrywali, jakie są ich kontakty z przedstawicielami firm farmaceutycznych

- podkreśliła dr Makowska, adiunkt w Katedrze Socjologii Wydziału Nauk Społecznych Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Ponad jedna trzecia (35 proc.) uczestniczących w sondażu lekarzy przyznała, że spotyka się z przedstawicielami firm farmaceutycznych w godzinach pracy, co jest prawnie zabronione. Jeszcze więcej - 36,4 proc. badanych ujawniła, że przyjmowała prezenty, co nie są przez polskie prawo akceptowane.

Najczęściej przyjmowane prezenty to drobne upominki, takie jak długopis lub notatnik. Do takich prezentów przyznało się prawie 79 proc. ankietowanych lekarzy. Inni wymieniali książki medyczne (69,9 proc.), zaproszenie na obiad, kolację lub inny posiłek (46,4 proc.) oraz bilety na wydarzenie sportowe (21,9 proc.).

Drogie prezenty związane z praktyką medyczną przyjmowało ponad jedna czwarta lekarzy, natomiast 10 proc. z nich ujawniło, że przyjmowało również drogie prezenty, które nie były z nią związane. Do przyjmowania pieniędzy przyznało się 7,4 proc. lekarzy.

Przyjmowane od przedstawicieli producentów leków prezenty oraz inne profity (np. odpłatna współpraca, darmowe próbki leków) mogą mieć wpływ na to, co lekarze przepisują swoim pacjentom. W ankiecie przyznało się do tego 12,1 proc. badanych lekarzy.

Dr Makowska podejrzewa jednak, że ten odsetek może być większy, bo nie wszyscy lekarze mogą zdawać sobie z tego sprawę. Według badania 28,7 proc. lekarzy zgodziło się z tym, że ich koledzy po fachu przepisują recepty pod wpływem prezentów od firm farmaceutycznych.

Ponad 51 proc. ankietowanych lekarzy twierdziło, że spotyka się z przedstawicielami firm farmaceutycznych, gdyż uważa, że "wykonują oni ciężką pracę i jest im ich żal". Połowa (49,9 proc.) z nich uznała, że przekazywane przez nich informacje o lekach są cenne.

W Polsce na 25 lekarzy przypada jeden przedstawiciel firmy farmaceutycznej. Co dziesiąty (9,8 proc.) badany lekarz ujawnił, że z własnej woli informuje firmy farmaceutyczne o przepisywanych lekach. Prawie 82 proc. badanych lekarzy przyznało, że uczestniczy w konferencjach edukacyjnych organizowanych przez firmy farmaceutyczne. 72,3 proc. lekarzy ufa informacjom przekazywanym im przez przedstawicieli firm farmaceutycznych.

Dr Makowska podkreśla również, że można mówić o pozytywnych zmian w zachowaniach lekarzy w Polsce.

W 2013 r. 47,2 proc. z nich wskazało, że jedno z głównych źródeł ich wiedzy pochodzi od firm farmaceutycznych; tymczasem w 2008 r., w naszych poprzednich badaniach, twierdziło tak 67 proc. z nich. To bardzo duża różnica

- powiedziała.

W 2008 r. ponad połowa (58,2 proc.) badanych lekarzy zaznaczyła w ankiecie przyjęcie przynajmniej jednego niezgodnego z polskim prawem prezentu, a w 2013 - było to ponad jedna trzecia (36,4 proc).

Jest dużo działań podejmowanych, by było lepiej: mamy surowe prawo, koncerny farmaceutyczne mają kodeksy etyczne, jest kodeks przejrzystości Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA, są deklaracje konfliktu interesów (ze strony lekarzy – red.), coraz więcej mówi się o Evidence-Based Medicine (medycynie opartej na faktach)

– podkreśla dr Makowska.

Specjalistka zwraca również uwagę, że nie chodzi o to, żeby lekarze nie współpracowali z firmami farmaceutycznymi - lecz raczej o relacje oparte na wzajemnym poszanowaniu, etyce, wiedzy naukowej, a nie marketingu.

Czytaj też: Lekarze brali łapówki od firmy farmaceutycznej

W ostatnich latach w wielu krajach dużo uwagi poświęca się wzmacnianiu przejrzystości w kontaktach lekarzy z firmami farmaceutycznymi. Zdaniem dr Makowskiej, w USA przykładem jest Physician Payment Sunshine Act, wymuszający prawnie na firmach ujawnianie prezentów dla lekarzy i umów z nimi, których jednorazowa wartość przekroczy 10 USD lub ich suma roczna jest większa niż 100 USD.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Ruszyło śledztwo ws. willi Jaruzelskiego

Ruszyło śledztwo ws. willi Jaruzelskiego

Państwa spotkają się w Katowicach ws.…

Państwa spotkają się w Katowicach ws.…

Festiwal Pieśni Pamięci "Walczącym o…

Festiwal Pieśni Pamięci "Walczącym o…

"Ach śpij kochanie": Piękny…

"Ach śpij kochanie": Piękny…

Znamy nazwisko nowego szefa PWPW.…

Znamy nazwisko nowego szefa PWPW.…

Takich wyników sondażu nie było od lat! Polacy zadowoleni z sytuacji w kraju

/ jackmac34/pixabay.com

49 proc. Polaków uważa, że ogólna sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku; przeciwnego zdania jest 36 proc. badanych. Tak wynika z październikowego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej. Według analityków, obecny bilans można uznać za najlepszy od niemal 10 lat.

Z danych CBOS wynika, że przewaga opinii pozytywnych nad negatywnymi powiększa się z miesiąca na miesiąc. W październiku, na pytanie o to czy ogólna sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku, twierdząco odpowiedziało o 3 proc więcej respondentów niż przed miesiącem. Jednocześnie o 2 punkty procentowe ubyło ocen złych. Dla przykładu, w październiku 2016 roku stosunek opinii pozytywnych do negatywnych był niemal odwrotny.

W październiku ubyło także negatywnych ocen sytuacji politycznej w kraju. Za złą uważa ją 33 proc. ankietowanych, zaś za dobrą 27 proc. Co trzeci respondent (35 proc.) twierdzi, że sytuacja polityczna w kraju jest ani dobra, ani zła.

Jeśli chodzi o ocenę poziomu życia respondentów i ich rodzin to 60 proc. badanych uznaje go za dobry (wzrost o 3 pkt. proc.), zaś 6 proc. wyraziło swoje niezadowolenie. 34 proc. Polaków stwierdziło, że żyje im się przeciętnie.

Nie ma wielkich zmian co do oceny warunków materialnych gospodarstw domowych. 54 proc. badanych jest usatysfakcjonowanych, 39 proc. twierdzi, że ich warunki są przeciętne, zaś 7 proc. jest niezadowolonych ze swojej sytuacji finansowej.

Sytuację w zakładach pracy dobrze ocenia 66 proc. zatrudnionych, 10 proc. określa ja jako złą, a 23 proc. jako przeciętną.

CBOS zapytał też respondentów jak przewidują rozwój sytuacji w kraju. Według pracowni, w październiku wzrósł odsetek osób zakładających jej poprawę – z 31 proc do 35 proc. Przeciwną opinię wyraziło 19 proc. badanych (w poprzednim badaniu 22 proc.). 38 proc. uważa, że sytuacja w ciągu najbliższego roku znacznie się nie zmieni.

Lepiej wypadają także przewidywania dotyczące sytuacji politycznej. 46 proc. badanych ocenia, że w najbliższym roku się ona nie zmieni. Z 21 do 25 proc. wzrósł jednak odsetek respondentów przewidujących poprawę. Pogorszenie sytuacji politycznej przewiduje 19 proc. respondentów. 40 proc. Polaków prognozuje poprawę sytuacji gospodarczej, a 41 proc. uważa, że się ona nie zmieni. Pogorszenie przewiduje 11 proc. badanych.

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face), wspomaganych komputerowo (CAPI), w dniach 5-12 października 2017 roku, na liczącej 948 osób, reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Ruszyło śledztwo ws. willi Jaruzelskiego

/ www.flickr.com/photos/xaviercolas/3861913632/, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12793577

Warszawska prokuratura okręgowa wszczęła śledztwo ws. willi gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Zawiadomienie złożyli posłowie PiS. Prokuratura bada, czy doszło m.in. do przekroczenia uprawnień urzędników przy wydawaniu decyzji na mocy której nieruchomość przekazano Jaruzelskim.

Jak powiedział rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Łukasz Łapczyński, śledztwo wszczęto w sprawie "przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków służbowych, w czerwcu 2012 r., przez urzędników Zarządu Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy, działających w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na rzecz ustalonych osób korzystających z prawa użytkowania wieczystego posesji położonej w Warszawie przy ul. Ikara 5, w związku z wydaniem decyzji o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności w/w działki, czym działano na szkodę interesu publicznego lub prywatnego".

Chodzi o artykuł 231 Kodeksu karnego dotyczący takiego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Grozi za to nawet do 10 lat więzienia.

18 września posłowie PiS Jan Mosiński i Paweł Lisiecki oraz radny Jacek Ozdoba poinformowali, że złożyli zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Politycy wyjaśniali, że 21 kwietnia 1979 r. przedstawiciele Skarbu Państwa ustanowili użytkowanie wieczyste nieruchomości przy ul. Ikara 5 w Warszawie na rzecz małżeństwa Jaruzelskich. Podkreślali, że decyzja ta była poprzedzona decyzją z 19 kwietnia 1971 r., która "odmawiała przedwojennej właścicielce, pani Przedpełskiej, ustanowienia prawa użytkowania wieczystego gruntu nieruchomości przy ul. Ikara 5 na ich rzecz".

- Po 27 latach, 18 sierpnia 1998 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) wydało decyzję stwierdzającą nieważność decyzji z roku 1971. W 2000 r. zaś Kolegium wydało kolejną decyzję, tym razem zawieszającą postępowanie w przedmiotowej sprawie. Tymczasem decyzją z 25 czerwca 2012 r., Zarząd Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy, przekształcił prawo użytkowania wieczystego gruntu ustawionego na rzecz małżeństwa Jaruzelskich w prawo własności, mimo tego, że postępowanie przed SKO się nie zakończyło - wskazano w zawiadomieniu.

Lisiecki przypominał, że w przypadku willi gen. Jaruzelskiego (który zmarł w 2014 r.), od 1998 r. były zgłoszone roszczenia następców prawnych byłych właścicieli, państwa Przedpełskich, co - w ocenie posła - pokazuje, że nie powinno dojść do przekształcenia użytkowania wieczystego we własność.

Oświadczył też, że docierały do niego liczne informacje, dotyczące tego, że wiele osób, które chciały przekształcić użytkowanie wieczyste we własność, w przypadku, gdy do danej nieruchomości zostały zgłoszone roszczenia, nie mogły tego zrobić.

- Tu jest pokazane, że mamy do czynienia z podwójnym traktowaniem, z różnymi standardami - ocenił.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej, zajmującej się reprywatyzacją nieruchomości w Warszawie, Patryk Jaki zwrócił się do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o przekazanie dokumentów dot. willi Jaruzelskiego. "Jeżeli dokumenty trafią do komisji, to oczywiście będziemy tym tematem się zajmować" - zapowiedział.

Córka generała, Monika Jaruzelska mówiła w mediach, że podnoszone kwestie są absurdem, a jej rodzina "nie miała żadnych szczególnych ulg". Sprawę określała "jako polityczną zemstę" i "zabawę historią".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl