Rząd przyjął projekt budżetu na 2018 r. Dochody na poziomie 355 miliardów zł

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Rząd przyjął projekt ustawy budżetowej na 2018 r. - poinformowała we wtorek premier Beata Szydło. Podkreśliła, że to budżet prorozwojowy, a jednocześnie ambitny i uwzględniający programy prospołeczne.

Szydło poinformowała, że rząd we wtorek przyjął projekt budżetu na 2018 r.

"Ustawa jest gotowa" - powiedziała. "Przygotowany został bardzo dobry budżet. To jest budżet prorozwojowy, to jest jednocześnie budżet, w którym wszystkie programy prospołeczne, które realizuje rząd Prawa i Sprawiedliwości, są kontynuowane" - podkreśliła.

"Dobry ambitny budżet, który gwarantuje realizację naszego sztandarowego Programu Rodzina 500 plus, gwarantuje realizację programu Mieszkanie plus, gwarantuje darmowe leki dla seniorów, uwzględnia reformę edukacji, uwzględnia reformę służby zdrowia, i wreszcie reformę emerytalną. Oczywiście jest nastawiony na rozwój i inwestycje" - mówiła.

Przypomniała, że nie chodzi tylko o program 500 plus czy o darmowe leki dla seniorów, ale też Mieszkanie Plus.

"Od 1 października tego roku (...) będzie obowiązywał nowy wiek emerytalny, czyli obniżony powrót do poprzedniego wieku emerytalnego". Jak podkreśliła premier, ta reforma emerytalna już przez całe 12 miesięcy 2018 r. będzie obowiązywania i to również będzie znaczący wydatek dla budżetu państwa.

Dodała, że wszystko udało się pogodzić. Zostaną przeznaczone pieniądze na inwestycje, wzrosną środki na fundusz klęskowy. Zaznaczyła, że rząd bierze pod uwagę nie tylko usuwanie skutków nawałnic.

Projekt ustawy budżetowej na 2018 r. zakłada deficyt budżetowy na poziomie 41,5 mld zł - poinformował wicepremier Mateusz Morawiecki. Dodał, że dochody budżetu ustalono na 355 mld zł, a wydatki na 397 mld zł.

Wicepremier, minister rozwoju i finansów poinformował na konferencji prasowej, że przyszłoroczne dochody budżetowe planowane są na 355 mld zł, z kolei wydatki na poziomie 397 mld zł. Dodał, że deficyt - zgodnie z projektem - ma wynosić 41,5 mld zł.

Morawiecki poinformował, że deficyt sektora finansów publicznych, liczony zgodnie z metodologią Eurostatu, został ustalony na poziomie 2,7 proc. do PKB. Podkreślił, że "zgodnie z metodologią krajową, deficyt budżetu państwa jest jeszcze niższy".

Wicepremier dodał, że w projekcie budżetu przyszłoroczny wzrost gospodarczy został ustalony na poziomie 3,9 proc. PKB, a inflacja na 2,3 proc.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Skandal! Sędzia oskarżony o kradzież 50 zł ze stacji benzynowej – został uniewinniony

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Dziś Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie, któremu za kradzież 50 zł na stacji paliw wymierzono karę złożenia z urzędu. SN uniewinnił sędziego. Tym samym SN zmienił wyrok sądu dyscyplinarnego I instancji, który usunął Topyłę ze stanu sędziowskiego w związku z tym zarzutem.

Sędzia Sądu Rejonowego w Żyrardowie Mirosław Topyła został obwiniony o to, że w dniu 3 marca 2017 r., na stacji paliw w okolicy Sochaczewa ukradł z lady banknot 50-złotowy starszej kobiety, w momencie gdy ta odwróciła się.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tak sędzia skradł 50 zł na stacji benzynowej. Zobacz NAGRANIE z monitoringu

Sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego w 2017 roku. Mogła zostać rozstrzygnięta już w październiku, lecz odroczono rozpoznanie sprawy. Uwzględniono wniosek obrony o dopuszczenie opinii biegłego psychologa, dla ustalenia profilu psychologicznego i cech osobowości obwinionego.

Podczas ostatniej rozprawy odtworzono monitoring z kradzieży, na którym widać, jak sędzia rozgląda się, a następnie wyciąga rękę, by sięgnąć po pieniądze, które wyłożyła wcześniej na ladę starsza kobieta.

Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny w lipcu ub. roku uznał obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył sędziemu karę złożenia z urzędu. Uznał jednocześnie, że przez dopuszczenie się kradzieży pieniędzy sędzia stracił nieodwołalnie i na zawsze moralne prawo osądzania cudzych uczynków. Stopień społecznej szkodliwości popełnionego przewinienia określono jako znaczny, przez co dalsza służba i pełnienie urzędu na jakimkolwiek stanowisku i gdziekolwiek byłyby nie do pogodzenia z noszeniem sędziowskiej togi.

Dlatego sąd ocenił, że tylko najsurowsza kara, przewidziana w przepisach ustawy, jest adekwatna do rangi przewinienia, którego dopuścił się obwiniony.

Odwołania od tego wyroku do Sądu Najwyższego wniósł zarówno obwiniony jak i jego obrońcy. Twierdzą oni, że kradzież pieniędzy przez sędziego byłaby nielogiczna wobec kariery, jaką zrobił, wysokiej funkcji i zarobków. Ponadto sędzia ma być z charakteru osobą roztargnioną.

W uzasadnieniu stwierdzono, że sędzia jest "roztargniony".

SN poczynił odmienne ustalenia faktyczne i doszedł do wniosku, że należy obwinionego uniewinnić. (...) Z dopuszczonej opinii biegłego wynika, że obwiniony jest osobą odpowiedzialną, introwertyczną, natomiast charakteryzująca się dużym stopniem roztargnienia

- powiedziała w uzasadnieniu orzeczenia sprawozdawca sprawy sędzia SN Agnieszka Piotrowska. Dodała, że opinia ta została skonfrontowana z pozostałymi dowodami, w tym zeznaniami świadków, i znalazła w nich potwierdzenie.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl