Halicki mówił o imigrantach, a w studiu niedowierzanie. I wtedy padł ten krótki komentarz – WIDEO

Andrzej Halicki / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Polityk Platformy Obywatelskiej stwierdził przed kamerami, że jego partia nigdy nie była za przymusowym przyjmowaniem imigrantów. I upierał się przy tym, choć przypomniano mu, co na ten temat mówił rzecznik rządu Ewy Kopacz. W końcu krótko twierdzenia Andrzeja Halickiego podsumował Adam Andruszkiewicz z Kukiz’15. 

Halicki był w dzisiejszym programie „Woronicza 17” wyjątkowo nadaktywny. Niestety, w złym znaczeniu – nieustannie przeszkadzał, wchodził w słowo innym gościom, przekrzykiwał współrozmówców. Prowadzący Michał Rachoń musiał kilkukrotnie przywoływać polityka totalnej opozycji do porządku. 

W „Woronicza 17” rozmawiano m.in. na temat tego, że  Bruksela zamierza zakończyć program przymusowej relokacji imigrantów. Prowadzący zwrócił się w tej sprawie do wspomnianego posła PO, mówiąc, że Platforma poparła ten projekt. 

I tu zaskoczenie. Halicki odpowiedział na to, że jego partia… nigdy nie popierała programu przymusowej relokacji. Michał Rachoń nie krył zdziwienia, ale polityk totalnej opozycji brnął dalej. 

Proszę przyjąć do wiadomości – rząd Platformy Obywatelskiej skutecznie, a nie na zasadzie awantury, zablokował właśnie ten automatyzm 
– oznajmił.

I nie zmienił zdania nawet w momencie, kiedy przypomniano mu słowa Cezarego Tomczyka, rzecznika rządu Ewy Kopacz, który mówił wówczas, że są przygotowani na przyjęcia każdej liczby uchodźców. 

Krótko skomentował słowa Halickiego poseł Kukiz’15 Adam Andruszkiewicz. 

Myślę, że widzom opadły ręce i niektórzy turlają się ze śmiechu 
– powiedział parlamentarzysta. – Oczywiście, że Platforma Obywatelska była za przyjmowaniem imigrantów – dodał.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Macki LGBT sięgają polskich sądów! Będzie walka o "prawa sumienia"

/ Wokandapix

  

Powróciła sprawa Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który w 2015 roku odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. - Chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia - zapowiada prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski. Wtóruje mu Zbigniew Ziobro: "Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej". 

Chodzi o sprawę Adama J., pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił druku materiałów promujących treści homo-, bi- i transseksualne. Drukarz tłumaczył odmowę swymi przekonaniami.

Karna sprawa sądowa Adama J. toczy się od 2016 r. Skazano go wówczas wyrokiem nakazowym na karę grzywny 200 zł. Po jego sprzeciwie, wyrok uchylono, za to rozpoczął się proces karny. W marcu 2017 r. łódzki Sąd Rejonowy uznał drukarza winnym popełnienia wykroczenia. Sąd stwierdził, że bez uzasadnionego powodu odmówił wykonania usługi, do czego był zobowiązany jako drukarz. Sąd odstąpił przy tym od wymierzenia kary. Od tego wyroku odwołali się zarówno obrońca obwinionego, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego i prokurator. Jednak Sąd Okręgowy w Łodzi nie uwzględnił apelacji i w maju 2017 r. utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji.

CZYTAJ WIĘCEJ: Drukarz walczy ze środowiskiem LGBT przed sądem. Na posiedzeniu było o… krzyżakach i Hitlerze

Żeby było jeszcze ciekawiej, kasację na korzyść drukarza, którą złożył prokurator generalny Zbigniew Ziobro, oddalił w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy. Sąd Okręgowy zatem prawomocnie uznał Adama J. za winnego wykroczenia, ale odstąpił od kary.  

Dlatego też dzisiaj prezes instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski poinformował, że „chociaż w sprawie drukarza wydał postanowienie Sąd Najwyższy, będziemy kontynuować walkę o jego prawa sumienia”.

Jak zapewnia Instytut, została już złożona skarga konstytucyjna. Zapowiada również złożenie kolejnej - do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Sąd zareagował w zgodzie z duchem poprawności politycznej

– komentuje Zbigniew Ziobro. 

Jak czytamy w informacji Instytutu Ordo Iuris problem dotyczy zarówno przedsiębiorców, pracowników sektora usług, a przede wszystkim przedstawicieli zawodów medycznych – położnych, pielęgniarek i diagnostów.

Katolicy będą zmuszeni do świadczenia usług i włączania się w przedsięwzięcia, które budzą ich etyczny sprzeciw

– wykazuje prezes Kwaśniewski, zapewniając jednocześnie, że każdej z osób poszkodowanych w tego typu sprawach zostanie udzielona pomoc prawna ze strony Instytutu. 

Ważne jest jednak, aby rozwiązać ten problem systemowo. Dlatego przygotowaliśmy projekt ustawy, która każdemu obywatelowi zagwarantuje prawo do sprzeciwu sumienia

– czytamy w komunikacie.

Projekt zmian w przepisach trafił już do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która zajęła się tematem przed kilkoma miesiącami.

Źródło: niezalezna.pl, tvp.info, Ordo Iuris

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl